Makijaż: Kameleon przeobrażony w smoka + Pazur Dnia

Witajcie

Ostatnimi czasy nie było u mnie za różowo…. miałam totalnego doła blogowo – makijażowego, totalne zwątpienie w siebie, a żeby tego było mało… grypę żołądkową! Ale powoli wracam do pionu.

makijaż Catrice 410 C’mon Chameleon blog make up

Continue reading

Makijaż: Ale to usta są winne…

Witajcie
Zachciało mi się ciemnych ust w kolorze wina. Do tego prosty i szybki dymek… o to jesienny klasyk sam w sobie.

Makijaż: Pin Up Girl

Witajcie :o)

Impreza, wielkie wyjście czy elegancka kolacja?! Jest tylko jeden makijaż, w którym każda kobieta wygląda zniewalająco… klasyk nad klasyki czyli…. makijaż w stylu Pin Up Girl! 


Makijaż oczu w stylu Pin Up Girl to klasyk, który rządzi się swoim prawami choć można go zawsze delikatnie zmodyfikować. Ja do jego wykonania użyłam paletki Sleek Au Naturel. 
Zaczynam od zmatowienia cielistym cieniem (cień Nougat) całej powieki ruchomej oraz obszaru pod brwią. Następnie na powiekę ruchomą nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe) tak aby po zmieszaniu z uprzednio nałożonym matem dał efekt satynowego błysku. Kolejno podkreślam załamanie powieki naturalnym, matowym brązem (cień Bark) skupiając intensywność koloru w zewnętrznym kąciku oka. Tym samym brązem podkreślam dolną powiekę do połowy jej długości. Następnie pędzlem na mokro nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe), aby uzyskać metaliczny, mocny błysk. Czas na kreskę. Moja jest w wersji mocno przydymionej. Rysuję kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner #Black) czarną kreskę i przy pomocy czarnego cienia (cień Noir) dość mocno ją rozcieram kierując się ku zewnętrznemu kącikowi oka. Na linię wody nakładam cielistą kredkę (MaxFactor Kohl Pencil #090 Natural Glaze). Makijaż Pin Up Girl nie obędzie się bez sztucznych rzęs – moje są w wersji bardzo seksownej, ale naturalnej zarazem (Ardell Natural Demi Wispies Black). 




Jeśli chodzi o twarz to musi być perfekcyjna. Na strefę T nakładam bazę matującą (Mariza Selective Matująca baza pod makijaż), następnie mocno kryjący podkład (La Roche – Posay Toleriane TEINT FLUID), pod oczy o ton jaśniejszy korektor (Mineralny korektor Maybelline Pure Cover Mineral), wszystko fiksuję pudrem (Mariza Selective Matujący puder ryżowy). Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer). Jako rozświetlacza na skronie użyłam cienia Taupe z paletki Sleek Au Naturel. 
Na koniec oczywiście uwodzicielskie czerwone usta. Moje są w wersji malinowo – czerwonej (Catrice #080 My Red Card). 


W takim makijażu czuję się 100% kobietą! Ubóstwiam, a Wy?!

Makijaż: Jesień, Jesień, Jesień…

Witajcie 🙂

Makijaż w typowych, jesienny kolorach – nic dodać, nic ująć! 


Zaczynam od górnej powieki. Na 1/3 powieki zaczynając od kącika wewnętrznego nakładam złoty cień (Inglot 103 AMCS), a następnie wzmacniam połysk nakładając dodatkowo złoty pigment (Kobo Pure Pearl Pigment 507 Gold Dust). Na resztę 2/3 powieki nakładam duochrom (Catrice 410 C’mon Chameleon) i łączę ze złotem. Zaznaczam zewnętrzny kącik oka rysując „V” bakłażanowym brązem (Inglot 452 P). Wszystko ze sobą rozcieram i blenduję, a brzegi dodatkowo rozcieram cielistym cieniem (Inglot 353 M). Wewnętrzny kącik rozświetlam cielistą perłą (Inglot 395 P). Na dolną powiekę nakładam bakłażanową kredkę (Avon SuperShock Eyeliner Pencil Blackberry), a następnie nakładam na nią mieszankę cienia w kolorze czerwonej miedzi (Inglot 607 P) i bakłażana (452 P). Kreskę z dolnej powieki wyciągam w kierunku górnej i łączę. Na dolną i górną linię wody nakładam czarną kredkę. 

Twarz konturuję bronzerem (W7 Honolulu Bronzer) i nakładam odrobinę rozświetlającego różu na poliki (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy). Na ustach cielisto – różowa szminka (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 602) i półtransparentny błyszczyk (2True Plumptuous Lip Gloss nr 10)

Makijaż: Fuksja na ustach

Witajcie :o)

Wiecie dobrze, że lubię stawiać na oczy w makijażu Ale od czasu do czasu najdzie mnie na jakieś mocne usta. Tym razem w kolorze elektrycznej fuksji!


Oczy są w klasycznej wersji z rozdymioną, czarną kreską. Załamanie powieki podkreślam bardzo jasnym brązem, dosłownie 2 tony ciemniejszym od mojej skóry (Inglot 390 M), a następnie pogłębiam kolor ciemniejszym brązem (Inglot 363 M) i wszystko dobrze rozcieram cielistym cieniem z drobinkami (Inglot 463 DS) rozjaśniając w ten sposób łuk brwiowy. Na całą ruchomą powiekę nakładam błyszczący cień w kolorze szampana (Inglot 396 P). Wewnętrzne kąciki rozjaśniam rozbielonym beżem (Inglot 395 P). Dolną powiekę lekko muskam ciemnym brązem (Inglot 363 M). Na linię wody nakładam białą kredkę, a na górnej linii rzęs rysuję kreskę i rozcieram ją czarnym cieniem (Inglot 391 M) prowadząc pędzel w kierunku zewnętrznego kącika tak, aby otrzymać koci kształt oka. 



Policzki konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a skronie rozświetlam na złoto (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108). 

Czas na gwiazdę całego makijażu czyli przepiękną, elektryzującą fuksję. Jest to odcień szminki, którą osobiście uwielbiam za trwałość i intensywne kolory czyli… Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick #20

Daje po oczach, prawda? ;P


Makijaż: Lavender + Pazur Dnia

Witajcie :o)


Fiolety w wersji lawendowej z dodatkiem różowego poblasku. 



Na całą powiekę górną i dolną nakładam matowy fiolet z niebieskimi tonami (Inglot 379 M). Następnie odrobinę zewnętrznego kącika oraz całe załamanie powieki podkreślam ciemniejszą, połyskującą śliwką (Inglot 446 P). Wewnętrzny kącik rozjaśniam delikatnie bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na koniec środek powieki pokrywam pyłkiem opalizującym na różowo (Kobo Pure Pearl Pigment #501 Violet Blush). Linię wody „czyszczę” nakładając białą kredkę (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 



Na policzkach róż, którego tak naprawdę na pierwszy rzut oka nie widać, ale daje w słońcu różowy poblask (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy), a na ustach landrynkowy błyszczyk (Mariza Selective Chic Lip Gloss #Mleczny Róż). 



Jeśli chodzi o mój dzisiejszy manicure to pozostałam w klimatach lawendowych. Piękna, mleczna lawenda już niestety nie istniejący Essence Multi Dimension #58 The one and only.


Makijaż: Zoom na dolną powiekę

Witajcie :o)

Dziś Walentynki… każdy o tym wie, bo na każdym kroku czerwone serduszka, czerwone róże, czerwone… wszystko! Ja się zbuntowałam i postawiłam na mocny akcent kolorystyczny – turkus! I to na dolnej powiece. 

Zaczynam od neutralnej góry. Na całą powiekę nakładam cień w kolorze kawy z mlekiem (Inglot 390 M), załamanie powieki podkreślam brązem (Inglot 53 AMC). Czas na mocną dolną powiekę. Jako bazę nakładam turkusową kredkę (My Secret Satin Touch Kohl nr 18 Turquoise) a na nią turkus opalizujący na zielono (Inglot 436 P). Kącik wewnętrzny rozświetlam perłową bielą (Inglot 453 P) na linię wody „czyszczę” białą kredką (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040).  Dodatkowo górne i dolne rzęsy tuszuję na niebiesko. 



Wybaczcie za moje okropne rzęsy, ale chciałam je mocno wytuszować, żeby był widoczny niebieski odcień i niestety przeholowałam z ilością maskary. Mam nadzieje, że skupicie się bardziej na pomyśle całego makijażu niżeli na moich koszmarnych rzęsach 😉

 

Makijaż: Kolejna odsłona kameleona

Witajcie :o)
Miałam dziś fatalny poranek, po prostu zasypiałam na stojąco. A umalować by się przydało… ,bo wyglądałam kiepsko. Chwyciłam kameleona z Catrice i zmalowałam nim cały makijaż. Jeden pędzel, jeden cień i gotowe. 

Na całą powiekę ruchomą nałożyłam cień Catrice C’mon Chameleon, a następnie roztarłam dokładnie ponad załamanie. Przy linii rzęs narysowałam kreskę, na którą nałożyłam ten sam cień dzięki czemu powstała zielona kreska. Jeszcze czarną kredką na linię wody i GOTOWE! ;o)

Makijaż: Oszroniona kreska i malinowe usta

Witajcie :o)

Jak wiecie nie jestem mistrzynią w kreskach na oczach więc zrobiłam je po swojemu, uzyskując całkiem fajny efekt iskrzących powiek. Do kompletu mocne, czerwone usta w odcieniu malinowym. Niestety tym czasowo robię zdjęcia na innym sprzęcie i kolory się zjadły – usta naprawdę były malinowe, a nie pomidorowe. 


Powieki matuję cielistym cieniem (Inglot 353 Matte). Podkreślam załamanie powieki bardzo jasnym brązem, kolor mlecznej kawy (Inglot 390 Matte). Rysuję kreskę czarną kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Black), którą wyciągam w zewnętrznym kąciku mocno po za kontur oka. Kreskę lekko rozcieram czarnym cieniem ze srebrnymi drobinkami (Inglot 65 AMC). Na całą powiekę ruchomą oraz na całą kreskę nakładam iskrzący pyłek (HEAN Loose Eyeshadow Intensywnie Kryjące Perły Sypkie nr 259 Frozen White). Na linię wody nakładam białą kredkę (Catrice Kohl Kajal 040 White). 













Żeby twarz nie była taka pusta konturuje ją bronzerem (W7 Honolulu Bronzer) i nakładam na policzki beżowy róż (Inglot Róż do policzków nr 41). Na ustach mocno kryjąca czerwień w odcieniu malinowym (Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick nr 22). 



Jak Wam się podoba mój pomysł na kreskę?!

W poszukiwaniu czerwonej szminki

Witajcie :o)

Po wyjątkowo udanym pierwszym romansie z czerwoną szminką (Makijaż: Czerwone Usta) zachorowałam na ten kolor. Kto by pomyślał… ja i czerwona szminka?! Jak to mówią: „Nie tak diabeł straszny jak go malują”. 

Jedna czerwona szminka już jest w mojej kosmetyczce (Maybelline Hydra Extreme 535 Passion Red), ale zapałam chęcią posiadania czegoś w ciemniejszym odcieniu. Tak sobie pomyślałam, że może coś ciekawego będzie w szafie Catrice. Jak pomyślałam tak zrobiłam – wybrałam się do Natury. 

Powiem szczerze, że Catrice ma bardzo ciekawe odcienie w swojej ofercie szminek Ultimate Colour. Moją uwagę przykuły dwie czerwienie i po 30 minutach swatchowania ich w sklepie nie mogłam zdecydować się na jedną więc koniec końców wzięłam obie! 

Kolor 080 My Red Card jest stałym odcieniem w palecie Catrice, zaś odcień 220 Step Red Up jest nowością. 080 My Red Card to odcień krwistej, dość żywej czerwieni, 220 Step Red Up to bardziej przygaszony, winny kolor. Każda po 16,99 zł.



Kolory są naprawdę obłędne! Już nie mogę się doczekać ich na ustach…. nawet już wiem z jakimi oczami połączę tą w kolorze wina. 😉

Nigdy nie po drodze mi (może to i dobrze) do Natury więc przy okazji wrzuciłam jeszcze do koszyka sławną maskarę Essence Multi Action w wersji Blackest Black (10,99 zł). Czy coś zdziała z moimi rzęsami?! Zobaczymy….

Wracając z wycieczki do Natury wpadłam jeszcze do Rossmana zobaczyć nową kolekcję lakierów Wibo Glamour Nails. Oczywiście wyszłam z dwoma lakierami 😀 nr 2 i 4! (6,99 zł)



Na razie na sobie miałam tylko kolorek nr 4. Jest dość toporny, 3-4 warstwy to minimum żebym przykryć płytkę paznokcia, ale i tak kolor jest super. Zobaczymy jak się sprawdzi jego brązowy brat? 


Po tych zakupach czuje się jakoś tak glamour. Ciekawe… 😉