Makijaż: Złoty Pył

Witajcie

W tym miesiącu mam zdecydowanie jakąś obsesję na punkcie dymków w każdej postaci. W takim razie zapraszam na moją kolejną wariancję na temat Smokey.

złoto czerń fiolet oberżyna make up makijaż

Continue reading

Makijaż: Lavender + Pazur Dnia

Witajcie :o)


Fiolety w wersji lawendowej z dodatkiem różowego poblasku. 



Na całą powiekę górną i dolną nakładam matowy fiolet z niebieskimi tonami (Inglot 379 M). Następnie odrobinę zewnętrznego kącika oraz całe załamanie powieki podkreślam ciemniejszą, połyskującą śliwką (Inglot 446 P). Wewnętrzny kącik rozjaśniam delikatnie bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na koniec środek powieki pokrywam pyłkiem opalizującym na różowo (Kobo Pure Pearl Pigment #501 Violet Blush). Linię wody „czyszczę” nakładając białą kredkę (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 



Na policzkach róż, którego tak naprawdę na pierwszy rzut oka nie widać, ale daje w słońcu różowy poblask (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy), a na ustach landrynkowy błyszczyk (Mariza Selective Chic Lip Gloss #Mleczny Róż). 



Jeśli chodzi o mój dzisiejszy manicure to pozostałam w klimatach lawendowych. Piękna, mleczna lawenda już niestety nie istniejący Essence Multi Dimension #58 The one and only.


Makijaż i Paznokcie: Przywołujemy Wiosnę!

Witajcie :o)

Co drugi wpis w moim blogrollu to makijaż wiosenny. Wystarczy parę promieni słonecznych, a każda z Nas tęskni już za wiosną. Ja też przywołam wiosnę, ale oczywiście na swój sposób 😉



A co zwiastuje wiosnę?! Oczywiście kwiaty… kwiaty orchidei. To było moją inspiracją 🙂 

Zaczynam od podkreślenia załamania powieki ciepłym fioletem (Inglot 73 AMC) skupiając kolor w zewnętrznym kąciku. Następnie nakładam kolejno zaczynając od wewnętrznej części oka: zieleń w kolorze soczystego jabłuszka (paletka HEAN High Definition 402 Green Garden), zieleń migoczącą na złoto (Inglot 411 P), a kończąc na zewnętrznym kąciku oka przyciemniając go fioletami (Inglot 494 DS + Inglot 446 P). Łuk brwiowy oraz wewnętrzny kącik rozświetlam odrobiną perłowej bieli (paletka HEAN High Definition 402 Green Garden). 



Twarz ocieplam bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), żeby „imitować” pierwszą opaleniznę. Na ustach coś lekkiego, żeby nie przygasić oczu (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 602). 
Żeby dopełnić WIOSENNY LOOK do kompletu pazurki w kolorze zielonego jabłuszka: 
MIYO Mini Drops No 62 Brilliant Lime

Teraz czujecie już wiosnę?! Bo ja TAK!!! 😀

 

Makijaż: Szybka piłka… a raczej śliwka ;P

Witajcie :o)
 
Jak tam Dziewczynki po świętach i sylwestrowej nocy?! Bo u mnie świąteczny urlop nadal trwa i jeszcze będę się byczyć do poniedziałku! Także luz, blues i w niebie same dziury 😉

Oczywiście kosmetycznie i makijażowo nie osiadłam na zaurach w te świątecznie dni. Niestety w tym świątecznym szale nie zdążyłam „uwiecznić” na fotkach moich makijaż. Wiecie jak to jest, jestem w domu rodzinnym raz na pół roku więc nie miałam czasu na blogowanie.
 
Obiecuję, że jak wrócę do Szczecina (do swojego lapa, do swojego aparatu) to będą kosmetycznie hity 2012 roku, zaległe recezenzje i oczywiście makijaże.
 
Ale żebym nie była taka gołosłowna mam dla Was szybki makijażyk w kolorze śliweczki do wykonania dosłownie w 10 min.

Na powieki nakładam bazę od cienie. Następnie na górną jak i dolną powiekę nakładam śliwkowo – oberżynowy fiolet (Inglot 446 Pearl). Aby makijaż nie był zbyt „płaski”, górną granicę fioletu w załamaniu powieki rozcieram opalizującym różem (Inglot 144 AMC Shine). Pod łuk brwiowy tylko matowy cielaczek (Inglot 353 Matte), a wewnętrzne kąciki rozświetlam perłową lawendą (Inglot 440 Pearl).

 

 


 

Na twarz nakładam oczywiście podkład (La Roche-Posay Toleriane Teint nr 11 Clear Beige) i lekko matuje w strefie T (Hean Perfect Finish Mat Losse Powder nr 462 Naturalny). Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer) a usta muskam odrobiną różowej szminki (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 603). I jestem gotowa w 10 min! 😀

Makijaż: Elegancka Oberżyna

Witajcie :o)

Uwielbiam eksperymenty z makijażem, bawić się kolorami, nietypowymi zestawieniami, lubię jak mój makijaż jest widoczny i rzuca się w oczy. Mimo to rozumiem, że nie wszędzie taki makijaż jest mile widziany więc umiem „wyczuć” sytuację i okoliczność. A taka też zaistniała na tle zawodowym… dlatego też oko jest odrobinę lżejsze, ale nie postawiłam na oklepane brązy, a na połączenie oberżyny ze złotymi beżami i dodatkiem różu. 


Cała powiekę aż pod łuk brwiowy matuję beżowym cieniem (Inglot 351 Matte). Następnie na 2/3 powieki ruchomej nakładam złoty beż (Inglot 396 Pearl). Zewnętrzny kącik przyciemniam lekko błyszczącą oberżyną (Inglot 446 Pearl + Inglot 486 Double Sparkle). Wewnętrzny kącik oka rozświetlam złotem opalizującym na różowo (Inglot 142 AMC Shine). Aby bardziej płynnie oberżyna z zewnętrznego kącika przechodziła w różowe złoto w wewnętrznym kąciku, w załamaniu rozcieram smugę iskrzącego różu (Inglot 144 AMC Shine). Na linię wody zamiast czarnej kredki nakładam w kolorze oberżyny (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Blackberry). 


Na policzkach beżowo-różowy róż (Inglot Róż do policzków nr 54) a na ustach dziewczęcy róż (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 602). 



Makijaż: Jesienny Look na niezobowiązujące wieczorne wyjście

Witajcie :o)

Czeka mnie dziś wieczór pełen śmiechu, bo wybieramy się z moim ukochanym na Kabaret Neo-nówka. Że jest to dość nieformalna i niezobowiązująca impreza postawiłam na rozświetlające, jesiennie kolory. 

Na środek powieki trafiła pomarańczowa miedź (Inglot 605 Pearl). Zewnętrze kącika oka przyciemnione piękną śliwką (Inglot 446 Pearl) i lekko wyciągnięta ponad załamanie. Wewnętrzne kąciki oraz wewnętrzna część załamania rozświetlona złotą pomarańczą (Inglot 407 Pearl). Pod łuk brwiowy cielisty cień ze złotymi drobinkami (Inglot 463 Double Sparkle). Żeby oko nabrało trochę wieczorowego charakteru na linii wodnej kredka w kolorze burgunda (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Blackberry). Prosto, ale bardzo świetliście. 


Cień Inglot 407 Pearl posłużył mi jeszcze raz, ale tym razem jako róż na policzki, aby lekko połyskiwały na złoto. Na ustach duet w kolorze dyni czyli szminka NYX Round Lipstick Pumpkin Pie oraz błyszczyk MIYO Kiss Me Lipgloss 17 Peachy. 



Dobra Dziewczynki jak już zmykam, bo się spóźnię. Mam nadzieje, że makijaż Wam się spodoba 🙂



Znowu INGLOT?!

Witajcie :o)

Tak, tak, tak….. znowu będę pisać o Inglotach! Tak wiem, że jestem maniaczką jeśli chodzi o ich cienie. To już podchodzi pod chorobę psychiczną :oP, bo nie mogę przejść obojętnie obok wyspy a już tym bardziej obok sklepu Inglota, a na moje nieszczęście gdzie się nie ruszę na miasto jest Inglot (czy to nie dziwne?). Mam przy sobie w torebce zawsze na kartce spis nr cieni, które posiadam więc zawsze jak jestem przy stoisku wyjmuję ją i patrze hmm…. czego ja tu jeszcze nie mam ;oD

Więc co kupiłam?!

Inglot 446 Pearl – głęboka, ciemna śliwka przełamana brązem i oberżyną, w roli głównej jest z nią już makijaż (KLIK)
Inglot 420 Pearl – szarość z nutą fioletu, magiczny kolor, nigdzie takiego nie znajdziecie, ten dodatek fioletu sprawa, że szarość już nie jest taka nudna
Inglot 419 Pearl – piękna złota oliwka, jeśli chodzi o kolory zgniłych zieleni to w Inglocie niestety jest dość ograniczony wybór, ale ta oliwka jest obłędna
Inglot 332 Matte – średni granat, oczywiście aparat przekłamał kolory bo tu wyszedł bardziej niebieski, ale tak naprawdę to granat, mój ulubiony granat to Inglot 389 Matte, ale wpada on bardziej w czerń a potrzebowałam coś bardziej granatowego
Przy organizowaniu moich palet z cieniami Inglot (zapraszam na Fotorelację z tego wydarzenia: KLIK) odnalazł się mój pierwszy cień z Inglota, który wyjęłam z plastikowego pudełeczka:

Inglot 436 Pearl (niestety nr cienia jest jeszcze w starej numeracji, teraz pod tym numerem widnieje perłowy róż) – perłowy turkus w tonacji niebieskiej, który opalizuje na złoto i zieleń (czego niestety nie udało mi się oddać na zdjęciach)


Następnymi zakupami były te na Allegro – lubię tam szperać bo często gęsto ktoś sprzedaje cienie praktycznie nie używane za fajne kwoty. Tym razem upolowałam paletkę na 10 cieni z pięcioma wkładami cieni Rainbow:


Inglot Rainbow 102R – bardzo fajne brązo – rudości, ostatnio bardzo spodobały mi się takie kolory
Inglot Rainbow 104R – turkusy w tonacji zielonej, lazurowej
Inglot Rainbow 117R – zimne brązy w kolorze kawy z mlekiem
Inglot Rainbow 118R – delikatne łososio – brzoskwinie, bardziej z nutą pomarańczy niż różu
Inglot Rainbow 119R – pudrowe, satynowe róże
Jak zauważyłyście do tej paletki zdążyły się już przeprowadzić moje pierwsze dwa cienie Rainbow: 114R oraz 115R:


Przy zakupach dwóch wkładów okrągłych do paletki (cena 10 zł za 1 szt.) mogłam sobie do tego wybrać błyszczyk w tubce za 6 zł. Są one w 4 smakach i kolorach i mają pojemność 15 ml (zaznaczę, że w obłędnych smakach):
Ice-Cube – bezbarwny z drobinkami, które mienią się na złoto, srebro, różowo, fioletowo i zielono, ale jest to najlepiej widoczne w sztucznym świetle, smakuje i pachnie jak cukierki lodowe, bardzo słodki i orzeźwiający

Strawberry – jasno różowy z mnóstwem różnych drobinek, smakuje i pachnie jak galaretka truskawkowa
Raspberry – różowo – czerwony z mnóstwem drobinek, smakuje i pachnie jak galaretka malinowa
Toffee – beżowy z mnóstwem drobinek, smakuje i pachnie jak karmel i toffi

Na razie mam Ice-cube oraz Raspberry:

Na koniec powinnam złożyć przyrzeczenie, że już nigdy nic więcej z Inglota nie kupię, ale….. Hahahahah….. TO NIEMOŻLIWE!!! Więc pewnie do zobaczenia na następnych inglotowych zakupach :oP

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Niechlujny

Witajcie :o)

Dziś smokey eyes w wersji niegrzecznej dziewczynki. Efekt niedbale wykonanego makijażu, lekko niechlujnie rozmazanego i roztartego oka. Pierwsze skrzynce w tym looku gra mój najnowszy nabytek z Inglota oczywiście ;oP

Żeby uzyskać efekt bałaganu najpierw nałożyłam czarną bazę z Paletki Sleek Primer Palette (KLIK). Dopiero na to nałożyłam mój nowy nabytek – cień Inglot 446 Pearl – ciemna, głęboka śliwka, która po roztarciu daje efekt brązu ponieważ bazą tego cienia jest właśnie brąz. Aby rozdymić górną granicę użyłam brudnego fioletu (Inglot 485 Double Sparkle). Kącik zewnętrzny rozświetliłam starym złotem (Inglot 112 AMC Shine). Jeszcze tylko czarna żelowa kredka Avon SuperShock na linię rzęs oraz linię wody i gotowe. 


Reszta użytych kosmetyków:
– podkład: Rimmel Match Perfection Cream Gel Foundation nr 100 Ivory
– brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
– błyszczyk: Manhattan Water Flash Lipgloss nr 59B


Enjoy!!! ;o)
 
PS. Mały bonusik!!! Wygłupy przed obiektywem Hahahaha…. :oP tej Pani już dziękujemy!