Bardzo niskobudżetowa NAKED czyli… Lovely Nude Make Up Kit

Witajcie

Całkiem niedawno LOVELY wypuściło nowość, a mianowicie Nude Make Up Kit. Już teraz trochę przewrotnie nazwana została paletką Naked dla ubogich. Czy słusznie?!

Lovely Nude Make Up Kit

Continue reading

Promocyjne szaleństwo czyli… – 40% w Rossmannie i SuperPharm – moje łupy

Witajcie

Drogerie totalnie powariowały i zafundowały Nam na koniec listopada promocję – 40% i w Rossmannie i w SuperPharm i w Hebe!

IMG_0038 Continue reading

– 40% w Rossmannie + rzęsy z Ardell

Witajcie :o)

Tak, tak, tak… ja też zawitałam do Rossa 😉 Choć to nie było takie proste! Jestem na zwolnieniu L4 z powodu zwichniętej kostki więc dojść do Rossmanna na prawie drugą stronę ulicy było wyczynem! Ale czego się nie robi dla magicznego – 40%.

O dziwo nie były to zakupy na pełnym spontanie, a planowane! Dobrze wiedziałam po co kuśtykam…

Moim głównym celem była kredka MaxFactor Kohl Pencil 090 Natural Glaze. Matowa, cielista kredka to rzadkość, a taka mi się już dawno marzyła, ale dać za nią 26 zł?! Nie…. wolę 15,50 zł 😛

Kolej na szafę Rimmel. Zakochałam się bez pamięci w szminkach LASTING FINISH BY KATE MOSS. Są MEGA trwałe, genialnie nawilżają usta i mają mocne, kryjące kolory. Do mojej trójeczki czyli odcienia #10, #20, #22 dołączyła nowa, dość niewinna w kolorze siostra #16. Piękne połączenie różu, łososia i moreli. 
Makijaże z użyciem #10 KLIK #20 KLIK #22 KLIK KLIK

Do koszyka trafiła także nowość od Rimmel a mianowicie szminka w płynie Apocalips. Już wcześniej miałam upatrzony kolor: Rimmel Apocalips 501 Stellar. Po prostu sam sex na ustach… to jest najlepsze określenie dla tego koloru. Mieszanka czerwieni i mocnego różu w wersji porażającej. 
Na koniec rozglądnęłam się dokładnie po wszystkich szafach i przypomniałam sobie o zachwalanej pod niebiosa w sieci Lovely Curling Pump Up Mascara. Za 5 zł to aż grzech nie wziąć ;P 

Jak już dokuśtykałam do domu (5 minut drogi zajęło mi jakieś 20 minut ;[ ) zawitał do mnie pan listonosz z paczuszką z moimi rzęsowymi zakupami. Moja przyszła szwagierka poprosiła mnie, abym to ja wykonała makijaż na jej ślub więc musiałam zaopatrzyć się w dobre rzęsy. Wybór był oczywisty… ARDELL! Ardell Natural Demi Wispies Black i Ardell Accent 318 Black.

Szkoda tylko, że akurat takie promocje robią na koniec miecha jak człowiek ma prawie 0 zł na koncie ;P parę rzeczy jeszcze bym drapnęła, ale ograniczyłam się do niezbędnego minimum. Pochwalcie się w komentarzach co Wy kupiłyście, bo wiem, że na pewno coś upolowałyście 😉

Tak, tak, tak… ja też skorzystałam z -40% w Rossmannie

Witajcie :o)

Mają wszyscy, mam i ja….! Choć początkowo nie miałam w planach nic kupować, ale widząc wpisy na wszystkich blogach kosmetycznych o słynnym już -40% na kolorówkę w Rossmannie złamałam się! W ostatni dzień promocji. 

„Kto zjada ostatki ten jest piękny i gładki…” no niestety nie w tym przypadku. W szafach Wibo i Lovely same pustki, w Manhattanie nie było moich kolorów soft mat, kolory Maybelline Color Tattoo nie były na tyle niespotykane żeby jakiś kupić i tak doszłam do szafy Rimmel. 

Moją uwagę przykuły szminki z kolekcji Kate Moss czyli Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick. Oczywiście odezwała się od razu moja fascynacja czerwoną szminką. Był wybór z dwóch, to już za dużo więc musiałam wziąć obie. Przemówiła do mnie jeszcze jaskrawa fuksja więc też wylądowała w koszyku. 
Numerki 10 i 22 wydają się podobne do siebie, ale 10 to czerwień, a 22 to mocny róż pomieszany z czerwienią. 20 to taka ostra, jaskrawa fuksja/róż. Pigmentacja tych szminek genialna! Dałam za nie po 11 zł (a nie prawie 19 zł).
Idąc do kasy przechodziłam jeszcze obok szafy L’oreal i zerknęłam na cienie Color Infaillible. Cena 36 zł za cień powala, ale z promocją 21 zł brzmiało lepiej. Jeden cień wpadł mi od razu w oko – L’oreal Color Infaillible 014 Eternal Black. Piękna czerń ze srebrnym brokatem. 
Już widzę oczami wyobraźni moje świąteczne Smokey Eyes tym cieniem a do tego mocne, czerwone usta…. oooohhh…..!!! 😉 Bajka!!!
Prawda co prawda zaoszczędziłam prawie 40 zł, ale i wydałam 55 zł więc…. jednak nadal na minusie 😛