Makijaż: Błękit pod brwią

Witajcie

Błękit pod brwią, aegyo sal czy szminka o wykończeniu frosty… kilka trendów w jednym makijażu.

Coraz częściej staram się sięgać po makijaże, techniki, kanony piękna z poza granic takiego „klasycznie” pojmowanego jak Azjatycki Grunge czy Dirty Spotlight.

Wyjściowym trendem do tego konkretnego były pastele pod brwią, a w szczególności taki baby blue. Zestawiłam to kontrastowo z kasztanowym brązem i wszystko w macie. Dodałam także takie elementy jak moje ostatnimi miesiącami ukochane spotlight eye.

Żeby tego było mało na dolną powiekę wrzuciłam tzw. aegyo sal (koreańskie „urocze tłuszczyki”). To azjatycka technika podkreślenia dolnej powiek, która polega na tym, że jasnym cieniem rozświetla się wypukłość pod okiem, a tuż pod nią tworzy się delikatny cień, by ją uwypuklić.

Te wszystkie elementy złożyłam w całość tworząc spójną kompozycję z takim geometrycznym vibem w tle. Wszystko to zmalowałam przy użyciu wyłącznie cieni z palety Cosmic Brushes ANGELIC. Kluczowy był tu mocny w pigmencie pastelowy błękit, a pastele od Cosmic Brushes mają kopa.

Całość zwieńczyłam ustami… i trendem na szminki o wykończeniu frosty, podobno wracają! Usta w stylu lat 2000 czyli szminka z perłowym sznytem, ale podana z konturówką [Inglot with Komunikatywnie konturówka do ust 358 cinnam(one) and only] w erze 2026 😉 Szminka jest konkretna, bo początkiem tego roku trendował odcień L’oreal Color Riche 135 ballerina shoes. Tylko okazuje się, że u nas w Europie tego koloru… nie ma! Zrobiłam małe dochodzenie i okazuje się, że 135 występuje na amerykańskim rynku, a europejskim odpowiednikiem jest L’oreal Color Riche 303 Rose Tendre, ale w drogeriach stacjonarnie (Rossmann czy Hebe) też go nie dorwiecie, więc polecam polować online. Tyle zachodu, żeby dorwać perłową szminkę wręcz jak wyjętą z kosmetyczki naszych babć. Czy było warto… czas pokaże jak często będę jej używać 😉 ale do tego makijażu moim zdaniem dobrze siadła.

Trendy jak szybko się pojawiają tak szybko odchodzą, ale warto ich próbować. Czasami można odkryć perełki (dosłownie jak ta szminka 😛 ), które na stałe wejdą do naszej makijażowej rutyny.

Macie coś takiego w swojej makijażowej rutynie?! Wydawało się początkowo absurdem, a po wypróbowaniu zmieniło Wasze podejście?! Podzielcie się w komentarzach.

POZDRAWIAM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *