Makijaż: Czarny dymek z jaskrawym fioletem

Witajcie

Czarne Smokey Eyes z mocnym, jaskrawym akcentem dla tych co lubią się wyróżniać.

makijaż wieczorowy czerń fiolet mocne oko Continue reading

Makijaż: Wieczorowy Kameleon

Witajcie

Miałam bardzo duży problem jak zatytułować ten makijaż… a wszystko zaczęło się od inspiracji pewnym zdjęciem na FB.

IMG_0011

Continue reading

Makijaż: Złoty Pył

Witajcie

W tym miesiącu mam zdecydowanie jakąś obsesję na punkcie dymków w każdej postaci. W takim razie zapraszam na moją kolejną wariancję na temat Smokey.

złoto czerń fiolet oberżyna make up makijaż

Continue reading

Makijaż: Seksowne, granatowe Smokey Eyes

Witajcie

Całkiem nie dawno coś bardzo podobnego zmalowałam na imprezę ze znajomymi tylko wtedy użyłam mocnej czerni i kobaltowego pigmentu. Tym razem uprościłam wykonanie całości, użyłam granatu i grafitu, ale nadal jest mocno, wieczorowo i seksownie.

seksowne wieczorowe smokey eyes

Continue reading

Makijaż: Ale to usta są winne…

Witajcie
Zachciało mi się ciemnych ust w kolorze wina. Do tego prosty i szybki dymek… o to jesienny klasyk sam w sobie.

Makijaż: Zimne Brązy i Ciepłe Usta

Witajcie
Dziś odtworzyłam na sobie makijaż, który gdzieś zobaczyłam w necie i został w mojej pamięci. Mocne, wieczorowe smokey eyes w zimnych brązach i ciepłe, brzoskwiniowe usta w wersji nude.

 

 

Zaczynam od czarnej bazy, którą nakładam na całą powiekę ruchomą (Maybelline Color Tattoo 24HR #60 Timeless Black) i rozcieram w kierunku załamania. Kolejno nakładam zimne brązy (Inglot 434 P + Inglot 435 P) na całą powiekę ruchomą i rozcieram ku górze. Ocieplam odrobinę załamanie powieki brązem (Inglot 457 DS), a wszystkie kontury makijażu oka mocno i dokładnie rozcieram cielistym cieniem (Inglot 353 M). Wewnętrzne kąciki rozjaśniam brązem w kolorze taupe (Inglot 408 P). Na górnej linii rzęs rysuję czarną kreskę (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil #Black) i przyciemniam dodatkowo cały makijaż rozcierając ją czarnym cieniem (Inglot 391 M). Górną i dolną linię wody maluję na czarno.

Policzki konturuje delikatnie złocistym bronzerem (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108) i dodaje brzoskwiniowego błysku (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Glow). Usta w mocnym nude w odcieniu brzoskwini/moreli (Celia Nude Pomadka – Błyszczyk nr 606 + Mariza Selective Kremowy Błyszczyk Chic Lip Gloss #Naturalny Beż + Essence XXXL Shine Lipgloss #019 Nude Candy).

Makijaż paletki Sleek: Darks na Rockowo

Witajcie :o)

A może coś z paletki Sleek Darks?! Z moim ukochanym turkusem… tym razem w wydaniu mocno rockowym – trochę jak by rozmazany, niechlujny, ciężki….



Zaczynam od zmatowienia (cień Pillow Talk + cień Dune) całej powieki ruchomej, wewnętrznego kącika oraz pod łukiem brwiowym. Następnie modeluję załamanie powieki brudnym fioletem (cień Villan). Dolną powiekę i linię wody maluję turkusową kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Aqua Pop) i dodatkowo nakładam turkusowy cień (cień Orbit). Na górnej powiece rysuję czarną kreskę, którą rozcieram czarnym cieniem (cień Noir) dość „niedbale” i wyciągam w zewnętrznym kąciku oka. 



Reszta twarzy to tylko bronzer (W7 Honolulu Bronzer) oraz cieliste usta (Celia Nude Pomadka – Błyszczyk nr 604). 



Co Wy na taką wersję?!

Makijaż: Pin Up Girl

Witajcie :o)

Impreza, wielkie wyjście czy elegancka kolacja?! Jest tylko jeden makijaż, w którym każda kobieta wygląda zniewalająco… klasyk nad klasyki czyli…. makijaż w stylu Pin Up Girl! 


Makijaż oczu w stylu Pin Up Girl to klasyk, który rządzi się swoim prawami choć można go zawsze delikatnie zmodyfikować. Ja do jego wykonania użyłam paletki Sleek Au Naturel. 
Zaczynam od zmatowienia cielistym cieniem (cień Nougat) całej powieki ruchomej oraz obszaru pod brwią. Następnie na powiekę ruchomą nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe) tak aby po zmieszaniu z uprzednio nałożonym matem dał efekt satynowego błysku. Kolejno podkreślam załamanie powieki naturalnym, matowym brązem (cień Bark) skupiając intensywność koloru w zewnętrznym kąciku oka. Tym samym brązem podkreślam dolną powiekę do połowy jej długości. Następnie pędzlem na mokro nakładam cień w kolorze szampana (cień Taupe), aby uzyskać metaliczny, mocny błysk. Czas na kreskę. Moja jest w wersji mocno przydymionej. Rysuję kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner #Black) czarną kreskę i przy pomocy czarnego cienia (cień Noir) dość mocno ją rozcieram kierując się ku zewnętrznemu kącikowi oka. Na linię wody nakładam cielistą kredkę (MaxFactor Kohl Pencil #090 Natural Glaze). Makijaż Pin Up Girl nie obędzie się bez sztucznych rzęs – moje są w wersji bardzo seksownej, ale naturalnej zarazem (Ardell Natural Demi Wispies Black). 




Jeśli chodzi o twarz to musi być perfekcyjna. Na strefę T nakładam bazę matującą (Mariza Selective Matująca baza pod makijaż), następnie mocno kryjący podkład (La Roche – Posay Toleriane TEINT FLUID), pod oczy o ton jaśniejszy korektor (Mineralny korektor Maybelline Pure Cover Mineral), wszystko fiksuję pudrem (Mariza Selective Matujący puder ryżowy). Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer). Jako rozświetlacza na skronie użyłam cienia Taupe z paletki Sleek Au Naturel. 
Na koniec oczywiście uwodzicielskie czerwone usta. Moje są w wersji malinowo – czerwonej (Catrice #080 My Red Card). 


W takim makijażu czuję się 100% kobietą! Ubóstwiam, a Wy?!

Makijaż: Potrójne cienie do powiek Oriflame Beauty Smoky Collection Smoky Green

Witajcie :o)

W paczce do testów z Oriflame (KLIK) znalazła się maleńka, potrójna paletka cieni: Oriflame Beauty Smoky Collection Eye Shadow. Jednym, najlepszym testem dla cieni jest oczywiście…. MAKIJAŻ! Po prostu coś zmalujmy, a wszystko będzie jasne! 😉



W cenie 30 zł dostajemy maleńką paletkę z trzema odcieniami o gramaturze 3 g. Moja trafiła się w kolorze Smoky Green (jest jeszcze wersja czarna i brązowa). W sumie ucieszyłam się, że nie są to standardowe kolory… 



Oriflame opisuje, że paletka jest „specjalnie” stworzona do wykreowania tzw. DYMKA! Cienie są o wykończeniu satynowym z lekkim, złotym błyskiem – szczególnie kolor środkowy. Cień pierwszy z palety to rozbielony cielaczek, drugi to średnia zieleń zaś trzeci to mieszanka brązu z khaki. 

Cienie w swojej konsystencji są bardzo „napakowane” powietrzem więc niemiłosiernie się osypują i pylą! To jest pierwsza ich dość duża wada. Jeśli chcecie coś zmalować tą paletką zacznijcie od oczu, a później nakładajcie podkład. 

Niestety same w sobie mają średnią pigmentację (patrz fotka ze swatchami na ręku – tam nie ma bazy). Przy rozcieraniu na ich nieszczęście jeszcze odrobinę tracą na intensywności. 



Aby je wydobyć nałożyłam na powiekę czarną bazę (Maybelline Color Tattoo 24H #60 Timeless Black). Cały makijaż zmalowałam wszystkim trzema kolorami. Kolor zielony nałożyłam na całą powiekę – ten kolor spisał się najlepiej. Zewnętrzny kącik i załamanie powieki podkreśliłam najciemniejszym cieniem – niestety tu najbardziej się zawiodłam. Cienie całkiem fajnie się rozdymiają choć trzeba namachać się pędzelkiem, ale nie można uzyskać fajnego, mocnego, ciemnego efektu. Miałam ochotę sięgnąć po czerń… niestety dokładanie kolejnych warstw ciemnego cienia nic nie daje, nie intensyfikuje go. Najjaśniejszy cień jest dość pudrowy i zbiera się nieestetycznie w zmarszczkach. Kolory nie łączą się ze sobą zbyt płynnie i łatwo. Pędzelek do blendowania to niezbędnik do tej paletki. Zapomnijcie o jakimkolwiek efekcie dymka tym „czymś” dołączonym do paletki zwanym pacynką.



Osobiście jestem rozczarowana! Nie polecam… to grozi wyłącznie pozbyciem się 30 zł z portfela. 

Osypywanie się, średnia pigmentacja i brak efektu „wow” na oku dla mnie dyskwalifikuję tą paletkę od razu. W tej cenie można mieć coś znacznie lepszego. Może mam zbyt wygórowane oczekiwania, ale same oceńcie…. 


W razie jakichkolwiek pytań o Oriflame lub zapisania się do szeregów Ori w grupie iGO zapraszam na stronę Agi (KLIK).