Makijaż: Dzienne brązy z nutą koloru

Witajcie

Makijaż dzienny to nie tylko brązy… ale to fakt najbezpieczniejsza opcja. Warto jednak podrasować odrobinę brązy dodając koloru, który odżywi nasz makijaż. Prosty zabieg, a daje fajne efekty.

IMG_0015

Continue reading

Makijaż: Fioletowe Powroty

Witajcie :o)

Wróciłam?! No…. prawie! Bloga obsiadł gruba warstwa kurzu przez te ponad 2 miesiące mojej nieobecności. 

Przez ostatni czas dużo się u mnie działo. Niestety więcej tego złego niż dobrego :o/ Problemy zdrowotne, w pracy, finansowe… po prostu czarna seria. Jestem na maksa przemęczona i czekam z utęsknieniem na urlop. A ten już za parę dni…. 

Wracam tylko na chwilę, ale już od września mam nadzieje, że wrócę do regularnego blogowania tak jak to było kiedyś. 

Powiem Wam, że się „zapuściłam” i ostatni makijaż miałam 22 czerwca na weselu. Ten jest pierwszym od ponad 2 miesięcy…. 

Do tego makijażu użyłam:
Twarz:

Mariza Selective Matująca baza pod makijaż

Bourjois Healthy Mix Fond de Teint #54

Inglot Korektor w kremie #66

Mariza Selective Matujący puder ryżowy

e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy

Bronzer W7 Honolulu

Oczy:

Dax Cosmetics Cashmere Eyeshadow Base
Inglot 380M
Inglot 362M
Inglot 488DS
Inglot 386M
Inglot 379M
 Inglot 440P
Inglot 453P
MaxFactor Kohl Pencil #090 Natural Glaze
Usta:
Oriflame Eternal Gloss #Eternal Pink
Jak na tak długą przerwę makijaż wyszedł całkiem przyzwoicie 😉

Makijaż: Lavender + Pazur Dnia

Witajcie :o)


Fiolety w wersji lawendowej z dodatkiem różowego poblasku. 



Na całą powiekę górną i dolną nakładam matowy fiolet z niebieskimi tonami (Inglot 379 M). Następnie odrobinę zewnętrznego kącika oraz całe załamanie powieki podkreślam ciemniejszą, połyskującą śliwką (Inglot 446 P). Wewnętrzny kącik rozjaśniam delikatnie bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na koniec środek powieki pokrywam pyłkiem opalizującym na różowo (Kobo Pure Pearl Pigment #501 Violet Blush). Linię wody „czyszczę” nakładając białą kredkę (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 



Na policzkach róż, którego tak naprawdę na pierwszy rzut oka nie widać, ale daje w słońcu różowy poblask (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy), a na ustach landrynkowy błyszczyk (Mariza Selective Chic Lip Gloss #Mleczny Róż). 



Jeśli chodzi o mój dzisiejszy manicure to pozostałam w klimatach lawendowych. Piękna, mleczna lawenda już niestety nie istniejący Essence Multi Dimension #58 The one and only.


Makijaż: A miały być pastele…

Witajcie :o)

A miały być pastele… nawet jeden wylądował na powiece, ale później było już tylko ciemniej i bardziej wyraziście. Tak to już u mnie jest z poranną improwizacją: czasami mam jakiś pomysł w głowie, ale dodam tego i tam tego i wychodzi coś zupełnie innego. Ale za to właśnie kocham improwizację w makijażu – zawsze może wyjść coś ciekawego i pięknego. 

Zaczęłam oczywiście od pastelowego odcienia – pięknego niebieskiego fioletu (Inglot 379 M) na całą powiekę ruchomą. Wykonturowałam załamanie ciepłym brązem (Inglot 360 M) skupiając intensywność cienia w zewnętrznym kąciku. Następnie w samym zewnętrznym kąciku nałożyłam głęboką śliwkę (Inglot 494 DS) rozcierając ją i mieszając jednocześnie z brązem. Wewnętrzny kącik oka rozświetliłam lawendą (Inglot 440 P). Na sam koniec, środek powieki musnęłam elektryzującym fioletem (Inglot 439 P), aby nadać odrobinkę satynowego połysku. 


Jako dodatki do fioletowych oczu znalazły swoje miejsce różowy róż na policzkach (Inglot Róż do policzków nr 53) i różowe usta (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 603). 


Też improwizujecie o 5 rano czy trzymacie się swojego codziennego, „schematycznego” makijażu?

Makijaż: MashMish, MishMash

Witajcie :o)

Przychodzę do Was kolejny raz z makijażem inspirowanym. Jakieś parę dni temu przypomniał mi się makijaż, która miała na sobie wokalistka MashMish (z resztą cudowny głos, posłuchajcie sobie: KLIK) w programie Must Be The Music. Niestety było to w 2011 roku i chciałam znaleźć w necie fotkę, ale okazało się, że nawet w wirtualnym świecie nie wszystko pozostaje na wieczność. Znalazłam tylko jedną fotkę, która nie oddaje całego makijażu. Więc tak naprawdę malowałam z pamięci. 

Moja wersja
Oryginał, źródło: http://vizaz.pl/blog/
Zaczynam od podkreślenia załamania powieki ciepłym brązem (Inglot 457 DS) tworząc w ten sposób bazę i szkic reszty makijażu. Następnie na całą powiekę ruchomą nakładam złocisty pomarańcz (Inglot 407 P), na środek powieki soczystą pomarańczę (Inglot 84 AMC), a w zewnętrznym kąciku oka pomidorową czerwień (Inglot 495 DS). Aby zintensyfikować zewnętrzny kącik oka aplikuję mieszankę czerwonej miedzi (Inglot 607 P) z czernią (Inglot 391 M). Dolną powiekę zaś podkreślam fioletową kredką (Essence Long-Lasting Eye Pencil 16 Coolest), na nią elektryzujący fiolet (Inglot 439 P) a na końcu wszystko rozcieram dodatkowo niebieskawym fioletem (Inglot 379 M). 


Na policzki nałożyłam brzoskwiniowy róż (Mariza Glamour Line Róż do policzków nr 1), a na ustach prawie bezbarwny błyszczyk z fioletowymi iskierkami (MIYO Kiss Me Lipgloss 03 Bling). 

Jak Wam się podoba moja wersja?!



Makijaż: Na Słodko

Witajcie :o)

Przychodzę do Was ze słodziutkim makijażem. No po prostu SŁODZIAK ;o) Osobiście nie przepadam za pastelowymi różami na powiekach, wolę coś wyrazistszego, ale jak jak zobaczyłam jeden z makijaży w katalogu Marizy to do mnie jakoś przemówił. Dlaczego akurat ten? Może dlatego, że jest taki niewinny, dziewczęcy, romantyczny…

Makijaż tego typu sprawdzi się u posiadaczek małych oczu, opadających powiek oraz wąsko rozstawionych oczu.

W oryginale nie ma zaznaczonego załamania powieki ponieważ modelka tego nie wymagała, ale moja powieka niestety tak. Dlatego też makijaż zaczęłam od podkreślenia załamania powieki średnim, matowym brązem (Inglot 360 Matte), który nie będzie zbytnio widoczny, bo zakryty innymi cieniami, ma tylko służyć korekcie oka. W sam kącik oka nakładam bladoróżowy cień (Inglot 488 Double Sparkle), na środek powieki nakładam różową perłę w ciepłym odcieniu (Inglot 436 Pearl). Zewnętrzny kącik przyciemniam ciepłym odcieniem fioletu/fuksją (Inglot 486 Double Sparkle) i wyciągam odrobinę w załamanie łącząc z brązem. Dolną powiekę w zewnętrznym kąciku podkreślam śliwkowym matem (Inglot 377 Matte), na środek nakładam jasny fiolet z domieszką błękitu (Inglot 379 Matte), wewnętrzny kącik mocno rozświetlam białą perłą (Inglot 453 Pearl). Dla dodatkowego rozświetlenia i otwarcia oka na linię wody nakładam białą kredkę. 

Dla potrzymania tej całej słodkości na policzkach wylądował róż w odcieniu baby pink (Inglot Róż do policzków nr 57) i na ustach delikatny róż (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk 601). 

Trzymajcie się słodko, BUŚKA :*

Makijaż: Zimne i ciepłe fiolety

Witajcie :o)

Jeśli ktoś zapytałby mnie kiedyś: „Jaki kolor cieni zabrałabyś na bezludną wyspę?” odpowiedź byłaby oczywista. FIOLETY!!! Uwielbiam je, dobrze się w nich czuję i świetnie podkreślają moją zieloną tęczówkę. A, że dziś się moje urodziny, sprawiłam sobie małą przyjemność na oczach fioletami właśnie. 


Żeby przygotować załamanie na późniejszy burgund, roztarłam smugę opalizującego różu (Inglot 144 AMC Shine). A następne zaczynając od rozświetlenia wewnętrznego kącika białą perłą (Inglot 453 Pearl) nakładałam kolejno fiolety: fioletową szarość (Inglot 420 Pearl), lawendowy mat (Inglot 379 Matte), burgund (Inglot 452 Pearl). 


Do fioletów według mnie pasują różowe dodatki: ciepły róż na policzkach (HEAN Satin Blush nr 10 Róż fantazja) oraz lekki, cukierkowy błyszczyk (HEAN nr 151).


Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Wiosenny ColorFull

Witajcie :o)

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty! Więc czas sięgnąć po kolory…. mnóstwo kolorów! ;o) 


Na górnej powiece znalazły się:
– zieleń – Inglot 477 Double Sparkle
– fiolet – Inglot 379 Matte
– indygo – Inglot 332 Matte
– turkus – Inglot 372 Matte

Dla odmiany eyeliner (Essence Liquid Eyeliner z limitowanej edycji I LOVE BERLIN w kolorze 03 Buddy Bear) trafił na dolną powiekę.

Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Rimmel Match Perfection Cream Gel Foundation nr 100 Ivory
róż: HEAN Satin Blush nr 6 Cappucino
brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
błyszczyk: 2True Plumptuous Lip Gloss nr 10 
 

Enjoy!!! ;o)

PS. Bardzo Was przepraszam za moje niesforne rzęsy, ale ostatnio żyją własnym życiem i nie można ich ujarzmić żadną maskarą. 

Makijaż: Mono Fioletowo

Witajcie :o)

Tym razem makijażem zawładnął fiolet! Jest wszechobecny: w różnych odcieniach, wykończeniach i fakturach. Mimo, że jest to wciąż ten sam kolor, użycie różnych form cieni pozwoliło stworzyć jednak makijaż trójwymiarowy. 

Zależało mi na pewnym gradiencie kolorów, więc najpierw sięgnęłam po matowy, średni fiolet (Inglot 379 Matte), który wylądował na całej ruchomej powiece. W załamaniu i dużo ponad nim roztarłam burgundowy cień ze srebrnymi drobinkami (Inglot 486 Double Sparkle). Na tak nałożony cień, naniosłam perłowy fiolet (cień z paletki Sleek „The Original”), ale w ten sposób aby smuga cienia burgundowego pozostała nadal widoczna pod łukiem brwiowym. Żeby dopełnić całość w wewnętrzny kącik nałożyłam lawendową perłę (Inglot 440 Pearl). Jeszcze odrobinka matowej czerni (oczywiście Sleek’owej) tu i ówdzie – make up gotowy. 

Reszta użytych kosmetyków:
– podkład: Manhattan Powder Mat Make Up nr 80 Sand
– brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
– maskara: Yves Rocher Lash Plumping Mascara


Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Być jak Katy Perry?!

Tak naprawdę ten look powinnam nazwać: mój urodzinowy make up, bo dziś stuknęło mi ćwierćwiecze (25 lat ;oD). Ale, że moją inspiracją (to nie jest odzwierciedlenie) był makijaż Katy Perry z jej teledysku „Last Friday Night (T.G.I.F.)” to stanęło na takim tytule ;o) 

Głównie zainspirowałam się kolorystyką tego makijażu czyli błyszczący błękit, turkus oraz róż.


Na białą bazę z paletki Sleek „Primer Pallete” na całą górną ruchomą powiekę nałożyłam bardzo połyskujący, błyszczący błękitny cień Inglot 123 AMC Shine. Nad załamaniem roztarłam smugę różo-fuksji czyli Inglot 386 Matte, a w samym załamaniu jest o ton ciemniejszy Inglot 375 Matte. Dla roztarcia górnej granicy dodałam odrobinę Inglot 379 Matte razem z Inglot 353 Matte. Dla podkreślenia górnej oraz dolnej linii rzęs użyłam Inglot 473 Double Sparkle. 

Dzięki takiej kolorystyce i błyszczącej fakturze głównego cienia uzyskałam bardzo letni, lekki, wesoły i troszeczkę słodki look. Ale w końcu jeszcze mamy lato i trzeba się bawić kolorami.
Enjoy!!! ;o)