Makijaż: Pierwszy raz z BPerfect Carnival XL Pro Palette

Witajcie

Jestem wielką fanką palety BPerfect Carnival więc oczywistą oczywistością było, że jej najnowsza, większa siostra Carnival XL Pro także znajdzie swoje miejsce w mojej kolekcji.

CARNIVAL XL PRO, jak sama nazwa wskazuje, to o wiele większa wersja palety, bo aż 40! cieni i 3 rozświetlacze. 8 odcieni (najbardziej popularnych) pokrywa się z mniejszą wersją, cała reszta to nowe kolory.

Znajdziecie tutaj: 30 matów i 10 błysków plus 3 rozświetlacze, których z resztą też można używać jako cienie.

Tak jak w przypadku poprzedniej wersji tak i CARNIVAL XL PRO to przede wszystkim mocno napigmentowane maty, które cudnie się rozcierają. Jest to pewny MUST HAVE dla każdej fanki koloru na powiekach.

Co mnie najbardziej cieszy to to, że w nowszej wersji jest wreszcie matowy, jasny beż oraz czerń co sprawia, że paleta jest wreszcie „samowystarczalna”. Powiększyła się także gama kolorystyczna pięknych zieleni i turkusów oraz fioletów i czerwieni. Zaś brązy nie są tylko w ciepłej wersji a pojawił się także rządek tych chłodnych odcieni.

Niestety jednym z cieni, który według mnie jest BUBLEM tej palety to odcień #Soft Spot – pastelowy błękit, który od razu pod palcem czuć, że jest o wiele bardziej suchy od reszty matów i kiepsko rozciera się na skórze. Taka czarno/niebieska owca całej palety.

Byłam bardzo ciekawa tych nowych turkusów także takim moim makijażem „na smaka” właśnie ten kolor był przewodnim.

Zewnętrzny kącik górnej powieki potraktowałam obłędnym turkusem #Showboat, który też roztarłam w załamanie powieki. Na środek trafił jaśniejszy, miętowy odcień #Why Though?, kończąc na rozbielonym beżu #Pillow Talk w wewnętrznym kąciku oka. Oczywiście wszystkie te trzy kolory roztarłam, aby płynnie w siebie przechodziły. Na dolnej powiece trafił, od zewnętrznego kącika, odcień #Reckless, na środku #Wasted, a w wewnętrznej części jedyny błyszczący #Orchid. Od dołu dolną powiekę roztarłam odcieniem #Make Up. Dla przyciemnienia na górze jak i na dole dodałam odrobinę czerni #Lights Out.

Reszta twarzy:

  • podkład: Fenty Beauty Pro Filt’r Soft Matte Longwear Foundation 140
  • korektor: L’oreal Infallible More Than Concealer 322 Ivory
  • puder: Golden Rose Long Wear Finishing Powder
  • bronzer/kontur: Focallure Sculpt Glow 03 Maui Nights&Opal
  • rozświetlacz: Golden Rose Strobing Highlighter Baked Trio Palette (użyłam odcienia różowego)
  • brwi: Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade Ash Brown + Golden Rose Longstay Brow Styling Gel
  • usta: Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 03

Czy są tu fanki mocnego, konkretnego koloru na powiekach?!

Co sądzicie o najnowszym dziecku BPerfect? A może macie i lubicie jej mniejszą siostrę?

A TUTAJ znajdziecie kilka makijaży przy użyciu BPerfect Carnival Palette.

POZDRAWIAM

One comment to “Makijaż: Pierwszy raz z BPerfect Carnival XL Pro Palette”
  1. Pingback: Makijaż: Róż kontra zieleń - Kobieta Zmienną Jest...

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.