Numer ma znaczenie! Efekt farbowania L’oreal Professionnel Majirel 7,4

Witajcie

Miałyście dziś zobaczyć efekty mojego wczorajszego farbowania L’oreal Professionnel Majirel. Miał być piękny, oczojebny, marchewkowy wręcz pomarańcz, a jest…. no właśnie: numer koloru ma diametralne znaczenie!

W moje zakupy internetowe wkradł się mały (raczej wielki!) cyfrowy błąd! Szukając fotek w necie, który odcień Majirel kupić dla siebie natchnęłam się na obłędy, pomarańczowy odcień miedzi. Świetnie, to jest to! Zapamiętałam numer 7,40 (albo przynajmniej tak mi się wydawało, że zapamiętałam). Klikam na Allegro zestaw farba/oxydant/szampon, kupuję, wpisuje w zamówienie kolor 7,4  i czekam na listonosza.

majirel 7,4 7,40

Continue reading

IROKEZ zamienił się w PIXIE

Witajcie

Jak już kiedyś pisałam IROKEZ JEST MOJĄ MIŁOŚCIĄ (KLIK ; KLIK ; KLIK), ale uwielbiam zmiany i eksperymenty z fryzurami i kolorami na głowie. Nowy rok też zaczęłam od zmiany.

Irokez damski kontra pixie blog fryzura krótkie włosy

Continue reading

Fryzura w stylu Emeli Sande czyli… modyfikacja mojego irokeza ;)

Witajcie :o)

Wróciłam do irokeza parę miesięcy temu (KLIK), ale była to wersja dosyć klasyczna. Na lato miałam ochotę na wariację na temat irokeza. Oczarowała mnie i zainspirowała fryzura artystki Emeli Sande.


Inspiracja 😉

Moja budowa czaszki (bardzo płaska głowa z tyłu) nie pozwoliła mi na to, aby całkowicie wygolić się z tyłu, bo wyglądałabym jak Zagłoba, a nie jak Emeli Sande ha ha 😀 I dlatego w mojej wersji jest parę modyfikacji…. trójkąt pozostawiony z tyłu głowy oraz specjalnie przystrzyżone włosy maskują płaskość czaszki i wysmuklają głowę. Boki są tak wygolone, aby głowa nie była kwadratowa jeśli postawie włosy w irokeza jak i zrobię wersję z grzywką (jak na zdjęciach).



Taki irokez ma jeszcze większego pazura…LUBIĘ TO!!! ;P a Wy?!

IROKEZ jest moją MIŁOŚCIĄ!

Witajcie :o)
Pół roku temu podjęłam decyzję o zmianie fryzury na coś innego, spokojniejszego… zapuściłam włosy, zmieniłam fryz. Mimo, że większości osób z mojego otoczenia nowy image bardzo się podobał – mi wciąż czegoś brakowało! Tego pazura, kopa… tęskniłam za moim irokezem. Miłość do irokeza była silniejsza i znów jest na mojej głowie. MIŚKA bez CZUBA to nie Miśka ;P
Nie jest to klasyczny, prosty irokez. Ma pewne ulepszenia 😉 Owe ulepszenia są pomysłem oczywiście Pani Marzenki z INSPIRACJA M&E (jeśli szukasz dobrego fryzjera w Szczecinie zapraszam do niej KLIK). Tył jest zakończony dłuższym szpicem, który w dodatku jest poprowadzony na lewą stronę dzięki temu, że prawa strona jest mocniej wygolona. Sam czubek na górze jest nieco krótszy natomiast z tyłu głowy włosy są dłuższe. Boki są wygolone na długość ok 5 mm. 
Teraz jestem znów sobą 😉 a teraz dddduuuużżżżooo fotek 😉

I co sądzicie o moim nowym/starym irokezie? Jakie jest Wasze zdanie o tego typu fryzurach?

I po irokezie nie ma śladu…

Witajcie :o)

Od myśli, że czas zmienić irokeza na coś innego minęło jakieś 2,5 miesiąca. Pokazywałam Wam Pierwsze cięcie oraz etap odrastania po 3 tygodniach. Wiem, że obiecałam Wam relację na bieżąco kolejnych etapów metamorfozy, ale niestety przez swoje przeoczenie tego nie zrobiłam. Moja wina! 
Przez ostatnie 2,5 miesiąca byłam u Pani Marzenki z  INSPIRACJA M&E w Szczecinie aż 4krotnie. Pierwsze cięcie mi się podobało i szło całkiem w dobrym kierunku moich oczekiwań. Niestety drugie cięcie wyglądało świetnie, ale było zdecydowanie dla mnie za grzeczne. W czasie 3 wizyty wprowadziłyśmy do fryzury na nowo pazura, którego mi brakowało. Dokładnie dziś była 4 wizyta i chyba mogę powiedzieć, że to ostateczna wersja mojej nowej fryzury. 
Jak Wam się podoba?! Mi bardzo!!! ;P Nie mogłam się rozstać z lookiem niegrzecznej. Uwielbiam mocno stylizowane fryzury. Teraz to cała ja 😉

Nowa Fryzura: 3 tygodnie po cięciu

Witajcie 🙂

Etap zapuszczania włosów pod nową fryzurę w pełni! Od Pierwszego Cięcia minęło dokładnie 3 tygodnie. 

Pierwsze 2 tygodnie poszły jak z płatka. Obyło się bez problemów, ale z początkiem 3 tygodnia już nie jest tak kolorowo. Coraz trudniej je ogarnąć i ułożyć tak jak ja sobie tego życzę. Ale takie są „uroki” zapuszczania włosów. Spodziewałam się tego…

Z długości przybyło mi jakieś 1 cm więc jest nie źle. Bokom nadal jeszcze brakuje 2-3 cm.

Zapraszam Was na oglądanie efektów zapuszczania:

Nowa Fryzura: Pierwsze Cięcie

Witajcie :o)
Nie dawno dowiedziałam się, że znów tracę fryzjerkę i muszę znaleźć nowy salon. Po przekopaniu internetu i poczytaniu wielu opinii postawiłam na INSPIRACJA M&E Salon Fryzjersko – Kosmetyczny w Szczecinie. Przy okazji zmiany fryzjera postanowiłam zmienić także fryzurę! 
Nie żebym przestała kochać swojego irokeza – nic z tych rzeczy. Ale jednak stylizacja na irokeza ograniczała mnie tylko do jednego ułożenia włosów w czubka. Chciałam mieć więcej możliwości. Początkowo myślałam o czymś w stylu nowej fryzury Pink (KLIK) czyli pixie zmieszane z zadziornym szykiem. 
Opowiedziałam o moich oczekiwaniach Pani Marzence z Inspiracja M&E. Powiem Wam, że byłam już u wielu fryzjerów, ale takiego PROFESJONALIZMU jeszcze nie wiedziałam. Pani Marzenka dokładnie oglądnęła moją strukturę i rodzaj włosa, opowiedziała jak ona to wszystko widzi i co może mi zaproponować, aby uzyskać efekt, którego ja oczekuję. Nie powiedziała, jak wielu fryzjerów, że zrobi tak jak ja chce tylko doradziła, naprawdę doradziła. Taki fryzjer to skarb!
Na razie Pani Marzenka nadała kształtu i tekstury mojej nowej fryzurze. Oczywiście teraz będzie etap odrastania włosów po irokezie, ale przy moich szybko rosnących włosach myślę, że miesiąc wystarczy. 
Nadal będzie to krótka fryzura, z bokami wygolonymi, ale o wiele dłuższym przodem i innym tyłem. Dzięki temu będę mogła czesać włosy na bok, postawić irokeza lub zaczesać na gładko. Czyli będzie już przynajmniej 3 fryzury do wyboru. A o to mi właśnie chodziło….
Oczywiście mam dla Was fotki. Teraz może nie wygląda to oszałamiająco, bo boki w górnej części są zbyt krótkie po irokezie. Tą partię muszę najbardziej zapuścić. Czeka mnie teraz dużo stylizowania moich włosów żeby w miarę łagodnie przejść przez etap zapuszczania. Po cięciu Pani Marzenki nie jest tak źle jak by się mogło wydawać. 😉 Trochę więcej żelu, gumy, lakieru i powinno się udać.
Etapy mojego zapuszczania i zmieniania się fryzury oczywiście będę zamieszczać na blogu. Życzcie mi szybkiego odrastania… ha ha ha 😀