Makijaż: Lolita

W tym sezonie wraca do łask soczysta czerwień na ustach oraz na paznokciach. O ile na paznokciach uwielbiam czerwień tak na ustach mam troszeczkę obawy – w końcu to naprawdę odważny kolor. Wykorzystałam czerwień na ustach w innych sposób, po swojemu…. ale zacznijmy najpierw od oczu!


Oczy oczywiście w przypadku mocniejszy ust utrzymałam raczej w neutralnych odcieniach. Użyłam trzech matowych odcieni brązu: w zewnętrznym kąciku najciemniejszy (Inglot 378 Matte), w załamaniu powieki średni brąz (Inglot 363 Matte) a nad załamaniem najjaśniejszy (Inglot 358 Matte). Resztę powieki uzupełniłam matowym, cielistym cieniem (Inglot 353 Matte). Zaś na środek powieki nałożyłam troszeczkę blasku, który był widoczny tylko w słońcu (Inglot 142 AMC Shine). Dodatkowo dla wzmocnienia efektu, zewnętrzny kącik przyciemniłam czarnym matem (Inglot 391 Matte). 


„Problem” czerwonych ust rozwiązałam, nakładając czerwony błyszczyk z Palety NYX „Nude on Nude” pędzelkiem w mniejszej ilości tak aby otrzymać lekko zaczerwienione usta.

Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Revlon Colorstay (Oily/Combination Skin) w kolorze 180 Sand Beige
róż: e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Glow
– czerwony błyszczyk z palety NYX „Nude on Nude”
maskara: Maybelline One by One
  
Enjoy!!! ;o)

Haul: Paleta NYX Nude On Nude

Chorowałam na nią chyba jakieś 5-6 miesięcy. Powtarzałam sobie: nie nie nie, nie kupię jej!!! Uzależnienie od cieni było silniejsze i jednak kupiłam… :o/ (chyba czas iść na odwyk?!)
Ale zacznijmy od ogółów:
Paleta NYX „Nude On Nude” to bardzo zgrabne pudełeczko, które kryje w sobie 20 cieni (w tym 7 matów oraz 13 cieni perłowych lub z drobinkami), 10 błyszczyków/szminek, 2 aplikatory oraz lusterko. 
Cena: 25 $, ja swoją kupiłam na Allegro za 79,99 zł (link do sprzedawcy: ButiqueUK).

Po otwarciu wieczka naszym oczom ukazują się cienie a spod spodu wysuwa się szufladka z błyszczykami. 

Tak sprytnie jest upakowanych tak wiele cudeniek w tak malutkim i poręcznym pudełeczku.
Przejdźmy teraz do szczegółów:
20 Cieni:
A tak wyglądają na skórze:

10 Błyszczyków/Szminek:
A tak wyglądają na skórze:
Kilka ważnych spostrzeżeń po paru pierwszych użyciach:
  • cienie bardzo dobrze napigmentowane (szczególnie maty i perły)
  • niestety kolor czarny nie grzeszy, bo to bardziej ciemny grafit niż czerń
  • błyszczyki kiepsko napigmentowane, raczej odradzam nakładanie palcem, żeby otrzymać mocny kolory zostaje tylko zabawa pędzelkiem
  • nie osypują się przy nakładaniu ALE przy blendowaniu już TAK!
  • przy rozcieraniu niestety troszeczkę tracą pigment i nasycenie
  • UWAGA przy nakładaniu na dolną powiekę – odrobina cienia bardzo podrażnia linię wodną
PODSUMOWANIE:
Inaczej wyobrażałam sobie te kolory, brakuje im iskry, kopa! Paleta będzie idealna dla tych, który muszą lub lubią malować się w kolorach nude, które w dodatku nie będę rzucać się zbytnio w oczy. 

BONUS W POSTACI KILKU MAKIJAŻY TĄ PALETĄ:


Enjoy!!! ;o)