Bardzo niskobudżetowa NAKED czyli… Lovely Nude Make Up Kit

Witajcie

Całkiem niedawno LOVELY wypuściło nowość, a mianowicie Nude Make Up Kit. Już teraz trochę przewrotnie nazwana została paletką Naked dla ubogich. Czy słusznie?!

Lovely Nude Make Up Kit

Continue reading

Promocyjne szaleństwo czyli… – 40% w Rossmannie i SuperPharm – moje łupy

Witajcie

Drogerie totalnie powariowały i zafundowały Nam na koniec listopada promocję – 40% i w Rossmannie i w SuperPharm i w Hebe!

IMG_0038 Continue reading

Nowości w mojej kosmetyczce…

Witajcie :o)

Przez ostatnie 2 – 3 miesiące totalnego postu jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne postanowiłam dać sobie na luz i troszeczkę mnie poniosło…. te promocje, fajne ceny, zachcianki… wiecie jak to jest Dziewczyny ;P



Zaczęło się dość niewinnie w Douglasie, bo jak wiecie (albo i nie) kosmetyki NYX są już dostępnie w Polsce właśnie w perfumeriach Douglas. Oczywistym moim wyborem była już osławiona NYX Jumbo Eye Pencil #604 Milk (20 zł/szt.). Pani w perfumerii nie dała mi wyjść tylko z jedną kredką i tak oto skusiłam się jeszcze na dwa błyszczyki Essence XXXL Shine Lipgloss #019 Nude Candy i #022 Nude Kiss (7 zł/szt.).


NYX Jumbo Eye Pencil #604 Milk


Essence XXXL Shine Lipgloss U góry: #019 Nude Candy i Na dole: #022 Nude Kiss
Później jeszcze tego samego dnia spacerkiem wpadłam do Inglota po niebieski tusz dla mojej koleżanki no i oczywiście Pani zachwalała nowość czyli Inglot Brow Shaping Pencil #62 (23 zł/szt.).


Inglot Brow Shaping Pencil #62
Akurat robiłam zamówienie z Marizy dla moich klientek więc do koszyka dołożyłam także parę kosmetyków dla siebie w fajnych cenach. Zestaw Mariza Matujący podkład Oil free + Mariza Konturówka do oczu #Ecru za 11,90 zł i Mariza Selective Kredka do ust Be Chic! #Makowa Czerwień tylko 6,90 zł/szt.


Mariza Matujący podkład Oil free


Mariza Konturówka do oczu #Ecru
Mariza Selective Kredka do ust Be Chic! #Makowa Czerwień
Miałam już wcześniej próbkę Mariza Selective Matująca Baza pod makijaż (28 zł/szt.) i bardzo mi się spodobała więc kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. A do lakieru Mariza Selective Be Chic! #Szmaragdowy (13 zł/szt.) już śliniłam się jak tylko pierwszy raz go zobaczyłam także musiał być mój!


Mariza Selective Matująca Baza pod makijaż

Mariza Selective Be Chic! #Szmaragdowy
Na koniec zakupy Rossmanowe. Od 27.09 Do 10.10 są fajne promocje na kosmetyki Maybelline, Bourjois czy Manhattan



Pobiegłam oczywiście po Maybelline Cień do oczu Color Tattoo 24h #Pernament taupe, ale oczywiście szafa świeciła pustkami. Dlatego też wzięłam na pocieszenie Maybelline Cień do oczu Color Tattoo 24h #Endless purple (w promocji 14,40 zł/szt.) i Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24H #01 Intense Black (w promocji 20 zł/szt.).


Maybelline Cień do oczu Color Tattoo 24h #Endless purple

Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24H #01 Intense Black
A, że w Rossku jakoś nie bywam zbyt często wzięłam ze sobą do koszyka jeszcze: Lovely Matte Top Coat (7,19 zł/szt.), dwa lakiery Wibo Express Growth New Trend #169 i #174 (5,19 zł/szt.).


Lovely Matte Top Coat

Wibo Express Growth New Trend, z prawej: #169 i z lewej: #174
Troszeczku mnie poniosło, ale spokojnie to są zakupy z całego września, a nie raptem z jednego dnia. Później znów będę pościć ;P

A Wy popełniłyście ostatnio jakieś fajne zakupy kosmetyczne?! Pochwalcie się w komentarzach… 😉

ShinyBox – Czerwiec 2013 – 1 Urodziny ShinyBox’a

Witajcie :o)

No i jest! Urodzinowe pudełko ShinBox’a. Stuknął im pierwszy roczek… czy urodzinowe pudełko okazało się wspaniałym prezentem niespodzianką?! Zobaczmy…



Jak na solenizanta przystało jest okazja jest też i nowy image – pudełko jest różowo – brązowe w paseczki, a nie jak zawsze białe. Ale jak wiadomo nie szata zdobi człowieka, a jego wnętrze….

W urodzinowej edycji jest 5 produktów w czym 4 są pełnowymiarowe plus prezent od SB. 

 1). Organique Odświeżający krem do stóp: 75 ml / 27 zł (PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY)

2). KMS Califprnia Hairplay makeover spray – spray odświeżający: w pudełku 75 ml (pełny produkt: 250 ml / 87 zł)


3). Dermo Pharma Maska kompres 4D: 21 g / 6,99 zł (PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY)

4). Green Pharmacy Peeling do ciała: 300 ml / 16 zł (PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY)


5). Paese Szminka w płynie Manifesto: 6 ml / 17,90 zł (PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY) Moja jest w kolorze #901


Prezentem urodzinowym, jak wnioskuję, jest pilniczek z 4 polerkami o różnej ścieralności w wersji breloczka do kluczy.  

 

Coś mi się wydaje, że urodziny się nie udały! :o/ Spodziewałam się czegoś wow… jakiegoś specjalnego prezentu lub kosmetyków jakieś pożądanej marki. A tu klops! Nic ciekawego… a do tego ten tandetny gadżet w postaci pilniczka… ja osobiście nie lubię takich rzeczy :o/ Oj Shiny Shiny chyba nie będzie sto lat! :o/

Coś czuję, że przyszedł czas, aby przynajmniej na jakiś czas rozstać się z SB… anulować subskrypcję?!


A jakie są Wasze odczucia? Takie same?



– 40% w Rossmannie + rzęsy z Ardell

Witajcie :o)

Tak, tak, tak… ja też zawitałam do Rossa 😉 Choć to nie było takie proste! Jestem na zwolnieniu L4 z powodu zwichniętej kostki więc dojść do Rossmanna na prawie drugą stronę ulicy było wyczynem! Ale czego się nie robi dla magicznego – 40%.

O dziwo nie były to zakupy na pełnym spontanie, a planowane! Dobrze wiedziałam po co kuśtykam…

Moim głównym celem była kredka MaxFactor Kohl Pencil 090 Natural Glaze. Matowa, cielista kredka to rzadkość, a taka mi się już dawno marzyła, ale dać za nią 26 zł?! Nie…. wolę 15,50 zł 😛

Kolej na szafę Rimmel. Zakochałam się bez pamięci w szminkach LASTING FINISH BY KATE MOSS. Są MEGA trwałe, genialnie nawilżają usta i mają mocne, kryjące kolory. Do mojej trójeczki czyli odcienia #10, #20, #22 dołączyła nowa, dość niewinna w kolorze siostra #16. Piękne połączenie różu, łososia i moreli. 
Makijaże z użyciem #10 KLIK #20 KLIK #22 KLIK KLIK

Do koszyka trafiła także nowość od Rimmel a mianowicie szminka w płynie Apocalips. Już wcześniej miałam upatrzony kolor: Rimmel Apocalips 501 Stellar. Po prostu sam sex na ustach… to jest najlepsze określenie dla tego koloru. Mieszanka czerwieni i mocnego różu w wersji porażającej. 
Na koniec rozglądnęłam się dokładnie po wszystkich szafach i przypomniałam sobie o zachwalanej pod niebiosa w sieci Lovely Curling Pump Up Mascara. Za 5 zł to aż grzech nie wziąć ;P 

Jak już dokuśtykałam do domu (5 minut drogi zajęło mi jakieś 20 minut ;[ ) zawitał do mnie pan listonosz z paczuszką z moimi rzęsowymi zakupami. Moja przyszła szwagierka poprosiła mnie, abym to ja wykonała makijaż na jej ślub więc musiałam zaopatrzyć się w dobre rzęsy. Wybór był oczywisty… ARDELL! Ardell Natural Demi Wispies Black i Ardell Accent 318 Black.

Szkoda tylko, że akurat takie promocje robią na koniec miecha jak człowiek ma prawie 0 zł na koncie ;P parę rzeczy jeszcze bym drapnęła, ale ograniczyłam się do niezbędnego minimum. Pochwalcie się w komentarzach co Wy kupiłyście, bo wiem, że na pewno coś upolowałyście 😉

ShinyBox – Maj 2013

Witajcie :o)

Tym razem hasłem pudełeczka ShinyBox edycja MAJ 2013 jest „Powitaj lato z ShinyBox”. Zajrzyjmy więc do środka… 😉



1). Synchroline zestaw 5 próbek kremów:
Sensicure cream-gel – krem do twarzy przeznaczony dla skóry wrażliwej
Hydratime plus – nawilżający krem do twarzy
Synchrovit face cream – krem przeciwzmarszczkowy z witaminą A+E do skóry twarzy
Terproline face cream – uelastyczniający krem do twarzy
Nutritime plus – krem do twarzy przeznaczony dla skóry suchej i bardzo suchej



2). Organique Czekoladowy peeling cukrowy: w pudełku 100 ml (pełny produkt 200 ml / 59,99 zł)



3). Goldwell StyleSign Gloss Magic Finish: w pudełku 50 ml (pełny produkt 500 ml / 73 zł)



4). Biosilk Silk Therapy Shampoo i 5). Biosilk Silk Therapy Conditioner: w pudełku po 50 ml wraz z etui do podróżowania (pełny produkt 350 ml / 34,99 zł)



Znów zostałam szczęśliwie wylosowana więc i tym razem był w moim pudełku dodatkowy produkt: Lavera Lotion mocno nawilżający po opalaniu (20 ml). 

Tym razem nie ma żadnego pełnowymiarowego produktu, ale mimo to pudełko strasznie mi się podoba. Organique Czekoladowy peeling cukrowy pachnie obłędnie i mam ochotę go zjeść (już go spróbowałam i nawet jest całkiem smaczny;P), wreszcie coś dla mnie czyli lakier do włosów Goldwell StyleSign Gloss Magic Finish i sprawy włosowe czyli Biosilk Silk Therapy Shampoo i Biosilk Silk Therapy Conditioner. Marki Synchroline nie znam, ale może dzięki tym mini próbką coś mi się spodoba z nich oferty. Pudełko samo w sobie dość proste i nie zbyt obfite, ale kto powiedział, że więcej znaczy lepiej….. mi się podoba! 😉

Testuję Kosmetyki ORIFLAME: Tender Care Chocolate Protecting Balm, Swedish Spa Purifying Face Mask, Very Me Double Trouble

Witajcie :o)

Podobno od przybytku głowa nie boli, ale co za dużo to nie zdrowo! 😉 Po otrzymaniu dość pokaźnej paczki od Oriflame do testów (KLIK) postanowiłam, że powoli, kosmetyk po kosmetyku będę sobie je próbować i testować, aby przekonać się czy kosmetyki z katalogów są czegoś warte. 
Na pierwszy ogień poszły 3 kosmetyki:

  • Tender Care Chocolate Protecting Balm Czekoladowy krem uniwersalny Tender Care
  • Swedish Spa Purifying Face Mask Oczyszczająca maseczka do twarzy Swedish Spa 
  • Very Me Double Trouble Kredka do powiek Very Me Double Trouble w kolorze Electric Purple 












Aż wstyd się przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam w swojej kosmetyczce bestselleru Oriflame jakim jest Tender Care Chocolate Protecting Balm Czekoladowy krem uniwersalny Tender Care. Teraz już wiem dlaczego to bestseller! To 15 ml maleństwo doskonale nawilża, odżywia i koi suchą, spierzchnięta skórę, natychmiast przywraca jej uczucie miękkości. Niezwykłe połączenie wosku pszczelego, witaminy E i substancji zmiękczających. Kremik uniwersalny i wielozadaniowy: na spierzchnięte usta, na suche skórki przy paznokciach, na łokcie, na kolana, wszędzie tam gdzie potrzebujesz mocnego i szybkiego nawilżenia. Ma bardzo bogatą i tłustą konsystencję i nieziemski zapach! Mój jest w wersji czekoladowej – pachnie jak czekoladki z bombonierki, ale macie do wyboru także o zapachu waniliowym, kokosowym, wiśniowym, migdałowym, karmelowym, a dla nie lubiących jakichkolwiek zapachów jest też wersja klasyczna (różowe opakowanie) bez zapachu! Dla każdego coś dobrego… Moje czekoladowe maleństwo ląduje w mojej torebce, żeby zawsze mieć je pod ręką. Kocham to! 😉
Miałam już okazję testować maseczkę z Oriflame, ale była ona z linii Pure Nature (KLIK Pure Nature Organic Jasmine Extract Exfoliating Peel-off Mask: Złuszczająca maseczka Pure Nature z organicznym ekstraktem z jaśminu), na której strasznie się zawiodłam. Więc do kolejnej maseczki podeszłam trochę jak pies do jeża. A o czym mowa? Tym razem jest to maseczka z linii Swedish Spa Purifying Face Mask Oczyszczająca maseczka do twarzy Swedish Spa.

 

50 ml tubka zawiera naprawdę genialny kosmetyk, a mianowicie maseczkę o kremowej, bogatej konsystencji, ale nie tępej w aplikacji. Zostawiamy ją na 10 minut na twarzy i spłukujemy wodą. Maseczka ma bardzo świeży, energetyzujący zapach i sympatyczny, miętowy kolor. Przez pierwsze 3-4 minuty po aplikacji czuje się jej działanie na twarzy (lekkie szczypanie, pieczenie) i  lekki efekt chłodzenia. Później maseczka całkowicie wysycha na naszej twarzy i można ją spłukać. Maseczka ma za zadanie uwolnić naszą skórę od szkodliwych toksyn. Maseczka doskonale przygotowuje cerę na przyjęcie składników odżywczych tj. krem czy serum. Zawiera kompleks Hydracare+, oczyszczający malachit i glinkę białą bogatą w cenne mikroelementy i minerały. Efekt: genialnie oczyszczona, lekko ściągnięta, matowa cera. Świetny produkt do cery tłustej i mieszanej. Super oczyszcza, odświeża i matuje skórę, a dodatkowo widocznie zwęża pory! co w sumie nie ma w pierwotnym założeniu, więc robi nawet więcej niż musi. Pamiętajcie tylko, że nie warto trzymać jej dłużej na buzi dlatego, że może przesuszyć. Wydaje mi się także, że właścicielski cery suchej mogą być rozczarowane, bo jednak ta maseczka ma efekt matowienia i ściągnięcia skóry także polecałabym tylko posiadaczką cery normalnej, mieszanej oraz tłustej. Warto na nią zwrócić uwagę przy przeglądaniu kolejnego katalogu, bo ma naprawdę genialne działanie!
Na koniec zostawiłam sobie BUBEL! Mowa tutaj o Very Me Double Trouble Kredka do powiek Very Me Double Trouble w kolorze Electric Purple. Dwa odcienie w jednej kredce to super pomysł na efektowny makijaż niestety tu efektu NIE BĘDZIE! Kredka jest ekstremalnie twarda, tępa, sucha, przy rysowaniu kreski dziwacznie się roluje (co widać na zdjęciu) a do tego ma kiepską pigmentację. Połączenie kolorów bardzo fajne, ale nie ma szans, aby narysować jakąkolwiek kreskę na powiece bez zrobienia sobie krzywdy na oku. Omijajcie ją szerokim łukiem, bo jej użycie może być bolesne. Nazwa tego kosmetyku mówi sama za siebieDOUBLE TROUBLE!


Do zobaczenia w kolejnych odsłonach TESTUJĘ KOSMETYKI ORIFLAME 😉

W razie jakichkolwiek pytań o Oriflame lub zapisania się do szeregów Ori w grupie iGO zapraszam na stronę Agi (KLIK)

Wysoka jakość za rozsądną cenę czyli… GENIALNE Pędzle LancrOne Make Up

Witajcie :o)

Kupując jedne ze swoich pierwszych, „profesjonalnych” pędzli do makijażu przekonałam się, że nie zawsze droższe znaczy lepsze. 

Przeszłam przez pędzle Hakuro, Maestro i parę innych pomniejszych marek, ale moje serce odbiły: 
pędzle LancrOne Make Up
Dobre pędzle do twarzy to podstawa, a takich ze świecą szukać. Więc dlaczego pędzle LancrOne są tak fantastyczne?
Pędzle te charakteryzują się wysokiej jakości ekskluzywnym włosiem, stworzonym specjalnie z myślą o aplikacji kosmetyków w pudrze oraz w płynie bez utraty produktu poprzez wchłonięcie przez włosie. Specjalny kształt, odpowiednia gęstość i długość włosia zostały zaprojektowane w celu udoskonalenia techniki równomiernego i odpowiedniego rozprowadzania kosmetyków na skórze, co w rezultacie daje efekt nieskazitelnego, wyrazistego, lecz naturalnego makijażu.
 
Włókno Synthetic Lancrone HD – czyli wyjątkowej struktury syntetyczne włosie pozwalające osiągnąć efekt wyrazistego obrazu, to innowacja wprowadzona przez specjalistów w dziedzinie makijażu.
 
Co to oznacza w praktyce? 
  • włosie znacznie mniej pochłania produktu w płynie (np. podkładu), bo jest syntetyczne, a nie naturalne
  • znacznie łatwiej taki pędzel doczyścić – ja to robię po prostu płynem do naczyń
  • włosie po czyszczeniu czy praniu pędzla zawsze wraca do swojego pierwotnego kształtu i koloru
  • włosie syntetyczne trudniej zniszczyć, bo jest trwalsze co oznacza, że o wiele dłużej niż naturalne będzie przyjemnie w dotyku i posłuży nam długie lata 
  • włoski w pędzlu nie łamią się, nie wypadają, nie rozdwajają czy też cały pędzel się nie rozczapierza 
  • włosie syntetyczne w tych pędzlach jest o dziwo milsze i delikatniejsze w dotyku niż to naturalne    
 
 
Pierwsze pędzle LancrOne kupiłam prawie 2 lata temu. Wtedy kupiłam F60, F58 i F54 (po prawej stronie na zdjęciu). 2 miesiące temu kupiłam ich nowości: F73, F64, F62 i F68 (po lewej stronie na zdjęciu). Widzicie jakąś różnice w zużyciu lub zmianę kształtu lub koloru włosia?! NIE?! No właśnie… te z przed dwóch lat wyglądają tak samo jak ten nowe! To jest właśnie wysoka jakość tych pędzli. A najlepsze jest w tym to, że tak naprawdę tą JAKOŚĆ możecie mieć w rozsądnej cenie, bo cena pojedynczego pędzla nie przekracza 30 zł. 
 
 
F54 Round Top Kabuki (cena: 25,90 zł) – bardzo delikatne i gęste włosie ułożone na okrągło, wycieniowane zostało na odpowiedniej długości tworząc tzw.”kulkę”. Pędzel jest idealny do nakładania pudrów i podkładów mineralnych oraz różu, bronzera, rozświetlacza. Jest niezawodny, aby osiągnąć nieskazitelne pokrycie skóry przy użyciu produktów w płynie lub kamieniu. Mój faworyt! Bez niego nie wyobrażam sobie nakładania podkładu. Radzi sobie świetnie w trudno dostępnych miejscach jak pod oczami, przy skrzydełkach nosa czy przy linii włosów. Niezawodny jeśli chodzi o tak trudne podkładu w aplikacji jak Revlon ColorStay.
 
 
F58 Angled Top Kabuki (cena: 25,90 zł) idealny pędzel do precyzyjnej aplikacji kosmetyków płynnych, sypkich, w kamieniu i mineralnych. Idealny do fluidu, różu i bronzera oraz innych kosmetyków do rozświetlania i modelowania twarzy. Włosie bardzo gęste, mięciutkie i delikatne, ułożone po skosie i wycieniowane na odpowiedniej długości. Pędzel stworzony do konturowania twarzy bronzerem. Przy jego użyciu można stworzyć ostre linie lub dokładnie je rozetrzeć otrzymują miękki efekt konturowania. 
 
 
F60 Flat Top Kabuki (cena: 26 zł) – idealny do nakładania kosmetyków mineralnych, płynnych, kremowych. Dzięki specjalnym włóknom wewnątrz włosia substancje te idealnie łączą się ze sobą na powierzchni skóry. Płaski kształt pędzla pozwala perfekcyjnie rozprowadzić kosmetyki : pudry, róże, bronzery. Gęste i bardzo mięciutkie, niesamowicie delikatne włosie. Mój faworyt do stemplowego nakładania pudru sypkiego. Perfekcyjnie wciska puder w podkład dzięki czemu go utrwala, a efekt matu pozostaje na o wiele dłuższy czas. 
 

F62 POWDER BRUSH (cena: 24,90 zł) – niesamowicie mięciutkie i gęste włosie ułożone na okrągło, wycieniowane zostało na odpowiedniej długości tworząc tzw. „kulkę”. Pędzel jest idealny do nakładania pudrów sypkich, prasowanych oraz w kamieniu, niezastąpiony przy aplikacji pudrów i podkładów mineralnych a także różu, bronzera, rozświetlacza. Pędzel pomoże również osiągnąć nieskazitelne pokrycie skóry przy użyciu produktów w płynie. 


F64 POWDER BRUSH (cena: 27,50 zł) bardzo delikatne, niesamowicie mięciutkie i gęste włosie ułożone na okrągło, wycieniowane zostało na odpowiedniej długości tworząc tzw. „kulkę”. Pędzel jest idealny do nakładania pudrów sypkich, prasowanych oraz w kamieniu, niezastąpiony przy aplikacji pudrów i podkładów mineralnych a także różu czy  bronzera.
 
 
F68 TAPERED KABUKI (cena: 27,90 zł) bardzo delikatne, niesamowicie mięciutkie i gęste włosie ułożone w delikatny szpic i wycieniowane na odpowiedniej długości tworząc tzw. „jajeczko”. Pędzel jest idealny do konturowania twarzy a także aplikacji pudrów sypkich, prasowanych oraz w kamieniu, niezastąpiony przy aplikacji pudrów mineralnych a także różu czy bronzera i rozświetlacza. Dla mnie osobiście ideał do rozcierania korektora pod oczami.
 
 
F73 TAPERED KABUKI (cena: 27,90 zł)  – bardzo delikatne, niesamowicie mięciutkie i gęste włosie ułożone w delikatny szpic i wycieniowane na odpowiedniej długości tworząc tzw. „jajeczko”. Pędzel jest idealny do pudru, konturowania twarzy a także aplikacji wszelkich kosmetyków sypkich, prasowanych oraz w kamieniu, niezastąpiony przy aplikacji kosmetyków mineralnych a także różu, bronzera i rozświetlacza. Mój ukochany pędzel do konturowania twarzy! Dawno takiego szukałam. Bardzo miękko i z niezwykłą łatwością nakłada się tym pędzlem bronzer. Efekt jest piękny i naturalny.


Różnica pomiędzy F54, F62, F64 jest w długości włosia, a nie jego ułożeniu, bo wszystkie to tzw. „kulki”. W zależności, którą długość wybierzecie do takich celów Wam posłuży.
 
 
Żaden z pędzli nie zgubił ani jednego włoska, włosie nie zmieniło koloru ani się nie odbarwiło. W żadnym z pędzli nie odkleiła się skuwka… po prostu IDEAŁY!
 
Upatrzyłyście sobie już jakiegoś ulubieńca albo faworyta? 😉  

Kosmetyczne HITY i KITY Luty 2013

Witajcie :o)

Ostatnio dużo kosmetyków używam i zużywam do końca (projekt denko trwa!), ale z braku czasu nie mam ich kiedy opisywać. Przez co mam dość duże czasowe obsuwy… mam nadzieje, że mi to wybaczycie. 

Dziś zaległy wpis o HITACH I KITACH lutego 2013!

HITY
Siquens MedExpert krem przeciwko niedoskonałościom skóry (30 ml / 30 zł)

Po rozczarowaniu Siquens Prevention Krem pod oczy bardzo sceptycznie i ostrożnie sięgnęłam znów po produkt tej marki. Co się okazało: ten krem JEST GENIALNY!
Dzięki zawartości NDGA, kwasu oleanolowego oraz ekstraktu roślinnego bogatego w protoberberyny, a także właściwościom osmotycznym i hamującym aktywność 5 – alfa – reduktazy, wszechstronnie walczy z niedoskonałościami skóry, likwidując przyczyny ich powstawania oraz redukując już istniejące.
Krem działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, normalizuje wydzielanie sebum, zwęża pory, redukuje zaskórniki i krostki. Dzięki kompleksowi minerałów (Ca, Cu, Mg, Zn) poprawia wygląd skóry, zapewnia jej odpowiednie nawilżenie i przyspiesza regenerację. Nie podrażnia i nie wysusza.
Zawiera formułę DermoSekwencyjną ™ umożliwiającą stopniowe uwalnianie substancji czynnych i aktywne działanie kremu przez cały dzień lub noc.
 
Mnie osobiście najbardziej urzekła redukcją już istniejących niedoskonałości. Wystarczy, że nałożyłam go na noc, a już rano nie było śladu po mniejszych wypryskach, a te większe były widocznie mniej zaczerwienione i szybciej się goiły. To wszystko w jedną noc! Jest dość tępy i treściwy w swojej konsystencji, ale świetnie nawilża, a jednocześnie po aplikacji daje matowe wykończenie. Po miesiącu jego stosowania moja twarz była naprawdę w rewelacyjnej kondycji. Jedyne co mnie w nim drażniło to zapach – kojarzył mi się z zapachem pubu pełnego palaczy. Na szczęście zapach ten szybko się ulatniał

MARIZA Selective Matujący puder ryżowy (5 g / 17,90 zł)
Zakochałam się w nim od pierwszego użycia. Jest to transparenty puder w kolorze białym, bardzo, ale to bardzo drobno zmielony. Otula twarz niewidzialną mgiełką i matuje na bardzo długie godziny. W moim przypadku (cera mieszana) to ok. 10h matu bez poprawek w ciągu dnia. Dzięki temu, że jest tak drobno zmielony nie ma efektu „mąki” na twarzy, jest wręcz niewidoczny. Daje satynowy efekt matu na twarzy. Komponuje się i współgra z różnymi rodzajami podkładów. Tak bardzo go polubiłam, że mam w zapasie kolejne opakowanie. POLECAM! 🙂
Bourjois Healthy Mix Fond de Teint (30 ml / ok. 60 zł)

Słynny i zachwalany „Burżuj„. Ile to ja się już o nim naczytałam i nasłuchałam ochów i achów. Musiał wcześniej czy później znaleźć się w mojej kosmetyczce. Natrafiła się promocja w Rossie i dorwałam go za 35 zł. I…. muszę potwierdzić, że coś jest w tym podkładzie. Początkowo obawiałam się jego nazwy, bo jest to podkład nawilżający, który jest przeznaczony do wszystkich typów skóry. A wiecie jak to jest: „co jest do wszystkiego do jest do niczego”. Ten podkład mnie PRZEMIŁO ZASKOCZYŁ. Fajna kremowa, ale niezbyt ciężka konsystencja, pół-matowe wykończenie. Krycie od bardzo lekkiego po średnie. Mało widoczny na twarzy, nie tworzy maski. Przy mojej cerze mieszanej strefa T przy tym podkładzie zaczyna się świecić po ok. 6-7 godzinach także wydaje mi się, że to całkiem fajny wynik jak na podkład, który nie jest matujący, niektóre podkłady typowo matujące wytrzymują znacznie mniej. Podoba mi się także gama kolorystyczna: są to naturalne beże, nie za żółte, nie za różowe czy pomarańczowe. Plus na wygodną pompkę i to, że widać na jakim etapie zużycia jesteśmy. Teraz już rozumiem dlaczego był tak zachwalany, jednak większość na zawsze rację, POLECAM spróbować.
Eva Natura Herbal Garden Dwufazowy Płyn do demakijażu oczu (150 ml / 11,49 zł)
Seria Herbal Garden to nowość od Eva Natura. Większość „babskich” gazet się o tej serii pochlebnie rozpisywało. Kupiłam dwa produkty z tej serii. Płyn dwufazowy skutecznie zmywa makijaż oraz zanieczyszczenia wrażliwych okolic oczu. Nie jest zbyt tłusty jak to bywa przy dwufazówkach, nie tworzy mgły na oczach po użyciu. Ekstrakt z ziela swietlika dodatkowo pielęgnuje i odżywia naskórek dzięki czemu można naprawdę długo przecierać oczy wacikiem, nie martwiąc się  o podrażnienie czy zatarcie oczu. Niestety ma jedną wadę: radzi sobie świetnie ze zmywaniem prawie wszystkiego po za produktami wodoodpornymi. Z moją maskarą z Yves Rocher (recenzja KLIK) niestety nie radzi sobie prawie wcale. Tu nie chodzi o rozmazywanie czy tworzenie pandy na oczach, po prostu w ogóle nie rozpuszcza tej maskary. Także kończę to opakowanie i pewnie nie wrócę do tego płynu ponownie chyba, że nie będę używać produktów wodoodpornych w makijażu to w takim przypadku POLECAM.

Eva Natura Herbal Garden Krem pod oczy i na powieki (25 ml / 7,69 zł)
Zgarnęłam ten krem z półki sklepowej razem z płynem dwufazowym. Delikatny krem – żel bogaty w naturalne substancje aktywne, który skutecznie pielęgnuje skórę wokół oczu. Zawiera ekstrakt z ziela swietlika, algi, polisacharydy i masło Shea. Najbardziej podoba mi się w tym kremie to, że świetnie nawilża i wygładza powierzchnię powiek. Przy takiej ilości makijaży pielęgnacja powiek jest dla mnie bardzo ważna. Skóra pod oczami jest także nawilżona i odświeżona. Bardzo szybko się wchłania. Duży plus za dużą pojemność, bo aż 25 ml za prawdę nie wielkie pieniądze. Jeśli szukacie prostego i naturalnego kremu pod oczy to jest to krem idealny dla Was.


KITY

Dermedic NORMATIV Oczyszczający żel do mycia twarzy (100 g / 25 zł)
Żel ma za zadanie ograniczać wydzielanie sebum pozostawiając skórę dobrze nawilżoną i przygotowaną do aplikacji preparatów pielęgnacyjnych. Miał działać przeciwłojotokowo i kojąco. Niestety nie spełnił się ani jeden postulat postawiony przez firmę Dermedic. Najbardziej denerwował mnie chemiczny zapach, konsystencja praktycznie wody, żel przelewa się przez palce przez co tracimy niepotrzebnie produkt. Przy myciu twarzy kiepsko się pieni, kiepsko oczyszcza, a po jego zmyciu mam wrażenie, że moja twarzy jest tak samo brudna jak przed użyciem tego żelu. Bardzo nie wydajny – zużyłam go w 3 tygodnie! Bardzo, bardzo kiepski żel, a po tej marce spodziewałam się czegoś lepszego. Klapa! 
 

Oj dawno mnie nie było w SuperPharmie…

Witajcie :o)

Dobre parę miesięcy moja noga nie postała w SuperPharmie. A co mnie tym razem przywiodło do tej drogerii?! Oczywiście PROMOCJE!!! 😉



Po pierwsze w dniach 19-20.03.2013r. są DNI LIFESTYLE czyli coś dla posiadaczek karty lojalnościowej SuperPharm. Przez dwa dni są specjalnie oferty: Ulotka TUTAJ

Po drugie nowa ulotka promocja ważna od 14.03.2013r. do 03.04.2013r. Do zobaczenia TUTAJ


Oto co udało mi się drapnąć w super cenach:


Cena z kartą LifeStyle: Tołpa Dermo Face Strefa T kup z kartą LifeStyle matujący krem korygujący do twarzy 40 ml za 29,99 zł i weź Strefa T normalizujący żel do mycia twarzy i oczu 150 ml za 1 GROSZ!


Cena z kartą LifeStyle: L’oreal Preference kup z kartą LifeStyle farbę do włosów i weź Elseve eliksir do włosów 100 ml za 50% CENY
Cały zestaw kosztuje 48,48 zł. Sam eliksir kosztuje normalnie 45 zł.


Cena z kartą LifeStyle: Taft produkty do stylizacji włosów weź jeden drugi za 1 GROSZ czyli dwa lakiery za 12 zł.


Nivea Visage wszystkie produkty do oczyszczania twarzy za 9,99 zł – ja wzięłam sobie dwufazówkę. 

Delia Coral Prosilk lakiery do paznokci są za 2,99 zł z kartą LifeStyle, ale że miałam na swojej kartcie 59 pkt to dostałam lakier ZA DARMO.


Coś z Apteki:
Cena z kartą LifeStyle: Capivit Total Action za 7,99 zł i Ceruvit za 9,99 zł oraz Simpliq za 26,99 zł.


Oczywiście waciki, które przydadzą się w każdej ilości 3 x 120 szt. za 9,98 zł.



Przy okazji odebrałam bezpłatne próbki kremów z Vichy w ramach kampanii WIELKIE TESTOWANIE Znajdź swój ideał z Vichy: Wszystkie szczegóły TUTAJ

Wystarczy, że pójdziecie do apteki, która posiada te próbki (Spis wszystkich aptek TUTAJ) i poprosicie konsultantkę o nie w ramach tej kampanii Vichy. Przysługuje Wam jedno pudełeczko z 3 próbkami po 3 ml każda.

Dawno już nie zrobiłam tak dużych zakupów w drogerii, a do tego nie źle zaoszczędziłam :o) LUBIĘ TO 😛