Makijaż z paletki Sleek: Mocniej z paletką Storm

Witajcie :o)

Drugi dzień pod rząd tą sama paletką?! To u mnie rzadko się zdarza. Mimo, że na pierwszym planie jest paletka Storm to subtelnie wspiera ją kolorowa baza z Primer Pallete. 


Makijaż sam w sumie nie jest technicznie trudny i odkrywczy, ale jest mocniejszy i elegancki. W pierwszej kolejności nakładam bazę w kolorze zielonym z paletki Sleek Primer Pallete. Tak naprawdę kolor zielony nie będzie zbyt widoczny, ale wizualnie zmieni kolor nałożonego później cienia. W załamaniu powieki i ponad nim rozcieram smugę złotego, ciepłego brązu z paletki Sleek Storm. Aby dokładniej rozblendować brąz sięgam po złoto z tej samej paletki i rozcieram brąz ku brwi. Na zieloną bazę nakładam granatowy cień i łącze z brązem w załamaniu. Kąciki wewnętrzne rozświetlam perłą. 


Dodatki do całości są subtelne – beżowe usta (L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude) i leciutko zaróżowione policzki (e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy).

Makijaż z paletki Sleek: Turkus z fioletem

Witajcie :o)

Gdy nie mam pomysłu na makijaż idę na skróty i inspirację czerpię z tego w co jestem ubrana. Mam jedną taką swoją ulubioną bluzkę już od paru lat. Połączenie ciemnego turkusu z brudnym fioletem/brązem zawsze mi się w tej bluzce podobało. Marzyły mi się takie kolory na oczach. Okazało się, że dokładnie identyczne kolory są w paletce Sleek Ultra Mattes V2 Darks.

3/4 powieki to piękny głęboki turkus (cień Orbit). Zewnętrzny kącik oka pokreśliłam brudnym fioletem (cień Villan). Załamanie powieki zaś brązem (cień Paper Bag), który połączyłam z fioletem w zewnętrznej części. Wewnętrzny kącik oka oraz wewnętrzna część załamania to kolor wielbłądzi (cień Flesh). Łuk brwiowy rozjaśniłam cieniem w kolorze skóry (cień Dune). Dla podbicia mojej zielone tęczówki na linię wodną trafiła kredka w kolorze burgunda (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Blackberry). 













Makijaż z paletki Sleek: Oliwkowe oczy i winne usta

Witajcie :o)

Jak kupiłam szminkę Catrice 220 Step Red Up pierwsze co pomyślałam to, że muszę ją zestawić z oliwkowymi oczami. A jeśli oliwkowy cień to oczywiście cudny kolor Moss z paletki Sleek Au Naturel. 

Oczy są proste jak budowa cepa. Na całą górną i dolną powiekę nałożyłam cień Moss z paletki Sleek Au Naturel wychodzą delikatnie ponad załamanie powieki rozcierając górną granicę cieniem Honeycomb. Wewnętrzne kąciki oka rozświetliłam cieniem Taupe. Do tego czarna kreska żelową kredką, którą roztarłam minimalnie czarnym cieniem Noir. 

Do tego winne usta w postaci Catrice Ultimate Colour 220 Step Red Up. Niestety w sztyfcie ten kolor wydaje się być bardziej winny, na ustach wychodzi bardziej ciemno malinowy, ale i tak fajnie wygląda. 

Jak myślicie – dobre połączenie?!

Makijaż: Jesienny Look na niezobowiązujące wieczorne wyjście

Witajcie :o)

Czeka mnie dziś wieczór pełen śmiechu, bo wybieramy się z moim ukochanym na Kabaret Neo-nówka. Że jest to dość nieformalna i niezobowiązująca impreza postawiłam na rozświetlające, jesiennie kolory. 

Na środek powieki trafiła pomarańczowa miedź (Inglot 605 Pearl). Zewnętrze kącika oka przyciemnione piękną śliwką (Inglot 446 Pearl) i lekko wyciągnięta ponad załamanie. Wewnętrzne kąciki oraz wewnętrzna część załamania rozświetlona złotą pomarańczą (Inglot 407 Pearl). Pod łuk brwiowy cielisty cień ze złotymi drobinkami (Inglot 463 Double Sparkle). Żeby oko nabrało trochę wieczorowego charakteru na linii wodnej kredka w kolorze burgunda (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Blackberry). Prosto, ale bardzo świetliście. 


Cień Inglot 407 Pearl posłużył mi jeszcze raz, ale tym razem jako róż na policzki, aby lekko połyskiwały na złoto. Na ustach duet w kolorze dyni czyli szminka NYX Round Lipstick Pumpkin Pie oraz błyszczyk MIYO Kiss Me Lipgloss 17 Peachy. 



Dobra Dziewczynki jak już zmykam, bo się spóźnię. Mam nadzieje, że makijaż Wam się spodoba 🙂



Makijaż: Imprezowy Vamp

Witajcie :o)

Wczorajszym makijażem na parapetówkę na prawdę poszalałam, poniosła mnie inwencja twórcza. Tego posta piszę jeszcze na kacu więc impreza była udana ;P
Na kilka godzin zamieniłam się w Sexownego Vampa! Mocne, czarne Smokey Eyes z diamentowymi drobinkami brokatu i zmysłowe, grzeszne czerwone usta. Kobieta zmienną jest… ;o)
Tworząc makijaż oczu użyłam ciekawej techniki. A mianowicie najpierw na całą powiekę ruchomą oraz dużo ponad załamanie nałożyłam średni, matowy, ciepły brąz (Inglot 360 Matte). Dzięki niemu będzie łatwiej rozcierać czerń oraz powstanie fajny gradient kolorów. Na ówcześnie nałożony brąz nakładam czarną kredkę (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Black), ale tylko do załamania powieki i dobrze rozcieram pędzlem. Dzięki temu zabiegowi uzyskujemy czarną bazę. Na kredkę nakładamy czarny cień (paletka Sleek Bad Girl, cień Noir) ruchami wklepującym, a następnie rozcieramy w załamaniu powieki łącząc z wcześniejszym brązem. Żeby bardziej rozblendować brąz na granicy cieni pod łuk brwiowy nakładam matowy, cielisty cień (Inglot 353 Matte) i rozcieram nim też brąz. Dolną powiekę podkreślam analogiczne do górnej, a na linię wody nakładam czarną kredkę. Żeby troszeczkę rozjaśnić czerń w wewnętrznych kącikach oczu nakładam perłową biel (Inglot 453 Pearl). Czas na gwoździa programu – diamentowy brokat. Delikatnie opuszkiem palca nakładam na górną powiekę odrobinę kleju do rzęs i nakładam pędzlem brokat (Inglot Ozdoby do ciała nr 59). Dzięki temu mam pewność, że brokat całą noc zostanie na oczach. Oczy gotowe!


Normalnie pewnie do tak mocnych oczu użyłabym szminki w kolorze nude, ale tym razem poszłam na maksa i użyłam czerwieni. Lekko musnęłam usta korektorem, nałożyłam czerwoną szminkę (Catrice Ultimate Colour 080 My Red Card), a na końcu przypudrowałam usta przez jedną warstwę chusteczki higienicznej. Dzięki temu szminka zostaje na ustach parę godzin dłużej. 



Do looku sexownego vampa nie mogło zabraknąć także paznokci w podobnej koncepcji jak oczy. Na czarny lakier (Wibo Extreme Nails nr 34) nałożyłam diamentowy brokat (Essence Nail art Twins Glitter Topper 02 Julia).

Jak Wam się podoba moja wersja Sexownego Vampa?! 


Makijaż z paletki Sleek: Rock Chick

Witajcie :o)

Po wczorajszych klasycznych Czerwonych ustach czas na coś z goła innego! Miałam ochotę na oko w stylu rockowym. Ciemne, jak by niedbale wykonane, rozmazane… 

Jeśli chodzi o rockowe klimaty to idealna może być tylko jedna paletka Sleek – Bad Girl! Zmieszałam ze sobą dwa kolory: granat (cień Obnoxious) i fiolet (cień Twilight), żeby uzyskać trójwymiarowy kolor. Nałożyłam je na powiekę i dobrze rozcierałam wychodząc po za kontur oka tworząc koci, zadziorny kształt. Kąciki wewnętrzne rozświetliłam perłą (cień Gullible). Na linię wody obowiązkowo czarna kredka. 

Do ciemnych oczu rozjaśniające dodatki: różowe policzki (Inglot Róż do policzków nr 44) oraz słodkie, różowe usta (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 601). 

I co wyszło zadziornie i z pazurem?!

Makijaż: Czerwone Usta

Witajcie :o)

Naprawiłam już swój błąd jeśli chodzi o posiadanie takiego klasyku w swojej kosmetyczce jak czerwona szminka. Kupiłam, mam… dziś się przełamałam i wyszłam do ludzi w mocno czerwonych ustach. Powiem Wam, że całkiem dobrze się czułam w takim klasycznym look’u. Jednak czerwona szminka do mnie przemawia. Jak myślicie, jak wypadło?!



Mimo, że pierwsze skrzypce w tym makijażu grają jednak usta to „nie zaniedbałam” oczu, przecież nie byłabym wtedy sobą. Ale zacznijmy od początku….  

Najpierw perfekcyjna twarz: korektor pod oczy i na niedoskonałości (Inglot Korektor w kremie nr 66), mocno kryjący podkład (La Roche-Posay Toleriane Teint nr 11 Clear Beige), a wszystko dobrze zafiksowane pudrem matującym (Hean Perfect Finish Mat Losse Powder nr 462 Naturalny). 

Oczy do czerwonych ust oczywiście w wersji nude, ale nie oznacza to, że są niewidoczne. Na całą ruchomą powiekę nakładam złotawy cień (cień Taupe, paletka Sleek Au Naturel). Załamanie powieki podkreślam bardzo delikatnie i wyłącznie w zewnętrznej części oka ciepłym, średnim brązem (Inglot 465 Double Sparkle). Tym samy brązem podkreślam dolną powiekę. Wewnętrznym kącik oka rozświetlam białym złotem (Inglot 393 Pearl). Łuk brwiowy rozjaśniam matowym cielaczkiem (Inglot 353 Matte). Górną linię rzęs podkreślam czarną kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Black) i rozcieram czekoladowym brązem (Inglot 378 Matte). Na linię wody nakładam kredkę w kolorze szampana (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Golden Fawn). 



Twarz delikatnie konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer). A na koniec oczywiście gwóźdź programu czerwona szminka (Maybelline Hydra Extreme nr 535 Passion Red). 




Makijaż: Miedziana Rurka

Witajcie :o)

Tytuł tego makijażu może brzmi trochę dziwnie i dwuznacznie, ale właśnie tak mi się skojarzyło. A dlaczego?! Całe oko jest w ciemnych brązach, a środek powieki zdobi pasek z różowej miedzi. Prawda, że przypomina rurkę?! 😉

 W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka nakładam matowe brązy: najpierw cieplejszy odcień (Inglot 363 Matte), a na wierzch w odcieniu z domieszką szarości (Inglot 376 Matte). Środek powieki zostawiam wolny. W załamaniu powieki nakładam bardzo ciepły brąz (Inglot 457 Double Sparkle) i rozcieram ku górze przy pomocy cielistego cienia (Inglot 353 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetlam perłowym, cielistym odcieniem ze złotą poświatą (Inglot 396 Pearl). No i czas na gwóźdź programu. Na środek powieki, na wysokości źrenicy nakładam różowy odcień miedzi (Inglot 607 Pearl) i lekko rozcieram, aby połączyć z brązami. 






Na policzkach znalazł się różowy róż z domieszką moreli (Inglot Róż do policzków nr 49). Na ustach miedziano – brązowa szminka (NYX Round Lipstick w kolorze Ceto). 


Makijaż: Militarna Diva

Witajcie :o)

Kolejnym hitem tego sezonu jest makijaż inspirowany motywami i kolorystyką militarną. W moim wykonaniu oczy są w kolorze khaki i brązu, ale żeby nadać kobiecego akcentu całości wewnętrzny kącik oka rozświetliłam złotem opalizującym na różowo oraz różowe usta. 


Nakładam czarną kredkę na całą powiekę ruchomą jako bazę (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Black) i rozcieram palcem. Na czarną bazę nakładam błyszczący na złoto cień w kolorze khaki (paletka Sleek Au Naturel, cień Moss). Cień w odcieniu khaki rozcieram ku brwi przy pomocy odrobiny matowego brązu na pędzlu (paletka Sleek Au Naturel, cień Bark). Łuk brwiowy muskam i rozjaśniam matowym cielaczkiem (paletka Sleek Au Naturel, cień Honeycomb). Dla rozświetlenia i nadania blasku w wewnętrznym kąciku oka nakładam złoto opalizujące na różowo (Inglot 142 AMC Shine). Na linię wody nakładam czarną kredkę. 


Całą twarzy dokładnie konturuje bronzerem, aby uzyskać ostrzejsze rysy (W7 Honolulu). Aby dodać kobiecego akcentu i rozjaśnić oczy na usta wędruje błyszczyk w odcieniu cukierkowego różu (Essence Stay with Me Longlasting Lipgloss nr 01 Me & My IceCream). 



W wojskowym, męskim świecie można znaleźć odrobinę kobiecości dzięki dodatkom… ;o)



Makijaż: Jeremy Scott S/S 2013 Make Up

Witajcie :o)

Wczoraj błądziłam po internecie w poszukiwaniu inspiracji na dzisiejszy makijaż. Miałam totalną pustkę w głowie i miałam już zrezygnować z porannych malowideł aż tu zobaczyłam makijaż z New York Fashion Week Jeremy’ego Scott’a S/S 2013. 

Powiem Wam, że to było zrządzenie losu, że jednak zdecydowałam się na makijaż, bo dzisiaj do mnie do pracy niespodziewanie przyjechała telewizja. Zostałam wypchnięta przed kamerę… Nie zła ze mnie gwiazda a co :oP

A wracając do makijażu. W pierwszej kolejności nałożyłam czarną kredkę (Avon Supershock Black) w zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka oraz na dolną linię rzęs, pozostawiając środek powieki wolny. Palcem roztarłam kredkę i tak otrzymałam świetną bazę. Nakładanie cieni rozpoczęłam od załamania powieki. Mieszanką matowych brązów w odcieniu mlecznej czekolady (Inglot 360 Matte) oraz gorzkiej czekolady (Inglot 378 Matte) podkreśliłam załamanie uzyskując efekt różnych tonów i odcieni. Na wcześniej nałożoną czarną kredkę ruchem wklepującym nałożyłam mieszankę gorzkiej czekolady (Inglot 378 Matte) z grafitowym brązem (Inglot 376 Matte) aby uzyskać odcień o wiele ciemniejszy od ciepłego, brązowego załamania, ale jednocześnie nie zbyt ciemnego, aby nie była to czerń. Na pozostawioną wolną przestrzeń na górnej powiece nałożyłam średni, błyszczący błękit (Inglot 424 Pearl) i roztarłam go łącząc z brązami. Wewnętrzny kącik oka rozświetliłam mocnym złotem (Kobo Pure Pearl Pigment 507 Gold Dust). Jeszcze czarna kredka na linię wodną a pod łuk brwiowy cielisty mat (Inglot 353 Matte) i gotowe!

 

Przy mocnych oczach reszta twarzy musi być perfekcyjna. Dlatego też użyłam mocno kryjącego podkładu (La Roche Posay Toleriane Teint nr 11), policzki wykonturowałam bronzerem (e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder), a na ustach beżowy nude z nutką różu (L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude).