Witajcie
O tym jak teoria koloru może zmienić wszystko…

Teoria koloru to zbiór zasad i wytycznych dotyczących używania, łączenia oraz oddziaływania barw. W makijażu jakże dobitnie widać te zależności jak na dłoni. Teoria barw wydaje się wiedzą tajemną. Zasady zasadami, ale praktyce trzeba mieć jednak ten zmysł estetyki, czuć to „coś”. W przypadku teorii barw warto kierować się zasadami, bo prowadzą nas bezpieczną drogą. Z drugiej zaś strony… zasady są po to by je łamać! Osobiście nie jestem fanką np analizy kolorystycznej, bo uwielbiam zmiany swojego wizerunku i ekspresji. W takich zasadach czułabym się ograniczana. Jednak rozumiem osoby, które korzystają z takich analiz…
Wracając jednak do teorii koloru. Heather Eaglen czyli Ashes on my Lashes pokazała na przykładzie palety Singe Beauty Agate Temptation jak łącząc barwy może powstać coś zupełnie innego niż jest w samej palecie. Jeden z jej looków paletą Singe Beauty musiałam odtworzyć na sobie, bo genialnie pokazuje teorię koloru!

Ten makijaż pięknie pokazuje aż trzy przykłady jak działa teoria koloru.
Pierwszy przykład to barwy pochodne czyli upraszczając mieszając dwa kolory otrzymujemy trzeci. Tutaj rozcierając chmurkę neonowej zieleni BANDED na brązie METAMORPHIC, który jest w załamaniu otrzymujemy musztardowy, przejściowy odcień. Samej zieleni tutaj nie widać, a jej skutki roztarcia. Samej musztardy w tej palecie nie ma. Genialne.
Drugi przykład to to jak zmienia się odcień błysku pod wpływem bazy kolorystycznej. Błysk CRYSTALLIZED w samej palecie wygląda zupełnie inaczej niż nałożony na środek powieki na pomarańczową bazę z cienia ACHATES. Jeden błysk, kilka efektów.
Trzeci przykład to już klasyk czyli kontrast ciepłego z chłodnym. Zewnętrzna część oka jest utrzymana w ciepłej tonacji, a wewnętrzna w chłodnych barwach. Obie temperatury kontrastują ze sobą, wzmacniając się wzajemnie.


Za to właśnie KOCHAM makijaż! Teoria koloru to magia… fakt, trochę wiedza tajemna, ale jak już ogarniemy ją w praktyce daje nieskończenie wiele możliwości!
POZDRAWIAM


