Promocyjne szaleństwo czyli… – 40% w Rossmannie i SuperPharm – moje łupy

Witajcie

Drogerie totalnie powariowały i zafundowały Nam na koniec listopada promocję – 40% i w Rossmannie i w SuperPharm i w Hebe!

IMG_0038 Continue reading

Makijaż: Seksowne, granatowe Smokey Eyes

Witajcie

Całkiem nie dawno coś bardzo podobnego zmalowałam na imprezę ze znajomymi tylko wtedy użyłam mocnej czerni i kobaltowego pigmentu. Tym razem uprościłam wykonanie całości, użyłam granatu i grafitu, ale nadal jest mocno, wieczorowo i seksownie.

seksowne wieczorowe smokey eyes

Continue reading

Makijaż: Ale to usta są winne…

Witajcie
Zachciało mi się ciemnych ust w kolorze wina. Do tego prosty i szybki dymek… o to jesienny klasyk sam w sobie.

Makijaż: Inspiracja z katalogu Avon + pierwsza, próbna fotka z lampą pierścieniową

Witajcie :o)

Nie wiem jak Wy moje Kochane, ale mnie inspiracja na makijaż może dopaść wszędzie i o każdej porze. Tym razem wpadł mi w oko jeden z makijaży, który jest w …. katalogu Avon. 

Jest to w sumie smokey eye w trój kolorze: w zewnętrznym kąciku głęboki granat, na środku powieki energetyczny turkus, a dla odmiany wewnętrzny kącik rozjaśnia nie jakaś tam szarość czy biel, a brąz w odcieniu taupe! 


Inspiracja pochodzi z katalogu Avon nr 15/2013
Aby wykonać ten makijaż wykorzystałam w tym celu paletkę Sleek Jewels. W pierwszej kolejności nałożyłam jako bazę czarny cień w kremie (Maybelline Color Tattoo 24H #60 Timeless Black). Na środek powieki nałożyłam elektryzujący turkus/szmaragd (paletka Sleek Jewels). W zewnętrznym kąciku nałożyłam granat (paletka Sleek Jewels), który następnie dobrze roztarłam z turkusem wyjeżdżając cieniem odrobinę ponad załamanie powieki. Na koniec wewnętrzny kącik rozświetliłam nietypowo brązem w kolorze taupe (Inglot 408 P). 



A TERAZ HIT DNIA!

Wreszcie kupiłam lampę pierścieniową! To totalnie zmieni, oczywiście na duży plus, jakość moich zdjęć, a co za tym idzie i Wasz odbiór moich makijaży. 

Teraz nie będę musiała martwić się czy jest słońce czy go nie ma, nie będzie wymówek i mam nadzieje, że wreszcie nie będzie pomyłek jaki to jest kolor cienia ;P

Tak naprawdę tego makijażu nie powinnam wrzucać, bo fotki są jeszcze robione bez lampy, ale powiedzmy, że to taki ostatni makijaż „po staremu”.

Od razu jak dostałam lampę pstryknęłam na próbę parę fotek. Widać RÓŻNICĘ!!! Wybaczcie, że makijaż nie jest świeży, ale ma już 15 godzin także mu wybaczcie….



Makijaż: Turkusu gra z miedzią

Witajcie :o)

Kontrasty…. to sprawdzony sposób na ciekawy i fajny makijaż. Dziś ciepłe odcienie miedzi na górze, a na dole zimny turkus. 



Do tego makijażu użyłam:


Twarz:

Mariza Selective Matująca baza pod makijaż

Bourjois Healthy Mix Fond de Teint #54

Maybelline Pure.Cover Mineral #02 Natural

 Mariza Selective Matujący puder ryżowy
 MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108

Bronzer W7 Honolulu
 
Oczy:

Dax Cosmetics Cashmere Eyeshadow Base
Maybelline Color Tattoo 24H #60 Timeless Black
Avon SuperSkock Gel Eyeliner Pencil #Aqua Pop
Inglot 430P
Inglot 405P
Inglot 391M
Inglot 396P
Inglot 436P (stara numeracja) 
 
 Usta:
Celia Nude Pomadka – Błyszczyk #606
MIYO Kiss Me Lipgloss #17 Peachy

Timeless Black
60, Timeless Black
60, Timeless Black

Makijaż: Ale śliwa!

Witajcie :o)

Może i matowa śliwka na oku to raczej ryzykowny odcień, bo można sobie zafundować na własne życzenie limo pod okiem, ale kto nie ryzykuje ten nie ma. Może wyjść z tego całkiem fajne Smokey Eyes. 

Na całką powiekę ruchomą nałożyłam jako bazę czarny cień w kremie (Maybelline Color Tattoo 24HR Cień do powiek w żelu 60 Timeless Black). Na bazę nałożyłam prawie matową śliwkę (Mariza Selective Satynowy cień do powiek nr 15 Śliwka). Następnie przy pomocy bladoróżowego cienia (Inglot 488 DS) rozcierałam śliwkę ponad załamanie powieki, aby uzyskać dymek. Dla ciekawszego efektu kąciki wewnętrzne są w złocie (Inglot 103 AMCS). Na linię wody nałożyłam kredkę w odcieniu oberżyny (Avon SuperShock Eyeliner Pencil Blackberry).
Twarzy dałam odrobinę konturu (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108), a policzkom rumieńca (Inglot Róż do policzków nr 44). Na ustach słodki róż (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 601) i odrobina błyszczykowego błysku (MIYO Kiss Me Lipgloss 03 Bling).

Makijaż: Czerwone usta na co dzień?!

Witajcie :o)

Czerwone usta wyglądają bardzo sexy i glamour, ale na co dzień jest to dość kłopotliwy kolor. Nierównomiernie się „zjada” i pozostawia ślady np na kubku od kawy. Ale i na to jest sposób. 



W wersji na dzień warto użyć czerwonej szminki, aby apetycznie zabarwić usta. Jak to zrobić? Wystarczy nałożyć szminkę palcem, dobrze rozprowadzić kolor na ustach i wklepać w wargi. Aby utrwalić wszystko na długie godziny należy przypudrować usta przez pojedynczą warstwę chusteczki higienicznej. Kolor jest widoczny, ale nie wyzywający i praktyczny. Dzisiejsze moje usta były ze mną w pracy dobre parę godziny mimo, że piłam i jadłam. 


A co będzie najlepsze do takich ust?! Oczywiście fajne smokey eyes w złotych brązach. Na górnej i dolnej linii rzęs rysuję kreskę czarną kredką po czym rozcieram ją uzyskując bazę pod cienie. Na kredkę nakładam średni odcień złotego brązu (Inglot 409 Pearl), aż do załamania. Później sięgam po złoty brąz kilka odcieni jaśniejszy niż wcześniejszy (Inglot 402 Pearl) i nim rozcieram brąz z powieki ruchomej w kierunku brwi. Pod samą brew nakładam beż ze złotymi drobinkami (Inglot 463 Double Sparkle). Kąciki wewnętrzne rozświetlam cieniem w kolorze szampana (Inglot 396 Pearl). Na linię wody nakładam dodatkowo czarną kredkę. 













Jak Wam się podoba wersja czerwonej szminki na dzień?

Nowi, kolorowi mieszkańcy w mojej kosmetyczce

Witajcie :o)
Przez ostatni czas do mojej kosmetyczki przybyło parę nowych, kolorowych mieszkańców. Mi osobiście nic tak nie poprawia humoru (a jakoś ostatnio cierpię na jesienną depresję) jak zakupy z kolorówki. No to poklei:

 
Jako pierwsza pojawiła się paletka TECHNIC Electric Beauty Ultra Violet, która jest już ze mną od połowy miesiąca. Cała paletka ze szczegółami do obejrzenia TUTAJ, a makijaż wykonany przy pomocy tej paletki TUTAJ. Cena: 11,90 zł

Bronzer W7 Honolulu pojawił się parę dni później po paletce. Od paru tygodni mam fazę na konturowanie twarzy bronzerem. Mój staruszek e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder nie jest ideałem więc potrzebowałam czegoś innego. Po małych poszukiwaniach w internecie postawiłam na Honolulu właśnie. Na razie podbił moje serce, ale nie mów hop dopóki nie przeskoczysz. Zobaczymy jak dalej będzie układać się nasza „przyjaźń”. Cena: 14,50 zł


Parę dni temu uświadomiłam sobie, że w mojej kosmetyczce nie ma klasycznej, czerwonej szminki. To fakt, że nie jestem zwolenniczką mocno pokreślonych ust, ale mam ochotę na czerwone usta. Nie będę pewnie zbyt często z niej korzystać więc zamiast ją kupić wykorzystałam punkty z karty Lifestyle SuperPharm. I tak oto wpadła w moje ręce Maybelline Hydra Extreme 535 Passion Red. Cena: ok. 18 zł


Ostatnimi (bo dosłownie ze wczoraj) nowościami są trzy wkłady z Inglota. Wczorajsza niby impreza Inglota w Galerii Kaskada na temat nowości w trendach na sezon jesienno – zimowy to totalna klapa, a raczej brak imprezy, bo nic się nie działo :o/ Impreza miała być od 12:00 do 19:00. Ja tam byłam po 14:00 i niczego nie było. Jeśli któraś z Was była i jednak coś widziała to dajcie znać. Postanowiłam sama się obsłużyć, bo Panie z Inglota nawet nie potrafiły same czegoś zaproponować. 
Wcześniej już wiedziałam o 10 nowych, jesiennych odcieniach cieni Rainbow. 
   
Jednak po „zmacaniu” wszystkich odcieni ostatecznie zdecydowałam się tylko na 121 R. Na razie jestem rozczarowana kiepską pigmentacją i konsystencją cieni. Są bardzo pudrowe i okropnie się osypują, a złote drobinki gdzieś umykają przy aplikacji. A miałam ochotę na tak pięknie, wojskowej zielenie. Zobaczymy w praniu, a raczej w makijażu 😉 Cena: 15 zł


Na samym końcu sklepu, w małym kątku dostrzegłam kolekcję z pięknymi miedziami i złotami. Jeśli dobrze zrozumiałam Panią, która mówiła bardzo cichutko jest to kolekcja jesienna z poprzedniego roku. To nic…. wpadły mi w oko dwa, pięknie odcienie miedzi: 605 Pearl  – klasyczna, pomarańczowa i 607 Pearl – różowa, z różowym błyskiem. Cena za kwadrat: 12 zł


Tylko parę drobiazgów a od razu humor mi się poprawił. Szkoda tylko, że przyjemności muszą tyle kosztować :o/

Makijaż: Wieczorowo – Konferencyjny

Dziś miałam okazję być na konferencji naukowej. Jest to dość specyficzne towarzystwo więc postanowiłam stworzyć dość mocny makijaż wieczorowy, ale jednak utrzymany w klasycznej konwencji. Zdecydowałam się na srebrzyste szarości na oku oraz pudrowy róż na ustach. 

Użyłam trzech odcieni szarości: ponad załamaniem znalazł się srebrzysty cień z paletki Sleek „Acid”, w zewnętrznym kąciku najciemniejszy srebrny cień (Inglot 451 Pearl), na powiece ruchomej oraz w wewnętrznym kąciku najjaśniejszy cień (Inglot 448 Pearl). Dla zintensyfikowania zewnętrznego kącika dodałam niezastąpionej sleekowej czerni.
Enjoy!!! ;o)
 Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Revlon Colorstay (Oily/Combination Skin) w kolorze 180 Sand Beige
róż: e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy
– usta: NYX Round Lipstick w kolorze Tea Rose (LSS 628) + 2True Plumptuous Lip Gloss nr 10
maskara: Maybelline One by One

– brwi: korektor do brwi Delia  

Makijaż: Śliwkowy Brąz

Dziś mam dla Was propozycje makijażu w kolorze śliwkowego brązu, coś w rodzaju przydymionego oka Cavalli, ale w wersji bardziej lajtowej, dziennej. 


Wersja Cavalli to mocne, przydymione oko w odcieniach miedzianych i śliwkowych brązów, podbitych czernią. 

Moja wersja jest bardziej stonowana, nadająca się bardziej na co dzień. Nie miałam w zamiarze dokładnego kopiowania Cavalli, to była raczej inspiracją.
Brąz wpadający lekko w śliwkę to Inglot 423 Pearl. Górną i dolną linię rzęs zaznaczyłam matową czernią (Inglot 391 Matte). Kreskę roztarłam delikatnie, a w zewnętrznym kąciku dodałam jeszcze trochę matowej czerni, żeby wszytko nabrało przydymionego efektu. Kącik wewnętrzny rozświetliłam oczywiście perłą w kolorze cielistym (Inglot 395 Peral).
Co Wy na to? ;o)

Reszta użytych kosmetyków:
  • podkład – Revlon Colorstay (Oily/Combination Skin) w kolorze 180 Sand Beige
  • cień do brwi Inglot nr 560
  • jako róż i bronzer – e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder
  • Maskara – Maybelline One by One