Makijaż: Mięta inaczej…

Witajcie

Ostatnia miętowa propozycja (KLIK) bardzo przypadła Wam do gustu.

Także zapraszam na kolejną choć zupełnie odmienną! 🙂

Oczywiście zaczynam od delikatnego zaznaczenia załamania powieki chmurką ciepłego brązu (Zoeva Cocoa Blend Palette #Substitute for Love). Następnie przyciemniam zewnętrzny kącik ciemnym brązem (Zoeva Cocoa Blend Palette #Beans are White), który stopniowo rozcieram w załamanie powieki. Wewnętrzną część powieki ruchomej pokrywam pastelową, matową miętą (Inglot #345). Wewnętrzne kąciki i łuk brwiowy matowię tylko cielistym odcieniem (Zoeva Cocoa Blend Palette #Bitter Start). Na środek powieki aplikuję klej do brokatu (NYX Glitter Primer) i wklepuję pigment z micro glitterem (KOBO Pure Pearl Pigment #511 MAGIC SPARKS). Na koniec na linię wody nakładam miętową kredkę (Catrice KOHL KAJAL Kredka do oczu #180 TOO COOL FOR POOL).

Na twarz nakładam podkład o naturalnym wykończeniu (Ingrid Ideal Face #11 Nude Cielisty). Cienie pod oczami zakrywam kryjącym korektorem (Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer #010 Porcelain). Całość lekko przypudrowuje (Wibo Rice Powder). Twarz konturuję (NYX Highlight & Contour Pro Palette odcień #Sculpt), policzkom nadaje złoto-różowego błysku (Ingrid Satin Touch Blush #13). Dodaje jeszcze kościom policzkowym dodatkowego blasku neutralnego beżu (Ingrid HD Puder rozświetlający). Tak kompozycja tworzy fajny gradient odbijający światło. Na ustach matowy, pudrowy róż (Maybelline Color Sensational Matte #940 Rose Rush) wklepany opuszkami palców.

Pozdrawiam

2 Comments

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)