Makijaż: Bakłażan, burgund i złota pomarańcza

Witajcie :o)

U mnie nadal jesiennie na oczach. Tym razem do głowy wpadło mi połączenie bakłażanowego fioletu z burgundem, a oba kolory rozświetlone dodatkiem złotej pomarańczy.

Na 2/3 powieki ruchomej nakładam ciepły odcień fioletu (Inglot 375 Matte), a na fiolet wklepuję odrobinę czekoladowego brązu (Inglot 378 Matte) i mieszam je ze sobą, aby uzyskać odcień bakłażanu. Zewnętrzny kącik oka oraz zewnętrzną połowę załamania podkreślam burgundem (Inglot 452 Pearl). Wewnętrzny kącik zaś rozświetlam złotą pomarańczą (Inglot 407 Pearl) a wewnętrzną połowę załamania miedzią (Inglot 430 Pearl). 

Aby podkreślić pomarańczowe akcenty w makijażu oka na policzki nakładam brzoskwiniowy róż (BM Beauty Sypki róż mineralny w kolorze Peachy Glow) a na usta mleczno – brzoskwiniowy błyszczyk (Essence Stay with Me Longlasting Lipgloss nr 02 My Favorite Milkshake).

Makijaż: Zimne i ciepłe fiolety

Witajcie :o)

Jeśli ktoś zapytałby mnie kiedyś: „Jaki kolor cieni zabrałabyś na bezludną wyspę?” odpowiedź byłaby oczywista. FIOLETY!!! Uwielbiam je, dobrze się w nich czuję i świetnie podkreślają moją zieloną tęczówkę. A, że dziś się moje urodziny, sprawiłam sobie małą przyjemność na oczach fioletami właśnie. 


Żeby przygotować załamanie na późniejszy burgund, roztarłam smugę opalizującego różu (Inglot 144 AMC Shine). A następne zaczynając od rozświetlenia wewnętrznego kącika białą perłą (Inglot 453 Pearl) nakładałam kolejno fiolety: fioletową szarość (Inglot 420 Pearl), lawendowy mat (Inglot 379 Matte), burgund (Inglot 452 Pearl). 


Do fioletów według mnie pasują różowe dodatki: ciepły róż na policzkach (HEAN Satin Blush nr 10 Róż fantazja) oraz lekki, cukierkowy błyszczyk (HEAN nr 151).


Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Mono Fioletowo

Witajcie :o)

Tym razem makijażem zawładnął fiolet! Jest wszechobecny: w różnych odcieniach, wykończeniach i fakturach. Mimo, że jest to wciąż ten sam kolor, użycie różnych form cieni pozwoliło stworzyć jednak makijaż trójwymiarowy. 

Zależało mi na pewnym gradiencie kolorów, więc najpierw sięgnęłam po matowy, średni fiolet (Inglot 379 Matte), który wylądował na całej ruchomej powiece. W załamaniu i dużo ponad nim roztarłam burgundowy cień ze srebrnymi drobinkami (Inglot 486 Double Sparkle). Na tak nałożony cień, naniosłam perłowy fiolet (cień z paletki Sleek „The Original”), ale w ten sposób aby smuga cienia burgundowego pozostała nadal widoczna pod łukiem brwiowym. Żeby dopełnić całość w wewnętrzny kącik nałożyłam lawendową perłę (Inglot 440 Pearl). Jeszcze odrobinka matowej czerni (oczywiście Sleek’owej) tu i ówdzie – make up gotowy. 

Reszta użytych kosmetyków:
– podkład: Manhattan Powder Mat Make Up nr 80 Sand
– brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
– maskara: Yves Rocher Lash Plumping Mascara


Enjoy!!! ;o)