Makijaż: Fuksja na ustach

Witajcie :o)

Wiecie dobrze, że lubię stawiać na oczy w makijażu Ale od czasu do czasu najdzie mnie na jakieś mocne usta. Tym razem w kolorze elektrycznej fuksji!


Oczy są w klasycznej wersji z rozdymioną, czarną kreską. Załamanie powieki podkreślam bardzo jasnym brązem, dosłownie 2 tony ciemniejszym od mojej skóry (Inglot 390 M), a następnie pogłębiam kolor ciemniejszym brązem (Inglot 363 M) i wszystko dobrze rozcieram cielistym cieniem z drobinkami (Inglot 463 DS) rozjaśniając w ten sposób łuk brwiowy. Na całą ruchomą powiekę nakładam błyszczący cień w kolorze szampana (Inglot 396 P). Wewnętrzne kąciki rozjaśniam rozbielonym beżem (Inglot 395 P). Dolną powiekę lekko muskam ciemnym brązem (Inglot 363 M). Na linię wody nakładam białą kredkę, a na górnej linii rzęs rysuję kreskę i rozcieram ją czarnym cieniem (Inglot 391 M) prowadząc pędzel w kierunku zewnętrznego kącika tak, aby otrzymać koci kształt oka. 



Policzki konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a skronie rozświetlam na złoto (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108). 

Czas na gwiazdę całego makijażu czyli przepiękną, elektryzującą fuksję. Jest to odcień szminki, którą osobiście uwielbiam za trwałość i intensywne kolory czyli… Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick #20

Daje po oczach, prawda? ;P


Makijaż: Gold Olive

Witajcie :o)

Jak myślę nad makijażem potrzebuje czasami małej inspiracji. Czasami jest to okazja, czasami miejsce, a czasami jakaś rzecz. Wczoraj właśnie nie miałam jakiegoś konkretnego makijażu na myśli. Nic nie przychodziło mi do głowy… i można powiedzieć, że zainspirowała mnie Hania z „Mistrzyni Makijażu” na TLC, bo akurat oglądałam powtórkę któregoś z odcinków. Użyła na jednej z dziewczyn oliwkowego cienia. Mówisz oliwkowy cień?! Masz cały makijaż ;o)



Zaczynam od wymodelowania załamania powieki: w pierwszej kolejność nakładam jasny brąz (Inglot 390 Matte), a następnie parę odcieni ciemniejszy (Inglot 363 Matte). Na całą ruchomą część powieki nakładam złocisty odcień oliwki (Sensique Velvet Touch nr 129). Dolną powiekę też podkreślam oliwką, ale jaśniejszym odcieniem (Inglot 419 Pearl). Kącik wewnętrzny rozświetlam mocno żółtym złotem (Inglot 132 Shine). Na górnej powiece rysuje czarną kreskę kredką i delikatnie rozcieram czarnym cieniem ze złotymi drobinkami (Inglot 64 AMC). 



Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a na usta nakładam mocno różowy błyszczyk (Yves Rocher Couleurs Nature Intense Color Gloss nr 01 Rose Granit).



Wydaje mi się, że oliwka w tej odsłonie wyszła bardzo elegancko?! Jak myślicie?



Makijaż: Herbaciany Róż

Witajcie :o)

Tym razem minimalistyczne oko i mocniejsze usta w wersji na dzień. W takich skromnych oczach czułam się trochę nijako, ale usta w kolorze herbacianego różu wynagrodziły wszystko. 

  Oczy są wyjątkowo proste, leciutko zaznaczone i pięknie rozświetlone. Na całą powiekę ruchomą aż pod łuk brwiowy nałożyłam lekki, pudrowy róż z drobinkami (Inglot 488 Double Sparkle). Załamanie powieki dosłownie muskam pędzlem z odrobiną brązowo-fioletowego cienia (Inglot 358 Matte). Kąciki wewnętrzne mocno rozświetlam opalizującym różem (Inglot 142 AMC Shine). Żeby nadać oczom kontur górną i dolną linię rzęs podkreślam brązową kredką (Fresh Minerals Waterproof Automatic Liner w kolorze Brown) i rozcieram cieniem w podobnym odcieniu (Inglot 363 Matte). Na linię wody nałożyłam rozświetlającą kredkę w kolorze złota (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Golden Fawn).

 Czas na obiecane mocnejsze usta – w bardzo ciekawym odcieniu herbacianej róży czyli NYX Round Lipstick w kolorze Tea Rose. 

Makijaż: Miedziana Rurka

Witajcie :o)

Tytuł tego makijażu może brzmi trochę dziwnie i dwuznacznie, ale właśnie tak mi się skojarzyło. A dlaczego?! Całe oko jest w ciemnych brązach, a środek powieki zdobi pasek z różowej miedzi. Prawda, że przypomina rurkę?! 😉

 W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka nakładam matowe brązy: najpierw cieplejszy odcień (Inglot 363 Matte), a na wierzch w odcieniu z domieszką szarości (Inglot 376 Matte). Środek powieki zostawiam wolny. W załamaniu powieki nakładam bardzo ciepły brąz (Inglot 457 Double Sparkle) i rozcieram ku górze przy pomocy cielistego cienia (Inglot 353 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetlam perłowym, cielistym odcieniem ze złotą poświatą (Inglot 396 Pearl). No i czas na gwóźdź programu. Na środek powieki, na wysokości źrenicy nakładam różowy odcień miedzi (Inglot 607 Pearl) i lekko rozcieram, aby połączyć z brązami. 






Na policzkach znalazł się różowy róż z domieszką moreli (Inglot Róż do policzków nr 49). Na ustach miedziano – brązowa szminka (NYX Round Lipstick w kolorze Ceto). 


Makijaż: Naturalnie, że naturalnie!

Witajcie :o)

Jak dobrze wiecie wolę kolor w makijażu. Dzisiaj jednak mój kolejny zryw na brązy. Było klasycznie, elegancko, kobieco i z lekkim błyskiem. 

Zależało mi na uzyskaniu lekkiego, satynowego błysku. Dlatego na całą ruchomą powiekę i całą przestrzeń pod łukiem brwiowym nałożyłam perłę w kolorze skóry (Inglot 393 Pearl). Aby przetransformować ją w satynę na perłę nałożyłam mat w takim samy odcieniu (Inglot 353 Matte) i dobrze ze osobą zmieszałam. W załamanie trafił średni, ciepły odcień brązu (Inglot 363 Matte). Zewnętrzny kącik oka tylko lekko okrasiłam ciemniejszym brązem (Inglot 53 AMC). Dolną powiekę pokreśliłam ciepłym, błyszczącym brązem (Inglot 409 Pearl). Wewnętrzny kącik oka rozświetliłam złotem opalizującym na różowo (Inglot 142 AMC Shine). Linię rzęs zagęściłam czarnym cieniem (Inglot 391 Matte). Linię wody „wyczyściłam” kredką w kolorze szampana (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Golden Fawn). 


Dla uzyskania efektu „zawstydzonych” policzków użyłam jasnego różu w odcieniu beżu z nutką pudrowego różu (Inglot Róż do policzków nr 41). Pomadka pasuje odcieniem do słodkich i niewinnych policzków (Celia Pomadka-Błyszczyk nr 602). 




Makijaż: Dzienny z ciekawym detalem

Witajcie :o)

Lubię brązy, złota w dziennym makijażu, ale są takie oczywiste czasami nawet nudne. Postawiłam urozmaicić takiego dzienniaczka ciekawym detalem. Taka drobnostka a makijaż od razu ma charakter…

Najpierw zaczęłam od klasycznego brązowo – złotego dzienniaczka. Ponad załamaniem roztarłam smugę bardzo jasnego brązu (Inglot 390 Matte). W samym załamaniu oraz w zewnętrznym kąciku znalazł się ciemny odcień ciepłego brązu (Inglot 363 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetla żółte złoto (Inglot 103 AMC Shine). Aby stworzyć fajne przejście pomiędzy zewnętrznym a wewnętrznym kącikiem, na środek powieki nałożyłam odcień starego złota (Inglot 112 AMC Shine) i dobrze zblednowałam z resztą kolorów. Następnie z górnej  i dolnej lini rzęs poprowadziłam czarną kreskę (Inglot 391 Matte), która wychodzi po za kontur oka. Na górnej lini rzęs kreska gubi się wśród rzęs. Między obie kreski nałożyłam odrobinę białej kredki (Catrice Kohl Kajal 040 White), a na nią jeszcze biały cień (Inglot 496 Double Sparkle). 

Na reszcie twarzy tylko dodatek w postaci beżowego różu na policzkach (HEAN Satin Blush nr 6 Cappucino). Z pośpiechu usta sote. 
 
Co myślicie o takim detalu? Ciekawy czy nie?



Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Złotko

Dzienniak tym razem przyodział się w złote piórka żeby mógł błyszczeć naturalnym pięknem. 

Ale najpierw trzeba przygotować ramę ze średniego brązu w załamaniu powieki (Inglot 363 Matte). Teraz czas na nasze złoto w żółtym odcieniu na całą powiekę górną jak i dolną (Inglot 396 Pearl). W wewnętrzny kącik cielista perła (Inglot 395 Pearl) a wzdłuż linii rzęs kreseczka czarnym cieniem (Inglot 391 Matte). Nasz urokliwy dzienniak gotowy.
Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Revlon Colorstay (Oily/Combination Skin) w kolorze 180 Sand Beige
brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
róż: e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder
– maskara: Yves Rocher Lash Plumping Mascara 
 
  
Wydaję mi się, że nasze złoto jest całkiem urokliwe nieprawdaż?!










Makijaż: Zielony Duochrom

Ostatnią moją lakierową miłością są duochromy. Nigdy bym się tego sama po sobie nie spodziewała! A jednak…

Moim faworytem jest Sensique Oriental Dream Nr 259 Moss Temple. I to właśnie ten kolor był moją inspiracją do tego makijażu. 


Niestety pogoda w Szczecinie dzisiaj po godzinie 13-stej nie dała mi szans na zrobienie dobrych zdjęć. Zrobiło się ciemno i zaczęło lać. To był jedyny moment w dniu kiedy mogłam pstryknąć fotki. Mimo średniej jakości zdjęć, które nie oddają w pełni walorów estetycznych, mam nadzieje, że chociaż w 50% ujrzycie piękno tego makijażu. 
 Dla uzyskania fajnego cieniowania brązów użyłam trzech kolorów:  ponad załamaniem matowy, trochę w zimniej tonacji średni brąz (Inglot 363 Matte), nad nim roztarłam ciepły, jasny brąz (Inglot 360 Matte), zaś w samym załamaniu ciemny brąz (Inglot 378 Matte). Na całej powiece znalazła się piękna, perłowa, leśna zieleń (Inglot 414 Pearl). Wewnętrzny kącik rozświetliła zieleń udająca złoto (Inglot 411 Pearl). Dla efektu zadziora dodałam czarną kredkę na linię wodną. 




Co jeszcze znalazło się na twarzy:
podkład: Rimmel Lasting Finish 16h Foundation w kolorze 103 True Ivory
róż: e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Glow
brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
– usta:  L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude + 2True Plumptuous Lip Gloss nr 10


Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Lolita

W tym sezonie wraca do łask soczysta czerwień na ustach oraz na paznokciach. O ile na paznokciach uwielbiam czerwień tak na ustach mam troszeczkę obawy – w końcu to naprawdę odważny kolor. Wykorzystałam czerwień na ustach w innych sposób, po swojemu…. ale zacznijmy najpierw od oczu!


Oczy oczywiście w przypadku mocniejszy ust utrzymałam raczej w neutralnych odcieniach. Użyłam trzech matowych odcieni brązu: w zewnętrznym kąciku najciemniejszy (Inglot 378 Matte), w załamaniu powieki średni brąz (Inglot 363 Matte) a nad załamaniem najjaśniejszy (Inglot 358 Matte). Resztę powieki uzupełniłam matowym, cielistym cieniem (Inglot 353 Matte). Zaś na środek powieki nałożyłam troszeczkę blasku, który był widoczny tylko w słońcu (Inglot 142 AMC Shine). Dodatkowo dla wzmocnienia efektu, zewnętrzny kącik przyciemniłam czarnym matem (Inglot 391 Matte). 


„Problem” czerwonych ust rozwiązałam, nakładając czerwony błyszczyk z Palety NYX „Nude on Nude” pędzelkiem w mniejszej ilości tak aby otrzymać lekko zaczerwienione usta.

Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Revlon Colorstay (Oily/Combination Skin) w kolorze 180 Sand Beige
róż: e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Glow
– czerwony błyszczyk z palety NYX „Nude on Nude”
maskara: Maybelline One by One
  
Enjoy!!! ;o)

Kolekcja CIENI INGLOT

Postanowiłam stworzyć swego rodzaju bazę danych swatchy CIENI INGLOT, które posiadam w swojej kolekcji, a mam ich prawie 100!!! ;o) 

Postaram się co parę dni wrzucać kolejną 20-stkę cieni.

Dziś zapraszam na czwartą część (20-stkę cieni) (kolorki na co dzień): 
Inglot 53 AMC , Inglot 142 AMC Shine, Inglot 351 Matte, Inglot 352 Matte, Inglot 353 Matte, Inglot 356 Matte, Inglot 358 Matte, Inglot 360 Matte, Inglot 361 Matte, Inglot 362 Matte, Inglot 363 Matte, Inglot 376 Matte, Inglot 378 Matte, Inglot 380 Matte, Inglot 387 Matte, Inglot 390 Matte, Inglot 391 Matte, Inglot 393 Pearl, Inglot 395 Pearl, Inglot 396 Pearl.

Enjoy!!! ;o)