Mój pierwszy KissBox

Witajcie :o)

Wczoraj jak przeczytałam na Facebooku KissBoxa, że z okazji walentynek pudełeczko będzie dziś to skakałam z radości jak dziecko! Ostatnio mam okropne dni – sama w pracy, bo wszyscy chorzy, mnóstwo spraw do załatwienia, jestem tak zmęczona, że idę spać o 20-stej jak małe dziecko…. ale nie o tym miało być! Więc KissBox to chyba najlepsza niespodzianka jaka mi się ostatnio przydarzyła! :o)

Z tej okazji, że jest to moje pierwsze pudełeczko otwierałam je z namaszczeniem. 

To jest kartonik wierzchni, a w nim….

… jeszcze jeden kartonik, ale już ten właściwy. Niestety mój lekko się uszkodził w transporcie. :o/

Oczywiście jak na KissBoxa przystało wszystko elegancko zapakowane.

Och!!! I to urocze serduszko na papierze, w który są zapakowane kosmetyki – tak jestem 100% kobietą, mnie takie detale wzruszają, aż oczka mi się świecą!


A oto cała zawartość KissBoxa LUTY 2012!!!

Popatrzmy co się tam znalazło:

IsaDora Build-up Mascara Extra Volume – wersja próbkowa, bo 6 ml, ale wersja pełnowymiarowa to 12 ml więc całkiem „spora” próbeczka, uwielbiam testować tuszę do rzęs, moje rzęsy to trudny przeciwnik, zobaczymy jak ta da sobie radę.


BANDI Krem z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym – 30 ml – nie napisali ile ma pełnowymiarowe opakowanie bo to przed-premiera tego kremu, ale jeśli to nawet próbka to ogromna (Effaclar K pełnowymiarowy ma 30 ml)! Opis kremu już mi się spodobał – strzał w dziesiątkę jak dla mnie. 


IsaDora Fruity Amazing Glaze – czyli pełnowymiarowy 10 ml błyszczyk w kolorze 30 Coconut – błyszczyków nigdy za wiele!


Amargon Hair Therapy Oil – 10 ml olejku do włosów, pełnowymiarowe opakowanie, nigdy nie olejowałam swoich włosów więc może to jest dobra okazja żeby zacząć? Kto wie?!



HudSalva Silnie nawilżająca maść/krem do skóry dłoni i stóp – 15 ml czyli próbeczka bo pełnowymiarowe opakowanie to 100 ml, oj coś się przyda na moje biedne, przesuszone dłonie po rękawiczkach z laboratorium. 



Zestaw próbek John Frieda Collection – czyli 3 stepy – Szampon prostujący i wygładzający, odżywka prostująca i wygładzająca oraz serum regenerujące włosy suche i zniszczone – może troszeczkę nie trafione w akurat mój typ włosów, ale mogę troszeczkę podrasować swój stan włosów, a czemu nie!



W pudełeczku był jeszcze przesłodki gratis/gadżet – rozgrzewające serduszko – UROCZE!!!


Czyli tym razem mam do przetestowania aż 6 kosmetyków w tym aż 3 to pełnowymiarowe!



Powiem Wam, że obawiałam się tego, że będzie dużo kosmetyków do pielęgnacji. Oczywiście to nie znaczy, że nie lubię się pielęgnować, ale jednak uwielbiam kolorówkę. Nie zawiodłam się ponieważ jest i pielęgnacja i kolorówka więc dla każdego coś dobrego. Dla mnie SUPER!! Team KissBoxa naprawdę się postarał i warto było wydać te 25 zł. Chyba będę musiała wykupić subskrypcję hihihi…. ;o)

2 comments to “Mój pierwszy KissBox”

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.