Makijaż: Jesień, Jesień, Jesień…

Witajcie 🙂

Makijaż w typowych, jesienny kolorach – nic dodać, nic ująć! 


Zaczynam od górnej powieki. Na 1/3 powieki zaczynając od kącika wewnętrznego nakładam złoty cień (Inglot 103 AMCS), a następnie wzmacniam połysk nakładając dodatkowo złoty pigment (Kobo Pure Pearl Pigment 507 Gold Dust). Na resztę 2/3 powieki nakładam duochrom (Catrice 410 C’mon Chameleon) i łączę ze złotem. Zaznaczam zewnętrzny kącik oka rysując „V” bakłażanowym brązem (Inglot 452 P). Wszystko ze sobą rozcieram i blenduję, a brzegi dodatkowo rozcieram cielistym cieniem (Inglot 353 M). Wewnętrzny kącik rozświetlam cielistą perłą (Inglot 395 P). Na dolną powiekę nakładam bakłażanową kredkę (Avon SuperShock Eyeliner Pencil Blackberry), a następnie nakładam na nią mieszankę cienia w kolorze czerwonej miedzi (Inglot 607 P) i bakłażana (452 P). Kreskę z dolnej powieki wyciągam w kierunku górnej i łączę. Na dolną i górną linię wody nakładam czarną kredkę. 

Twarz konturuję bronzerem (W7 Honolulu Bronzer) i nakładam odrobinę rozświetlającego różu na poliki (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy). Na ustach cielisto – różowa szminka (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 602) i półtransparentny błyszczyk (2True Plumptuous Lip Gloss nr 10)

Makijaż: W stylu Patrycji Markowskiej The Voice of Poland

Witajcie :o)

Oglądając sobotni odcinek The Voice of Poland nie skupiłam się wyłącznie na genialnych głosach, bo rzucił mi się w oczy makijaż Patrycji Markowskiej. Coś mnie w nim urzekło… 


Moja wersja:



Oryginał: 



Dziś rano malowałam go z pamięci dopiero popołudniu oglądnęłam jeszcze raz cały odcinek więc moją wersje raczej trzeba potraktować jako wolną interpretację tego makijażu. Teraz pewnie zmalowałabym go troszeczkę inaczej. Tak czy siak sam sens makijażu jest zachowany: górna powieka w fioletowych, pochmurnych szarościach, a dół z czerwoną miedzią i złotem. 

Zaczynam od górnej powieki: wewnętrzne kąciki rozświetlam lekką szarością zmieszaną ze srebrnym błyskiem (Inglot 501 DS + Inglot 448 P). Na środek powieki ląduje szarość wpadająca w fiolet (Inglot 502 DS). Zewnętrze kąciki przyciemniam grafitem (Inglot 498 DS) zmieszanym z mglistym fioletem (Inglot 485 DS). Dolną powiekę na 2/3 długości podkreślam czerwoną miedzią (Inglot 607 P), sam wewnętrzny kącik traktuje złotem (Inglot 103 AMCS + Inglot 132 S). 



Makijaż nie dla każdego – dość ciężki przez kolorystykę, miedź na dolnej powiece podkreśla zmęczenie w oczach, ale coś ciekawego w nim jest…

Makijaż: MashMish, MishMash

Witajcie :o)

Przychodzę do Was kolejny raz z makijażem inspirowanym. Jakieś parę dni temu przypomniał mi się makijaż, która miała na sobie wokalistka MashMish (z resztą cudowny głos, posłuchajcie sobie: KLIK) w programie Must Be The Music. Niestety było to w 2011 roku i chciałam znaleźć w necie fotkę, ale okazało się, że nawet w wirtualnym świecie nie wszystko pozostaje na wieczność. Znalazłam tylko jedną fotkę, która nie oddaje całego makijażu. Więc tak naprawdę malowałam z pamięci. 

Moja wersja
Oryginał, źródło: http://vizaz.pl/blog/
Zaczynam od podkreślenia załamania powieki ciepłym brązem (Inglot 457 DS) tworząc w ten sposób bazę i szkic reszty makijażu. Następnie na całą powiekę ruchomą nakładam złocisty pomarańcz (Inglot 407 P), na środek powieki soczystą pomarańczę (Inglot 84 AMC), a w zewnętrznym kąciku oka pomidorową czerwień (Inglot 495 DS). Aby zintensyfikować zewnętrzny kącik oka aplikuję mieszankę czerwonej miedzi (Inglot 607 P) z czernią (Inglot 391 M). Dolną powiekę zaś podkreślam fioletową kredką (Essence Long-Lasting Eye Pencil 16 Coolest), na nią elektryzujący fiolet (Inglot 439 P) a na końcu wszystko rozcieram dodatkowo niebieskawym fioletem (Inglot 379 M). 


Na policzki nałożyłam brzoskwiniowy róż (Mariza Glamour Line Róż do policzków nr 1), a na ustach prawie bezbarwny błyszczyk z fioletowymi iskierkami (MIYO Kiss Me Lipgloss 03 Bling). 

Jak Wam się podoba moja wersja?!



Makijaż: Miedziana Rurka

Witajcie :o)

Tytuł tego makijażu może brzmi trochę dziwnie i dwuznacznie, ale właśnie tak mi się skojarzyło. A dlaczego?! Całe oko jest w ciemnych brązach, a środek powieki zdobi pasek z różowej miedzi. Prawda, że przypomina rurkę?! 😉

 W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka nakładam matowe brązy: najpierw cieplejszy odcień (Inglot 363 Matte), a na wierzch w odcieniu z domieszką szarości (Inglot 376 Matte). Środek powieki zostawiam wolny. W załamaniu powieki nakładam bardzo ciepły brąz (Inglot 457 Double Sparkle) i rozcieram ku górze przy pomocy cielistego cienia (Inglot 353 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetlam perłowym, cielistym odcieniem ze złotą poświatą (Inglot 396 Pearl). No i czas na gwóźdź programu. Na środek powieki, na wysokości źrenicy nakładam różowy odcień miedzi (Inglot 607 Pearl) i lekko rozcieram, aby połączyć z brązami. 






Na policzkach znalazł się różowy róż z domieszką moreli (Inglot Róż do policzków nr 49). Na ustach miedziano – brązowa szminka (NYX Round Lipstick w kolorze Ceto). 


Nowi, kolorowi mieszkańcy w mojej kosmetyczce

Witajcie :o)
Przez ostatni czas do mojej kosmetyczki przybyło parę nowych, kolorowych mieszkańców. Mi osobiście nic tak nie poprawia humoru (a jakoś ostatnio cierpię na jesienną depresję) jak zakupy z kolorówki. No to poklei:

 
Jako pierwsza pojawiła się paletka TECHNIC Electric Beauty Ultra Violet, która jest już ze mną od połowy miesiąca. Cała paletka ze szczegółami do obejrzenia TUTAJ, a makijaż wykonany przy pomocy tej paletki TUTAJ. Cena: 11,90 zł

Bronzer W7 Honolulu pojawił się parę dni później po paletce. Od paru tygodni mam fazę na konturowanie twarzy bronzerem. Mój staruszek e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder nie jest ideałem więc potrzebowałam czegoś innego. Po małych poszukiwaniach w internecie postawiłam na Honolulu właśnie. Na razie podbił moje serce, ale nie mów hop dopóki nie przeskoczysz. Zobaczymy jak dalej będzie układać się nasza „przyjaźń”. Cena: 14,50 zł


Parę dni temu uświadomiłam sobie, że w mojej kosmetyczce nie ma klasycznej, czerwonej szminki. To fakt, że nie jestem zwolenniczką mocno pokreślonych ust, ale mam ochotę na czerwone usta. Nie będę pewnie zbyt często z niej korzystać więc zamiast ją kupić wykorzystałam punkty z karty Lifestyle SuperPharm. I tak oto wpadła w moje ręce Maybelline Hydra Extreme 535 Passion Red. Cena: ok. 18 zł


Ostatnimi (bo dosłownie ze wczoraj) nowościami są trzy wkłady z Inglota. Wczorajsza niby impreza Inglota w Galerii Kaskada na temat nowości w trendach na sezon jesienno – zimowy to totalna klapa, a raczej brak imprezy, bo nic się nie działo :o/ Impreza miała być od 12:00 do 19:00. Ja tam byłam po 14:00 i niczego nie było. Jeśli któraś z Was była i jednak coś widziała to dajcie znać. Postanowiłam sama się obsłużyć, bo Panie z Inglota nawet nie potrafiły same czegoś zaproponować. 
Wcześniej już wiedziałam o 10 nowych, jesiennych odcieniach cieni Rainbow. 
   
Jednak po „zmacaniu” wszystkich odcieni ostatecznie zdecydowałam się tylko na 121 R. Na razie jestem rozczarowana kiepską pigmentacją i konsystencją cieni. Są bardzo pudrowe i okropnie się osypują, a złote drobinki gdzieś umykają przy aplikacji. A miałam ochotę na tak pięknie, wojskowej zielenie. Zobaczymy w praniu, a raczej w makijażu 😉 Cena: 15 zł


Na samym końcu sklepu, w małym kątku dostrzegłam kolekcję z pięknymi miedziami i złotami. Jeśli dobrze zrozumiałam Panią, która mówiła bardzo cichutko jest to kolekcja jesienna z poprzedniego roku. To nic…. wpadły mi w oko dwa, pięknie odcienie miedzi: 605 Pearl  – klasyczna, pomarańczowa i 607 Pearl – różowa, z różowym błyskiem. Cena za kwadrat: 12 zł


Tylko parę drobiazgów a od razu humor mi się poprawił. Szkoda tylko, że przyjemności muszą tyle kosztować :o/