Makijaż: Think Pink | TOO FACED Too Femme Ethereal

Witajcie

Choć mięta z palety TOO FACED Too Femme Ethereal krzyczy „użyj mnie” to ja na warsztat wzięłam róże!

TOO FACED Too Femme Ethereal to kolejna paleta, na której widok serduszko zaczęło bić mi odrobinę szybciej. Urzekła mnie tym, że ok! jest to taka dzienniakowa paleta, ale dzieje się tu coś o krok więcej. Mięta, odrobina fioletów… no taki poręczny słodziak!

Ostatnią paletą Too Faced w mojej kolekcji była Sweet Peach. Czy jest lepiej?! Za 215 zł dostajemy 14 odcieni w tym 8 matów, 5 błysków i 1 mat z drobinkami o dość małej gramaturze (dwa większe to 1,6 g, reszta to tylko 0,5 g).

Co do matów nie mogę się doczepić do niczego – świetna pigmentacja, fajna, miękka konsystencja, rozcierają się z pełną łatwością, pod tym względem świetna paleta do dzienniaczków. Jednak błyski… no właśnie! Szału nie ma! Te, które są a’la marmurki to obok marmurków GlamShopu to nawet nie stały. Dają takie iskiereczki, a nie porządną taflę błysku, bardziej mogą posłużyć jako topper, pomijając, że ciężko nałożyć je i palcem jak i pędzlem, ciężko je transferować przez ich dziwną, plastyczną konsystencję. Znów reszta błysków to „poprawne” metaliki – niczego nie urywa. Dodatkowo do cienia „Think Pink” jest adnotacja na palecie: „use on cheeks only” – serio paleta cieni do oczu, a nie można ich używać na oczach?! Użyłam go jako topper i oczu mi nie wyżarło… 😛

Mięta z tej palety także się pojawi, ale na początek coś kobiecego w różach:

  1. Załamanie powieki w zewnętrznej części podkreślam brzoskwinką PRETTY POWERFUL;
  2. Zewnętrzny kącik definiuje głębszym różem TOO FAMME;
  3. Wewnętrzną część załamania rozjaśniam rozbielonym różem SOFT LANDING;
  4. Resztę powieki pokrywam metalikiem rose gold HEAR ME ROAR;
  5. Zewnętrzny kącik wzmacniam dodatkowo ciemnym brązem FREE 2 B FEMME;
  6. Na środek powieki jako topper wklepuję iskierki THINK PINK;
  7. Granice cieniowania dopracowuję matem HEARTS-A-FLUTTER.

Reszta twarzy:

  • podkład: Catrice Clean ID High Cover 010 Neutral Sand
  • korektor: Rimmel Multi-tasker Concealer 020 Fair
  • puder pod oczy/ puder strefa „T”: PAESE Puff Claud
  • bronzer/kontur: GlamShop Brązer w kremie w kolorze Kontur w kremie
  • Róż: Bell Hypoallergenic Fresh Blush 01 Golden Peach
  • rozświetlacz: Eveline Feel The Glow 03 Rose Gold
  • brwi: GlamShop Pomada do brwi Szatynka + Golden Rose Longstay Brow Styling Gel
  • usta: Golden Rose My Matte Lip Ink 05

Czy mogę polecić TOO FACED Too Femme Ethereal? Do fajnych, lekkich dzienniaczków – oczywiście! Dla fanek lekkich, kobiecych i minimalistycznych makijaży – z pewnością! Dla samych matów – zdecydowanie tak! Dla starych wyjadaczek makeup’u – to za mało!

POZDRAWIAM

2 comments to “Makijaż: Think Pink | TOO FACED Too Femme Ethereal”
    • Tak to czasem bywa, że w palecie lub na swatchu wygląda pięknie, a już na oku zupełnie inna historia, oczywiście efekt jakiś jest, każdy z nas oczekuje czegoś innego, ale wiem, że może być lepiej

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.