Makijaż: CLARESA Golden Hour Palette

Witajcie

Paleta wprost z drogerii za 50 zł dobrej jakości?! Czy to może się udać?!

Nowości od CLARESY (tą markę znajdziecie w HEBE), szczególnie palety, bardzo do mnie przemówiły więc zamówiłam 2 opcje kolorystyczne na próbę.

Jedną z nich jest właśnie GOLDEN HOUR. Bardzo ciekawa i nietuzinkowa kompozycja rudawo-różowych brązów z szampanem i zielonym złotem. Muszę przyznać, że to bardzo urokliwe i rzadko spotykane zestawienie kolorystyczne, bo jednak paleta wciąż mieszcząca się w kategorii nude, ale z twistem.

Paleta to 10 cieni w cenie 50 zł (12 g / 10 szt. = 1,2 g cień za 5 zł). Jest tu 5 matów i 5 metalików. Maty mają satynowe wykończenie i przez tą jedwabistą konsystencję z mega łatwością się rozcierają. Kilka ruchów pędzla i chmurka koloru gotowa! Metaliki to gładkie perły, które może nie grzeszą błyskiem, ale za to pięknie leżą na skórze, nie podkreślając załamań skóry co może spodobać się skórom dojrzałym. Plus jest taki, że łatwo się nakładają palcem jak i dobrze wchodzą na pędzel, nie potrzebują specjalnej bazy, żeby dobrze się trzymać cały dzień. Będą fani i anty-fani tego rodzaju błysku. Choć jest jeden wyjątkowy rodzynek – odcień STUNNING – który jest duchromem: zielonym złotem na ciepłej bazie. Zdecydowana perełka tej palety.

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to trzy bardzo podobne do siebie na powiece odcienie szampana i złota (Spirited, Vivid, Magic). Wystarczyłyby tak naprawdę 2 odcienie, a zamiast tego zamieniłabym chociaż jeden odcień na jakiś tak ciekawy jak ten duochrom. Zakochałam się w jedwabistości matów, to zdecydowanie mocna strona tej palety, bo ta formuła gwarantuje łatwość blendowania co przyspiesza proces tworzenia codziennego makijażu. Perły jak na mój gust mogłyby mieć większą moc błysku, choć o dziwo, aż tak mi to nie przeszkadza. Jak wcześniej wspomniałam dla jednych będzie to plus, że są to gładkie błyski, dla innych będzie to za mało błysku w błysku. Wszystko zależy od tego co preferujecie.

Szybki dzienniaczek tą paletą:

  1. Załamanie powieki podkreślam różowym brązem VIBRANT;
  2. Zewnętrzny kącik podkreślam i wyciągam ceglastym brązem RICH;
  3. Na środek aplikuję duchrom STUNNING;
  4. Wewnętrzną część górnej powieki traktuję odcieniem SPIRITED, dolną część zaś złotem MAGIC;
  5. Sam wewnętrzny kącik rozjaśniam złamaną bielą GORGEOUS.

Reszta twarzy:

  • podkład: Catrice True Skin 004
  • korektor: Rimmel Multi-tasker Concealer 020 Fair
  • puder pod oczy/twarz: NAM Cotton Candy Undereye Powder / GlamShop Puder Wygładzający 
  • bronzer/kontur: GlamShop Puder do konturowania INKA
  • róż: GlamShop MINI róż do policzków GlamCHEEK ULUBIONY
  • rozświetlacz: GlamShop Rozświetlacz Delikates
  • brwi: Catrice Slim‘Matic Ultra Precise Brow 040 Cool Brown + NYX The Brow Glue
  • usta: Golden Rose My Matte Lip Ink 05

Muszę przyznać, że z tej półki cenowej to bardzo dobra jakościowo paleta! Godna polecenia jeśli szukacie czegoś z drogerii do codziennego makijażu.

POZDRAWIAM

One comment to “Makijaż: CLARESA Golden Hour Palette”

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.