Makijaż: Miedź i złoto dla zielonej/niebieskiej tęczówki – Lovely Nude Make Up Kit

Witajcie

O „Naked dla ubogich” czy „Biedanaked” jak zwał tak zwał czyli Lovely Nude Make Up Kit wiedzą już prawie wszyscy… zamiast tak tylko o niej gadać czas coś zmalować i sprawdzić ją w akcji!

Miedź i złoto makijaż make up dzienny Lovely Nude Make Up Kit

Continue reading

Makijaż z paletki Sleek: Delicate

Witajcie

Taki makijaż jest jak babeczki: prosty w wykonaniu, ale bardzo słodki i urokliwy. Zapraszam na delikatesa zmalowanego paletką Sleek Oh So Special.

delikatny makijaż dzienny sleek oh so special Continue reading

Makijaż: Ta sama technika a dwa różne makijaże!

Witajcie

Ostatnio dwa dni pod rząd zmalowałam makijaże dokładnie tą samą techniką, ale w innej kolorystyce i o innym wykończeniu. Niby to samo a  powstały dwa różne od siebie looki! Właśnie za to kocham makijaż…

makijaż technika kolory pomysł na makijaż

Continue reading

Makijaż z paletki Sleek: Bo czasem trzeba zwyczajnie…

Witajcie

Te z Was, które śledzą moje blogowe poczynania od dłuższego czasu wiedzą, że dla mnie brązy i beże w makijażu mogłyby prawie nie istnieć. Ale nawet czasami ja, fanka kolorów, ma ochotę na zwykłego, przeciętnego dzienniaczka. Po prostu…

IMG_0005

Continue reading

Makijaż: Ale to usta są winne…

Witajcie
Zachciało mi się ciemnych ust w kolorze wina. Do tego prosty i szybki dymek… o to jesienny klasyk sam w sobie.

Makijaż: Zimne Brązy i Ciepłe Usta

Witajcie
Dziś odtworzyłam na sobie makijaż, który gdzieś zobaczyłam w necie i został w mojej pamięci. Mocne, wieczorowe smokey eyes w zimnych brązach i ciepłe, brzoskwiniowe usta w wersji nude.

 

 

Zaczynam od czarnej bazy, którą nakładam na całą powiekę ruchomą (Maybelline Color Tattoo 24HR #60 Timeless Black) i rozcieram w kierunku załamania. Kolejno nakładam zimne brązy (Inglot 434 P + Inglot 435 P) na całą powiekę ruchomą i rozcieram ku górze. Ocieplam odrobinę załamanie powieki brązem (Inglot 457 DS), a wszystkie kontury makijażu oka mocno i dokładnie rozcieram cielistym cieniem (Inglot 353 M). Wewnętrzne kąciki rozjaśniam brązem w kolorze taupe (Inglot 408 P). Na górnej linii rzęs rysuję czarną kreskę (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil #Black) i przyciemniam dodatkowo cały makijaż rozcierając ją czarnym cieniem (Inglot 391 M). Górną i dolną linię wody maluję na czarno.

Policzki konturuje delikatnie złocistym bronzerem (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108) i dodaje brzoskwiniowego błysku (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Glow). Usta w mocnym nude w odcieniu brzoskwini/moreli (Celia Nude Pomadka – Błyszczyk nr 606 + Mariza Selective Kremowy Błyszczyk Chic Lip Gloss #Naturalny Beż + Essence XXXL Shine Lipgloss #019 Nude Candy).

Makijaż: Bo dobra, czarna baza to podstawa… + Ruffian manicure

Witajcie
Dobra, przede wszystkim czarna baza to podstawa… daje ogrom możliwości. Wcześniej bawiłam się czarna kredką, linerem w żelu itd., ale wreszcie znalazłam ideał, który nadaje się do wszystkiego! A mowa tutaj o moim ostatnim ulubieńcu, z którym rozstać się nie mogę czyli… Maybelline Color Tattoo 24HR #60 Timeless Black.
Źródło: http://www.thesundaygirl.com/2013/03/maybelline-color-tattoo-24hr-eyeshadow_7.html
Jest idealny do smokey eyes jako baza, bo pięknie się rozciera, do podbijania innych kolorów, do dzienniaczków i nawet jak zaraz zobaczycie do narysowania kreski. Kosmetyk wielozadaniowy, który warto mieć w swojej kosmetyczce.

 

W tym makijażu wykorzystałam go dwojako: jak baza podbijająca kolor oraz jako liner do kreski. Zaczynam od nałożenia Maybelline Color Tattoo 24HR #60 Timeless Black na zewnętrzne kąciki. Następnie podkreślam załamanie powieki ciepłym brązem (Inglot 457 DS). Kolejno na czarną bazę w zewnętrznych kącikach wklepuję zgniłą zieleń (Inglot 471 DS), której nigdy nie mogłam ładnie wydobyć, dzięki czarnej bazie świetnie się prezentuje. Na wewnętrzną część oka nakładam mat w żółtawym odcieniu (Inglot 351 M) i dopracowuje przejście między matem a zgniłą zielenią. Dodaje błysku zgniłej zieleni nakładając perłę w podobnym odcieniu (Inglot 419 P). Same wewnętrzne kąciki rozświetlam żółtym złotem (Inglot 103 AMCS). Na sam koniec sięgam po skośny pędzelek i tym samy czarnym cieniem w kremie rysuję kreskę na górnej linii rzęs, który delikatnie rozcieram czarnym cieniem (Inglot 391 M). Dzienniaczek w troszeczku innych kolorach gotowy.
Taka zgniła zieleń lubi róż… dlatego na policzkach i na ustach taki sam odcień różu. Na polikach Róż do policzków Inglot #52, a na ustach Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick #16 i odrobina pół transparentnego błyszczyka dla połysku.
Na koniec mały bonusik w postaci moich pierwszych Ruffian Manicure w macie. Muszę jeszcze popracować nad równością linii pomiędzy czernią i złotem, ale i tak fajnie się prezentuję ;P Coś czuję, że to będzie mój ulubiony manicure tej jesieni. Może jeszcze spróbuję w granacie albo ciemnej śliwce….

Makijaż: Nude, nudziakowo, nudno…

Witajcie :o)

Nie każda z Nas może albo nie lubi malować się mocno i w kolorach. Ja też czasami lubię sięgnąć po klasyczne brązy. Pięknie, prosto i klasycznie. To wszystko 🙂



Na całą powiekę nakładam lekki beżyk ze złotymi drobinkami (Inglot 456 DS). Następnie na 2/3 górnej powieki wklepuję podobny, perłowy brąz (Inglot 402 P), dzięki temu uzyskuję satynowy blask. Załamanie powieki podkreślam brązem w kolorze mlecznej czekolady (Inglot 360 M), a zewnętrzny kącik w kolorze gorzkiej czekolady (Inglot 378 M) i wszystko ze sobą dokładnie rozcieram. Wewnętrzny kącik rozświetlam szampanem (Inglot 396 P). Dolną powiekę też podkreślam czekoladowym brązem, ale w wersji z błyskiem (Inglot 409 P). Górną linię rzęs zagęszczam czarnym cieniem (Inglot 391 M), a na linię wody nakładam cielistą kredkę. 



Twarz lekko konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a na policzki nakładam beżowo – morelowy róż (Inglot Róż do policzków nr 58). Na ustach szminka w naturalnym kolorze moim ust (L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude ) i odrobina pół transparentnego błyszczyku dla połysku. 

Makijaż paletki Sleek: Darks na Rockowo

Witajcie :o)

A może coś z paletki Sleek Darks?! Z moim ukochanym turkusem… tym razem w wydaniu mocno rockowym – trochę jak by rozmazany, niechlujny, ciężki….



Zaczynam od zmatowienia (cień Pillow Talk + cień Dune) całej powieki ruchomej, wewnętrznego kącika oraz pod łukiem brwiowym. Następnie modeluję załamanie powieki brudnym fioletem (cień Villan). Dolną powiekę i linię wody maluję turkusową kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Aqua Pop) i dodatkowo nakładam turkusowy cień (cień Orbit). Na górnej powiece rysuję czarną kreskę, którą rozcieram czarnym cieniem (cień Noir) dość „niedbale” i wyciągam w zewnętrznym kąciku oka. 



Reszta twarzy to tylko bronzer (W7 Honolulu Bronzer) oraz cieliste usta (Celia Nude Pomadka – Błyszczyk nr 604). 



Co Wy na taką wersję?!

Makijaż: Pin Up Girl

Witajcie :o)

Impreza, wielkie wyjście czy elegancka kolacja?! Jest tylko jeden makijaż, w którym każda kobieta wygląda zniewalająco… klasyk nad klasyki czyli…. makijaż w stylu Pin Up Girl! 


Makijaż oczu w stylu Pin Up Girl to klasyk, który rządzi się swoim prawami choć można go zawsze delikatnie zmodyfikować. Ja do jego wykonania użyłam paletki Sleek Au Naturel. 
Zaczynam od zmatowienia cielistym cieniem (cień Nougat) całej powieki ruchomej oraz obszaru pod brwią. Następnie na powiekę ruchomą nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe) tak aby po zmieszaniu z uprzednio nałożonym matem dał efekt satynowego błysku. Kolejno podkreślam załamanie powieki naturalnym, matowym brązem (cień Bark) skupiając intensywność koloru w zewnętrznym kąciku oka. Tym samym brązem podkreślam dolną powiekę do połowy jej długości. Następnie pędzlem na mokro nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe), aby uzyskać metaliczny, mocny błysk. Czas na kreskę. Moja jest w wersji mocno przydymionej. Rysuję kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner #Black) czarną kreskę i przy pomocy czarnego cienia (cień Noir) dość mocno ją rozcieram kierując się ku zewnętrznemu kącikowi oka. Na linię wody nakładam cielistą kredkę (MaxFactor Kohl Pencil #090 Natural Glaze). Makijaż Pin Up Girl nie obędzie się bez sztucznych rzęs – moje są w wersji bardzo seksownej, ale naturalnej zarazem (Ardell Natural Demi Wispies Black). 




Jeśli chodzi o twarz to musi być perfekcyjna. Na strefę T nakładam bazę matującą (Mariza Selective Matująca baza pod makijaż), następnie mocno kryjący podkład (La Roche – Posay Toleriane TEINT FLUID), pod oczy o ton jaśniejszy korektor (Mineralny korektor Maybelline Pure Cover Mineral), wszystko fiksuję pudrem (Mariza Selective Matujący puder ryżowy). Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer). Jako rozświetlacza na skronie użyłam cienia Taupe z paletki Sleek Au Naturel. 
Na koniec oczywiście uwodzicielskie czerwone usta. Moje są w wersji malinowo – czerwonej (Catrice #080 My Red Card). 


W takim makijażu czuję się 100% kobietą! Ubóstwiam, a Wy?!