Chińczyk też potrafi czyli FOCALLURE Bright Lux Palette

Witajcie

Paleta marki FOCALLURE wpadła w moje ręce jeszcze jesienią (tak to się kończy błądzenie w otchłani Aliexpress). I tak przepadła mi gdzieś w przeprowadzce poremontowej. Dziś się odnalazła i poszła w ruch! Pierwsze użycie i jest miłość! Jeszcze dodam, że kosztuje niecałe 30 zł!

FOCALLURE to oczywiście chińska marka, a paleta Bright Lux to dość mocna inspiracja, a jakże, paletą Huda Beauty Rose Gold palette. Ale spokojnie to nie jej kopia tylko inspiracja.

Od razu uprzedzę komentarze w stylu „ale to paleta z Chin! Skąd wiadomo co jest w środku?”. Z tego co wiem Focallure to oficjalna chińska marka, tak jak u Nas np Inglot. Cały skład cieni jest na opakowaniu. Nie ma tam nic odkrywczego lub dziwnego więc nie ma obawy, że kosmetyki są kręcone w piwnicy z betonu. Także paleta tego typu to taka sama inspiracja jak u Nas Wibo Modern Eyeshadow Palette (czyli zrzyn z ABH Modern Renaissance), a z tą nikt nie ma problemu, żeby ją kupić. Tak dla jasności 😉

W palecie znajdziemy 7 cieni foliowych/metalicznych, 10 matów oraz 1 cień o wykończeniu połyskująco-satynowym (z resztą najgorszy z tej palety – Moonlight).

Folie ubóstwiam! Świetna pigmentacja, bardzo mokra konsystencja, najlepiej nakładać je palcem. Mam też z Focallure sypkie pigmenty i są genialne, a właśnie te folie z palety są wersją prasowaną owych pigmentów (o samych pigmentach TUTAJ). Maty są dosyć suche, ale mimo to świetnie się rozcierają, tworzą przyjemną mgiełkę koloru.

Okazuje się, że chińskie nie znaczy złe! Zresztą paleta jest fajnie wykonana, kartonowa na magnes z zdobieniami w kolorze rose gold więc naprawdę estetycznie wygląda dla oka.

A owe oczko z tej palety zmalowałam tak: zmatowiłam całą przestrzeń nad załamaniem cielistym matem (cień Bisque). Następnie zaznaczyłam załamanie morelowym matem (cień Salmon, ale ten matowy 😉 ). Zewnętrzny kącik potraktowałam czekoladowo-winnym odcieniem (cień Toffee), lekko także dodałam go w załamanie. Resztę powieki pokryłam starym złotem (cień Salmon, ale tym razem folia). Zewnętrzny kącik dodatkowo przyciemniałam odrobiną czerni (cień Carbon). Wewnętrzny kącik rozjaśniłam (cień Moonlight).

Musicie przyznać, że te cienie tworzą naprawdę fajną, miękką poświatę koloru. Osobiście bardzo lubię taki efekt na oku. Zdjęcia są praktycznie nie edytowane! Więc macie wszystko czarno na białym.

I jak jesteście na TAK czy na NIE?! Dajcie znać w komentarzach!

Reszta twarzy:

  • podkład: Maybelline SuperStay 24H Full Coverage Foundation 05 Light Beige
  • korektor: Makeup Revolution Conceal & Define C3
  • bronzer/kontur: NYX Blush Taupe
  • rozświetlacz: I Heart Makeup Blushing Hearts – Goddess of Love Highlighter
  • brwi: Freedom Makeup Pro Brow Pomade ash brown + Golden Rose Longstay Brow Styling Gel
  • usta: HEAN Glam Metal 504 Amber Fuchsia

POZDRAWIAM

Zapisz

Zapisz

9 Comments
    • Co prawda to prawda, takie palety „no name” to zawsze jakieś ryzyko, mało opinii lub wcale nie przekonują do zakupu. Ale w tym przypadku sytuacja jest trochę inna: focallure jest oficjalną marką chińską np jak Inglot polską, co oznacza, że posiada skład itd. więc nie ma obawy, że kręcą kosmetyki w jakieś dziurze z betonu 😀

    • oooooo tak pigmenty wymiatają system. Pisząc ten post wlazłam znów na Ali i dokupiłam jeszcze parę pigmentów i nową paletę 😀

  1. W tej jest akurat zbyt dużo czerwieni i pomarańczy, szukam czegoś bardziej stonowanego, ale pigmentacja wygląda świetnie! Metaliczne skradły moje serce, lecę na ali poszukać tej paletki.
    Fajny blog, czekam na recenzje pigmentów!
    Pozdrawiam.

    • Z tego co pamiętam jest też inna wersja kolorystyczna tej palety, taka właśnie bardziej stonowana. O pigmentach będzie na pewno tylko poczekam aż dotrą do mnie kolejne kolory wtedy zrobię post zbiorczy.

  2. Pingback: Najlepszy sypki pigment z Aliexpress | FOCALLURE Loose Pigment - Kobieta Zmienną Jest...

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)