Testuję Kosmetyki ORIFLAME: Optimals Skin Energy Eye Cream, Eternal Gloss, Pure Nature Organic Aloe Vera & Arnica Lip Balm, Cocktails & the City Fashion Addict Body Lotion, Optifresh Fluoride Toothpaste Cavity Protection

Witam Was Kochane Moje w kolejnej notce pt. „Testuję Kosmetyki ORIFLAME”.


Tym razem pod lupę wzięłam:
  •  Optimals Skin Energy Eye Cream Krem pod oczy Optimals Skin Energy
  • Eternal Gloss Błyszczyk do ust Eternal w kolorze Eternal Pink
  • Pure Nature Organic Aloe Vera & Arnica Lip Balm Kojący balsam do ust z organicznymi ekstraktami z aloesu i arniki
  • Cocktails & the City Fashion Addict Body Lotion Balsam do ciała Cocktails & the City Fashion Addict 
  • Optifresh Fluoride Toothpaste Cavity Protection Pasta do zębów Optifresh przeciw próchnicy 

Zacznę od produktu, który jest tak oczywistym kosmetykiem w naszej łazience… czyli Pasta do zębów Optifresh przeciw próchnicy. Jej akurat nie dostałam do testów, a sama ją sobie kupiłam. Pomyślałam sobie: „Pasta jak pasta, wielka tuba 125 ml będzie w sam raz!”. Jakież było moje zdziwienie, że zwykła  pasta może okazać się ZŁA! Męczyłam się z nią chyba ze 3 miesiące, tubka nie miała końca… Zaraz po umyciu zębów tą pastą miałam ochotę umyć je jeszcze raz i jeszcze raz, wydawały mi się niedomyte. Kiepsko zmywa osad ze zębów, a miętowy smak i zapach w ustach zostaje nam dosłownie na 5 minut. Normalnie kosztuje 19 zł za tubkę! SZOK!!! Okropna pasta, przestrzegam!!!

Spokojnie to jedyny bubel w tej recenzji. Teraz przejdziemy to tych przyjemnych kosmetyków. O błyszczyku do ust Eternal muszę wspomnieć, bo jestem nim osobiście oczarowana! 


Mój trafił się w kolorze Eternal Pink. Jest to dość naturalny odcień różu w zimnej tonacji. W sumie kolorów jest 5 odcieni. Oriflame określa go jako „Nasz najtrwalszy błyszczyk”. Coś w tym jest… ja bym go określiła jako połączenie błyszczyku i szminki w jednym. Ma prostotę nakładania i lekki błysk błyszczyka, ale za to trwałość i właściwości pielęgnacyjne szminki. Ma dość gęstą konsystencję, ale dzięki bardzo miękkiej gąbeczce w kształcie serca niezwykle łatwo się go nakłada, nawet bez lusterka. Ma bardzo słodki, landrynkowy zapach. Błysk jaki daje jest dość subtelny, powiedziałabym taki „szminkowy” aniżeli „błyszczykowy”. Na ustach daje wykończenie szminki, bez zbędnego brokatu czy drobinek. Nosi się go niezwykle komfortowo ponieważ mam poczucie, że świetnie nawilża usta i można jeść i pić, a on nadal jest na ustach. Odrobinkę się klei, ale jeśli ma być trwały to niestety taki musi być. Kosmetyk, który z czystym sumieniem poleciłabym każdej z Was! 🙂


Teraz coś z pielęgnacji choć nie do końca wrzuciłabym ten kosmetyk do tej kategorii. Mówię tutaj o Balsamie do ciała Cocktails & the City Fashion Addict. Jest to typowy Body Lotion o bardzo lekkiej konsystencji, który wchłania się w 5 sekund. Ale co jest w nim takiego wyjątkowego?! To są perfumy w postaci balsamu! Balsam ten został wzbogacony wyrazistym aromatem malin, kakao i piżma. Zapach jest wyjątkowo seksowny! To jest taki balsam na wyjście na imprezę: smarujemy się, wchłania się w kilka sekund więc możemy od razu się ubrać i uwodzić długotrwałym zapachem całą noc! Kiedy po kremowałam się tym balsamem mój facet nie mógł się ode mnie oderwać. Zapach OBŁĘDNY, ale dość słodki! Balsam do uwodzenia Dziewczyny! ;P


Zostajemy w temacie pielęgnacji. Mała rzecz, a robi wszystko… Pure Nature Organic Aloe Vera & Arnica Lip Balm. Fajny sztyfcik pielęgnacyjny na cały rok. Łagodzi, bardzo dobrze nawilża i nadaje miękkość ustom, wydajny, pięknie pachnie, dość intensywnie także smakuje. Wbrew temu co napisało Oriflame w opisie tego balsamu nie nadaje ustom połysku, bo wchłania się jak krem. Lecz od razu poprawia stan ust i cały czas pachnie. Niezastąpiony w zimowe dni!

Na koniec także pielęgnacja. Z Kremem pod oczy Optimals Skin Energy wiąże się mała anegdotka. Moja przyszła szwagierka (Pozdrawiam ;P) jak zobaczyła u mnie na blogu, że dostałam ten krem do testów to zapytała się czy go jej nie odsprzedam, bo akurat nie był dostępny w sprzedaży w danym katalogu, a jest to jeden z ulubionych kremów jej mamy i bardzo chciała go jej sprezentować. Zgodziłam się! 🙂 Więc tak naprawdę nie ja go testowałam. Specjalna formuła kremu pod oczy z nawilżająco – ochronną witaminą C, cząsteczkami odbijającymi światło, które dodają blasku i minerałami zapewniającymi cerze zdrowy wygląd. Przywraca naturalny, promienny wygląd skórze okolic oczu. Otwiera oko, unosi powiekę, dodaje energii, niweluje oznaki zmęczenia. Ten krem daje pewien efekt liftingu. Czego chcieć więcej…
Zapraszam Was serdecznie do przeglądnięcia katalogu 13 (KLIK), który ważny jest do 22.09.2013r. 


W razie jakichkolwiek pytań o Oriflame lub zapisania się do szeregów Ori w grupie iGO zapraszam na stronę Agi (KLIK).

8 comments to “Testuję Kosmetyki ORIFLAME: Optimals Skin Energy Eye Cream, Eternal Gloss, Pure Nature Organic Aloe Vera & Arnica Lip Balm, Cocktails & the City Fashion Addict Body Lotion, Optifresh Fluoride Toothpaste Cavity Protection”
    • Tak to już jest z tymi błyszczykami, jak się nie lepi zjadamy go w 5 minut, a jeśli się lepi to jest trwały, ale rozumiem dziewczyny z długimi włosami… koszmar przyklejania się 😉 mi to w ogóle nie przeszkadza. Ale coś za coś… zawsze tak jest. Ten akurat powiedziałabym, że ma taką lekość na 50% przy czym jest dość trwały na ustach.

  1. Pingback: Makijaż: Inne cieniowanie - Kobieta Zmienną Jest...

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.