Haul z e.l.f.: Bronzery i róże

Jakiś czas temu zrobiłam zakupy z e.l.f.-a, ale nie na stronie e.l.f.-a lecz u jednego ze sprzedawców na Allegro. Okazało się, że przeliczając z euro na złotówki bardziej okazyjne ceny wychodziły u tego sprzedawcy. (link do sprzedawcy: ButiqueUK).

Oto co kupiłam (kategoria Bronzery i róże):


  1. Bronzer do twarzy (Healthy Glow Bronzing Powder)

    w kolorze Sun Kissed

Ze strony e.l.f.
REAL FOTO


  •  w kolorze Warm Tan
Ze strony e.l.f.

REAL FOTO
 2. Róż do policzków (Natural Radiance Blusher)
  • w kolorze Shy
Ze strony e.lf.
REAL FOTO
  • w kolorze Glow
Ze strony e.l.f.
REAL FOTO
SWATCH-e:
Od lewej: Sun Kissed, Warm Tan, Shy, Glow
OPINIA:
Bronzery i różne są z tej najtańszej serii e.l.f.-a za 1,79 euro. 
Bronzery są bardzo mocno napigmentowane (jedno maźnięcie palcem przy swatchu) co z jednej strony jest ich zaletą, ale z drugiej strony wadą. Trzeba nauczyć się je nakładać, bo można sobie zrobić nieestetyczną plamę na twarzy, ale bez problemu się rozcierają. A co do kolorów: są cudne! Szczególnie Sun Kissed. Nazwa tego bronzera mówi sama za siebie. Są to połyskujące bronzery, ale nie jest to żaden brokat tylko pięknie odbijające światło, drobniutkie iskierki. Za 5 g produktu za cenę 7,99 zł to idealny produkt. Tylko trzeba się go nauczyć nakładać. 

Róże już nie są tak dobrze napigmetowane. Żeby zrobić dla Was swatche musiałam położyć 3 warstwy. Ale dzięki temu są idealne do budowania koloru na policzkach i dla osób początkujących, bo nie zrobimy sobie „ruskich” polików. Przy jednym maźnięciu pędzlem po policzku niestety nie widać żadnego koloru. Gdy popracujemy troszeczkę uzyskamy zadowalający efekt. Jak w przypadku bronzerów, różne też są połyskujące (róż Glow opalizuje na złoto). Za 2 g produktu za cenę 7,99 zł już bym się zastanawiała nad kupnem, bo są to bardzo małe róże i do tego trzeba dużo produktu żeby osiągnąć efekt.

3. Róż z bronzerem (Contouring Blush & Bronzing Powder) Jest tylko jeden kolor takiego Duo. Posiadam ten produkt z wymianki, ale dokładam go tutaj do kompletu z innymi kosmetykami z e.l.f.

Ze strony e.l.f
REAL FOTO

SWATCH-e:

Pierwsze dwa od lewej strony to róż i bronzer.


OPINIA:
To Duo pochodzi z serii Studio czyli za 4,49 euro. Otrzymujemy 2w1 i 4 g produktu. Pigmentacja różu jak i bronzera średnia, ale wystarczająca aby pięknie wykonturować twarz, ale też nie zrobić sobie krzywdy. Róż nie daje na policzkach koloru, ale bardziej zostawia złotą poświatę z drobinek. Bronzer zaś pięknie odbija światło dzięki drobinkom. W cenie ok. 18 zł  dostajemy kompletny i całkiem dobry zestaw do konturowania twarzy. Wart polecenia.

Makijaż: Łosoś z różem

Najmodniejsze połączenie kolorystyczne tego sezonu nie tylko w ubraniach wygląda dobrze. Także w makijażu duet pomarańczu i różu świetnie ze sobą współgra! ;o) Użyłam troszeczkę bardziej stonowanego pomarańczu – matowego, łososiowego koloru.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • e.l.f Mineral Foundation SPF 15 w kolorze Light
  • e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy
Oczy:
  • Inglot 361 Matte
  • Inglot 362 Matte
  • Inglot 363 Matte
  • Inglot 436 Pearl
Usta:
  • 2True Plumptuous Lip Gloss

Z serii zrób to sama: Naszyjnik na rzemieniu

Zrób własnoręcznie naszyjnik na rzemieniu. Cena zestawu ok. 16 zł (w zależności od tego jakie drogie koraliki wybierzemy).
To Ci będzie potrzebne 🙂
Łańcuszek dystansowy to tak naprawdę krótki odcinek zwykłego łańcuszka (ok 10-12 oczek).

Ozdoba na końcu łańcuszka dystansowego może być czymkolwiek nawet malutkim koralikiem.

W pierwszej kolejności nawlecz swoje koraliki i upewnij się, że są ułożone tak jak chciałaś (ja wybrałam koraliki ceramiczne ponieważ pięknie świecą się w słońcu). Załóż końcówki na rzemień i zaciśnij szczypcami zaciskającymi (dla lepszej pewności wlej kropelkę kleju do końcówki i włóż rzemień). Po założeniu końcówek koralików już nie ściągniesz.

Na jeden z końców załóż łańcuszek dystansowy (drugie ogniwko opcjonalnie można założyć przed łańcuszkiem).

A na drugi jedno ogniwko i karabińczyk.

I…. GOTOWE!!! 🙂

A tak się prezentuje na szyi.

A delfinek ozdabia nam zapięcie ;o)

Paznokcie: Zielono mi! ;)

Optymistyczne paznokcie na lato w kolorze miętowym z Q by Colour Alike nr 151 (wreszcie znalazłam idealny miętowy lakier) oraz zielono-turkusowym z L.A. Colors nr BCC564 – Atomic.

Makijaż z paletki Sleek: Granat

Kolejna odsłona makijażu wyczarowanego z paletek Sleek: Chaos, Acid i Storm.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • e.l.f Mineral Foundation SPF 15 w kolorze Light
  • e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Glow 
Oczy:
  • cienie z paletek Sleek: Acid, Chaos, Storm.
Usta:
  • szminka Rimmel nr 070 Airy Fairy

Makijaż: mięta z czekoladą

W pierwotnym założeniu miał być turkus z brązem, ale jakoś tak wyszło (przeważnie rano improwizuję) i cień jest bardziej zielony niż niebieski. Więc jest mięta z czekoladą. A co tam…. ;o)

Użyte kosmetyki:
Oczy:
  • Inglot 402 Pearl
  • Inglot 435 Pearl
  • Inglot 372 Matte
  • Inglot 504 Double Sparkle
  • Inglot 395 Pearl
Usta:
  • 2True Plumptuous Lip Gloss

Makijaż: Klasyk!!!

W dniu dzisiejszym mam dla Was klasyk w makijażu: w matowych brązach, naturalny, dzienny look dla każdej z Nas. Pasuje dla każdej karnacji czy typu urody. Dzięki użyciu matowych kolorów nie podkreśla zmarszczek. Na każdą okazję gdziekolwiek się wybieramy. Każda z Nas go wykona bo jest prosty i szybki :o)

Użyte kosmetyki:
Twarz:
– e.l.f. Tinted Moisturizer SPF 15 w kolorze Ivory
– e.l.f. Healthy Glow Bronzing Powder w kolorze Warm Tan
– e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Glow
Oczy:
– Inglot 360 Matte
– Inglot 378 Matte
– Inglot 462 Double Sparkle
– Inglot 353 Matte

Makijaż: Wieczorowy

Wczoraj miałam małe wyjście wieczorem więc skorzystałam z szybkiej i (mam nadzieję :o)) efektownej wersji smoky eyes z czarną kredką jako bazą. Niestety troszeczkę się spieszyłam i dopiero jak zgrałam zdjęcia dziś rano okazało się, że nie są tak wyraźnie i nie oddają jak pięknie świeciły się oczy. No, ale cóż…. pogoda i światło wczoraj było pod psem :o/ Ale mam nadzieję, że mimo to przypadnie Wam do gustu.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
– Revlon ColorStay 180 Sand Beige
– e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder
Oczy:
– Avon SuperShock czarna kredka żelowa
– Inglot 409 Pearl
– Inglot 378 Matte
– Inglot 360 Matte
– Inglot 390 Matte
– Inglot 353 Matte
– Inglot 142 AMC Shine
– e.l.f. Eyebrow Kit Medium
– Maskara Maybelline One by One
Usta:
L’Oreal Pomadka Color Riche nr 235 Nude

Haul z SuperPharm

Po testowaniu żelu i kremu Effaclar z La Roche Posay z próbek i widząc rezultaty już po tygodniu stosowania postanowiłam kupić pełnowymiarowe opakowania. A że jako już tradycyjnie zbieram zamówienia od koleżanek z pracy na zakupy w SuperPharm wybrałam się właśnie do tej drogerii aby kupić produkty La Roche Posay. 
Kupiłam zestaw Effaclar K 30 ml (pełnowymiarowy krem) + Żel do mycia twarzy bez mydła 125 ml (gratis nie pełnowymiarowe opakowanie) za 48,99 zł. Do tego była promocja, że jeśli kupi się drugi produkt z tego firmy to jako gratis dostaje się jeszcze wodę termalną. Dlatego też dokupiłam 200 ml (pełnowymiarowe opakowanie) żelu do mycia twarzy za 30,99 zł. Woda termalna jest w granicach 50 zł.


Do tego skorzystałam z rabatów z Karty LifeStyle i kupiłam maskarę Maybelline One by one, żel pod oczy z Flosleku i co najbardziej mnie rozbawiło to zmywacz do paznokci jako gratis z Maybelline (a wydałam na całe zakupy ponad 300 zł bo robiłam zakupy nie tylko dla siebie). Śmiech na sali 😀

Makijaż: Fiolet, granat i bordo (pierwszy dzień testowania Podkładu Mineralnego z e.l.f.)

Dziś mam dla Was Kochani propozycję w fioletach i bordo z odrobiną iskrzącego złota. 

  Użyte kosmetyki:
Twarz:
e.l.f Mineral Foundation SPF 15 w kolorze Light
– bronzer z e.l.f. w kolorze Sun Kissed
Oczy:
– Inglot 386 Matte
– Inglot 377 Matte
– Inglot 428 Pearl
– Inglot 440 Pearl
– Inglot AMC Shine 103
– Eyebrow Kit Medium z e.l.f.
Usta:
– L’Oreal Pomadka Color Riche nr 253 Blush in Nude



A do tego dziś właśnie pierwszy raz użyłam Podkładu Mineralnego z e.l.f. 



 

e.l.f Mineral Foundation – Podkład mineralny. Ultralekki podkład mineralny wygładza i odżywia cerę cennymi minerałami. Posiada SPF 15. Mój jest w odcieniu Light. 


Użyłam go dopiero raz, ale już się zakochałam. Jestem posiadaczką cery tłustej, która wydziela dużo sebum. Więc postanowiłam, że wypróbuje podkład mineralny, ale że nigdy takiego nie miałam na początek chciałam zainwestować w coś tańszego żeby zobaczyć czy w ogóle taka forma podkładu mi będzie odpowiadać. Recenzja tego podkładu oczywiście pojawi się na moim blogu jak po testuję go przynajmniej miesiąc, ale na razie jestem POZYTYWNIE zaskoczona. 


To są efekty matowienia cery o 20-stej gdzie make up został zrobiony o 6 rano i nie poprawiany w ciągu dnia! (czyli 14 godzin!!!). Same oceńcie bo ja jestem pod dużym wrażeniem.