Makijaż: Minimalistycznie | GLAM SHOP GlamBOX Fiolety

Witajcie

Szybko, lekko, minimalistycznie… w fioletach! Co Ty na to? 😉

Dzisiejszego poranka wzięłam w obroty najnowsze dziecko Glam Shopu czyli paletkę na 9 cieni w konkretnych kompozycjach kolorystycznych. Żadną tajemnicą nie jest, że jestem istną fanką fioletów więc właśnie na pierwszy rzut poszły GlamBOX FIOLETY!


Nie chciałam tworzyć czegoś oczywistego i przewidywalnego, więc postawiłam na technikę HOLO EYES. Jest to dosyć szybki sposób na efektowne oczko zgoła inne, przykuwające uwagę właśnie ze względu na nietypowe cieniowanie.

UWAGA Trik: jeśli masz blisko siebie osadzone oczy nie próbuj tej techniki – optycznie bardzo zbliża do siebie szeroko rozstawione oczy. Jeśli jednak właśnie masz ten problem to Holo Eyes może być twoim rozwiązaniem.

  1. W załamaniu powieki roztarłam chmurkę lila-różu [Glam Shop GlamBOX Fiolety #Kamień];
  2. Zewnętrzną część powieki pokrywam purpurą [Glam Shop GlamBOX Fiolety #Agat], a wewnętrzną chłodnym fioletem [Glam Shop GlamBOX Fiolety #Kolor sezonu] pozostawiając środek powieki wolny;
  3. Granice jednego i drugiego fioletu rozblendowuję przy pomocy lila-różu [Glam Shop GlamBOX Fiolety #Kamień];
  4. Na środek powieki palcem wklepuję iskrzący fiolet [Glam Shop GlamBOX Fiolety #Szkiełko].

Reszta twarzy:

  • podkład: Bell HypoAllergenic Full Cover Foundation 02
  • korektor: L’oreal Infallible More Than Concealer 322 Ivory
  • puder pod oczy i reszta twarzy: Golden Rose Long Wear Finishing Powder
  • bronzer/kontur: Inglot Puder do modelowania twarzy HD FREEDOM SYSTEM 505
  • rozświetlacz: I ♥ Makeup – GODDESS OF FAITH Triple Baked HIGHLIGHTER
  • brwi: Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade Ash Brown + Golden Rose Longstay Brow Styling Gel
  • usta: Golden Rose My Matte Lip Ink 06

Jak Wam się podoba taka nietypowa propozycja?! Lubcie kombinować czy raczej idziecie wciąż tymi samymi utartymi ścieżkami w makijażu?

POZDRAWIAM

3 comments to “Makijaż: Minimalistycznie | GLAM SHOP GlamBOX Fiolety”
  1. Zobaczyłam kiedyś u Ciebie halo eye i jak już nie mam czasu albo pomysłu, zawsze je robię, bo jest w miarę szybkie i efektowne. Starcza może z 4 cienie (chociaż dwoma też się da) plus jakiś bez (albo i nie) i i makijaż gotowy.

    • Zgadzam się z Tobą w 100%, niedoceniana technika cieniowania może właśnie przez ten ciemniejszy odcień także w wewnętrznej części oka. Wiele osób nie jest przyzwyczajona, ale jak już zobaczy to im się to podoba. Choć znam takie osoby we własnym otoczeniu, które tego kompletnie nie tolerują.

  2. Pingback: Makijaż: Kryształ - Kobieta Zmienną Jest...

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.