Makijaż: Ale to usta są winne…

Witajcie
Zachciało mi się ciemnych ust w kolorze wina. Do tego prosty i szybki dymek… o to jesienny klasyk sam w sobie.

Pierwsze skrzypce w tym makijażu oczywiście grają usta, ale nie chciałam, żeby oczy zostały takie gołe… dlatego postawiłam na szybką i prostą wersję dymka nie w klasycznym brązie, a z lekką nutą zieleni.

Na całą powiekę ruchomą nakładam bazę w kolorze szarego brązu (Maybelline Color Tattoo 24HR #40 Pernament Taupe). Następnie sięgam po paletkę Sleek Au Naturel i wybieram cień Moss, który jest brązem z domieszką zieleni. Nakładam go na całą powiekę i rozcieram w załamaniu uzyskując bardziej ciepły odcień. Dodatkowo wszystkie granice dymka rozcieram cielistym cieniem (paletka Sleek Au Naturel, cień Nougat). Kolejno wzdłuż górnej i dolnej linii rzęs rysuję kreskę (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil #Black) i rozcieram czarnym cieniem (paletka Sleek Au Naturel, cień Noir). Na linię wody także nakładam czarną kredkę.
W swoich zasobach kosmetycznych nie miałam takiej typowo winnej szminki więc stworzyłam sobie ten kolor poprzez zmieszanie Wibo Eliksir #09 i Catrice Ultimate Colour #220 Step Rep Up.
Jak Wam się podobają takie usta?! Lubicie takie?! 🙂
13 comments to “Makijaż: Ale to usta są winne…”

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.