Makijaż: Ciepłe Fiolety Wieczorową Porą

Witajcie

Ciepłe fiolety nie są łatwym materiałem, bo mogą wyjść jak podbite oko, ale też mogą być pięknym, wieczorowym makijażem.

makijaż wieczorowy zielone oczy fiolety inglot Continue reading

Makijaż: Ładne Kwiatki

Witajcie :o)

Oj chyba na dobre obudziła się we mnie wiosna, bo w ogólnie nie ciągnie mnie do ciemnych i ciężkich makijaży zimowych. Mam ochotę na dziewczęce pastele…



Zaczynam od zaznaczenia mocnym różem (Inglot 380 M) zewnętrznej części oka w załamaniu i ponad nim. Następnie wewnętrzny kącik rozświetlam bielą (Inglot 496 DS), na środek powieki nakładam rozbielony róż (Inglot 488 DS), później perłowy róż (Inglot 436 P). Zewnętrzny kącik przyciemniam śliwkowym fioletem (Inglot 491 DS) prowadząc go odrobinę w załamanie. Dolną powiekę podkreślam opalizującym, lekkim turkusem (Inglot 436 P – stara numeracja). Linię wody maluje na biało (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 

Aby zachować ten dziewczęcy look na policzkach bardzo delikatny róż (e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy), a na ustach też bardzo delikatnie (Hean Lip Gloss nr 151).

 

Makijaż: Zoom na dolną powiekę

Witajcie :o)

Dziś Walentynki… każdy o tym wie, bo na każdym kroku czerwone serduszka, czerwone róże, czerwone… wszystko! Ja się zbuntowałam i postawiłam na mocny akcent kolorystyczny – turkus! I to na dolnej powiece. 

Zaczynam od neutralnej góry. Na całą powiekę nakładam cień w kolorze kawy z mlekiem (Inglot 390 M), załamanie powieki podkreślam brązem (Inglot 53 AMC). Czas na mocną dolną powiekę. Jako bazę nakładam turkusową kredkę (My Secret Satin Touch Kohl nr 18 Turquoise) a na nią turkus opalizujący na zielono (Inglot 436 P). Kącik wewnętrzny rozświetlam perłową bielą (Inglot 453 P) na linię wody „czyszczę” białą kredką (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040).  Dodatkowo górne i dolne rzęsy tuszuję na niebiesko. 



Wybaczcie za moje okropne rzęsy, ale chciałam je mocno wytuszować, żeby był widoczny niebieski odcień i niestety przeholowałam z ilością maskary. Mam nadzieje, że skupicie się bardziej na pomyśle całego makijażu niżeli na moich koszmarnych rzęsach 😉

 

Makijaż: Na Słodko

Witajcie :o)

Przychodzę do Was ze słodziutkim makijażem. No po prostu SŁODZIAK ;o) Osobiście nie przepadam za pastelowymi różami na powiekach, wolę coś wyrazistszego, ale jak jak zobaczyłam jeden z makijaży w katalogu Marizy to do mnie jakoś przemówił. Dlaczego akurat ten? Może dlatego, że jest taki niewinny, dziewczęcy, romantyczny…

Makijaż tego typu sprawdzi się u posiadaczek małych oczu, opadających powiek oraz wąsko rozstawionych oczu.

W oryginale nie ma zaznaczonego załamania powieki ponieważ modelka tego nie wymagała, ale moja powieka niestety tak. Dlatego też makijaż zaczęłam od podkreślenia załamania powieki średnim, matowym brązem (Inglot 360 Matte), który nie będzie zbytnio widoczny, bo zakryty innymi cieniami, ma tylko służyć korekcie oka. W sam kącik oka nakładam bladoróżowy cień (Inglot 488 Double Sparkle), na środek powieki nakładam różową perłę w ciepłym odcieniu (Inglot 436 Pearl). Zewnętrzny kącik przyciemniam ciepłym odcieniem fioletu/fuksją (Inglot 486 Double Sparkle) i wyciągam odrobinę w załamanie łącząc z brązem. Dolną powiekę w zewnętrznym kąciku podkreślam śliwkowym matem (Inglot 377 Matte), na środek nakładam jasny fiolet z domieszką błękitu (Inglot 379 Matte), wewnętrzny kącik mocno rozświetlam białą perłą (Inglot 453 Pearl). Dla dodatkowego rozświetlenia i otwarcia oka na linię wody nakładam białą kredkę. 

Dla potrzymania tej całej słodkości na policzkach wylądował róż w odcieniu baby pink (Inglot Róż do policzków nr 57) i na ustach delikatny róż (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk 601). 

Trzymajcie się słodko, BUŚKA :*

Makijaż: Szmaragdowy, turkusowy, lazurowy, oliwkowy… po prostu zielony!

Witajcie :o)

Dziś rano otworzyłam swoją paletkę Inglotów z zieleniami i powstał na powiece totalnych misz masz zieleni czyli szmaragd, turkus, lazur, leśna zieleń oraz oliwka. Łącznie 5 kolorów….
Wypróbowałam sobie troszeczku inne cieniowanie tzn. oba kąciki (zewnętrzny jak i wewnętrzny) są przyciemnione leśną zielenią (Inglot 414 Pearl). Środek powieki, na wysokości tęczówki, pokreśliłam zgniłą zielenią, oliwką (Inglot 419 Pearl). Załamanie powieki pomalowałam turkusem (Inglot 504 Double Sparkle). Krawędź turkusu okrasiłam lazurową perłą, która opalizuje na zielono (Inglot 436 Pearl – to jest jeszcze stara numeracja). Sam wewnętrzny kącik to złota zieleń (Inglot 411 Pearl). Przy linii rzęs po prostu czarna kreska kredką. 

Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Catrice Photo Finish Liquid Foundation 18h nr 010 Sand Beige
róż: e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy
brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
błyszczyk: 2True Plumptuous Lip Gloss nr 10
– maskara: Eveline Big Volume Lash Professional Mascara 100% Black Lashes   
Enjoy!!! ;o)

Znowu INGLOT?!

Witajcie :o)

Tak, tak, tak….. znowu będę pisać o Inglotach! Tak wiem, że jestem maniaczką jeśli chodzi o ich cienie. To już podchodzi pod chorobę psychiczną :oP, bo nie mogę przejść obojętnie obok wyspy a już tym bardziej obok sklepu Inglota, a na moje nieszczęście gdzie się nie ruszę na miasto jest Inglot (czy to nie dziwne?). Mam przy sobie w torebce zawsze na kartce spis nr cieni, które posiadam więc zawsze jak jestem przy stoisku wyjmuję ją i patrze hmm…. czego ja tu jeszcze nie mam ;oD

Więc co kupiłam?!

Inglot 446 Pearl – głęboka, ciemna śliwka przełamana brązem i oberżyną, w roli głównej jest z nią już makijaż (KLIK)
Inglot 420 Pearl – szarość z nutą fioletu, magiczny kolor, nigdzie takiego nie znajdziecie, ten dodatek fioletu sprawa, że szarość już nie jest taka nudna
Inglot 419 Pearl – piękna złota oliwka, jeśli chodzi o kolory zgniłych zieleni to w Inglocie niestety jest dość ograniczony wybór, ale ta oliwka jest obłędna
Inglot 332 Matte – średni granat, oczywiście aparat przekłamał kolory bo tu wyszedł bardziej niebieski, ale tak naprawdę to granat, mój ulubiony granat to Inglot 389 Matte, ale wpada on bardziej w czerń a potrzebowałam coś bardziej granatowego
Przy organizowaniu moich palet z cieniami Inglot (zapraszam na Fotorelację z tego wydarzenia: KLIK) odnalazł się mój pierwszy cień z Inglota, który wyjęłam z plastikowego pudełeczka:

Inglot 436 Pearl (niestety nr cienia jest jeszcze w starej numeracji, teraz pod tym numerem widnieje perłowy róż) – perłowy turkus w tonacji niebieskiej, który opalizuje na złoto i zieleń (czego niestety nie udało mi się oddać na zdjęciach)


Następnymi zakupami były te na Allegro – lubię tam szperać bo często gęsto ktoś sprzedaje cienie praktycznie nie używane za fajne kwoty. Tym razem upolowałam paletkę na 10 cieni z pięcioma wkładami cieni Rainbow:


Inglot Rainbow 102R – bardzo fajne brązo – rudości, ostatnio bardzo spodobały mi się takie kolory
Inglot Rainbow 104R – turkusy w tonacji zielonej, lazurowej
Inglot Rainbow 117R – zimne brązy w kolorze kawy z mlekiem
Inglot Rainbow 118R – delikatne łososio – brzoskwinie, bardziej z nutą pomarańczy niż różu
Inglot Rainbow 119R – pudrowe, satynowe róże
Jak zauważyłyście do tej paletki zdążyły się już przeprowadzić moje pierwsze dwa cienie Rainbow: 114R oraz 115R:


Przy zakupach dwóch wkładów okrągłych do paletki (cena 10 zł za 1 szt.) mogłam sobie do tego wybrać błyszczyk w tubce za 6 zł. Są one w 4 smakach i kolorach i mają pojemność 15 ml (zaznaczę, że w obłędnych smakach):
Ice-Cube – bezbarwny z drobinkami, które mienią się na złoto, srebro, różowo, fioletowo i zielono, ale jest to najlepiej widoczne w sztucznym świetle, smakuje i pachnie jak cukierki lodowe, bardzo słodki i orzeźwiający

Strawberry – jasno różowy z mnóstwem różnych drobinek, smakuje i pachnie jak galaretka truskawkowa
Raspberry – różowo – czerwony z mnóstwem drobinek, smakuje i pachnie jak galaretka malinowa
Toffee – beżowy z mnóstwem drobinek, smakuje i pachnie jak karmel i toffi

Na razie mam Ice-cube oraz Raspberry:

Na koniec powinnam złożyć przyrzeczenie, że już nigdy nic więcej z Inglota nie kupię, ale….. Hahahahah….. TO NIEMOŻLIWE!!! Więc pewnie do zobaczenia na następnych inglotowych zakupach :oP

Enjoy!!! ;o)

Kolekcja CIENI INGLOT

Postanowiłam stworzyć swego rodzaju bazę danych swatchy CIENI INGLOT, które posiadam w swojej kolekcji, a mam ich prawie 100!!! ;o) 

Dziś zapraszam już na ostatnią piątą część (15-stkę cieni): 
Inglot 132 Shine, Inglot 372 Matte, Inglot 407 Pearl, Inglot 436 Pearl, Inglot 443 Pearl, Inglot 452 Pearl, Inglot 453 Pearl, Inglot 456 Double Sparkle, Inglot 463 Double Sparkle, Inglot 469 Double Sparkle, Inglot 488 Double Sparkle, Inglot 496 Double Sparkle, Inglot 501 Double Sparkle, Inglot 502 Double Sparkle, Inglot 504 Double Sparkle.

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Romantico

Dziś coś w stylu romantycznym. Bo w każdej z Nas drzemie mała romantyczka. ;o)

W załamaniu oraz w zewnętrznym kąciku górnej powieki użyłam magicznego cienia Inglot 502 Double Sparkle (kolor trudny do określenia bo jest to mieszanka brązu, fioletu i grafitu). Na środek powieki nałożyłam cień Inglot 436 Pearl zaś w wewnętrznym kąciku iskrzący cień Inglot 142 AMC Shine. Górną granicę roztarłam oczywiście cieniem Inglot 353 Matte. Dla przyciemnienia załamania dołożyłam jeszcze cienia Inglot 376 Matte

Enjoy!!! ;o)

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Rimmel Lasting Finish Foundation w kolorze 103 True Ivory
  • e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder
  Oczy:
  •  Inglot 502 Double Sparkle
  •  Inglot 436 Pearl
  •  Inglot 142 AMC Shine
  •  Inglot 376 Matte
  •  Inglot 353 Matte
Usta: 
  • NYX ROUND LIPSTICK  Tea Rose (LSS 628)

Makijaż: Łosoś z różem

Najmodniejsze połączenie kolorystyczne tego sezonu nie tylko w ubraniach wygląda dobrze. Także w makijażu duet pomarańczu i różu świetnie ze sobą współgra! ;o) Użyłam troszeczkę bardziej stonowanego pomarańczu – matowego, łososiowego koloru.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • e.l.f Mineral Foundation SPF 15 w kolorze Light
  • e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy
Oczy:
  • Inglot 361 Matte
  • Inglot 362 Matte
  • Inglot 363 Matte
  • Inglot 436 Pearl
Usta:
  • 2True Plumptuous Lip Gloss