Makijaż: Dzienne brązy z nutą koloru

Witajcie

Makijaż dzienny to nie tylko brązy… ale to fakt najbezpieczniejsza opcja. Warto jednak podrasować odrobinę brązy dodając koloru, który odżywi nasz makijaż. Prosty zabieg, a daje fajne efekty.

IMG_0015

Continue reading

Makijaż: Srebro

Witajcie :o)

Choć zdecydowanie osobiście lepiej odnajduję się w ciepłych odcieniach takich jak w ostatnim makijażu (KLIK) to od czasu do czasu sięgam po bardzo zimne kolory jak srebro. Całkiem fajna opcja dla dzienniaczka, prawda?! 😉



Zaczynam od podkreślenia załamania powieki grafitem z drobinkami (Inglot 498 DS). Następnie na 2/3 powieki ruchomej nakładam odcień taupe czyli ocieploną brązem szarość (Inglot 408 P). Zewnętrzny kącik oka przyciemniam srebrzystym grafitem (Inglot 451 P), wewnętrzny zaś rozjaśniam bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na górnej linii rzęs rysuje bardzo cieniutką kreseczkę dla zagęszczenia rzęs. Na linię wody nakładam różową, perłową kredkę (Avon Supershock Gel Eyeliner Pencil #Flash). 



Twarz odrobinkę konturuję (W7 Honolulu Bronzer), a na policzki nakładam smugę dość ciemnego różu (Inglot Róż do policzków #44). Na ustach pasujący do różu na polikach błyszczyk (Yves Rocher Couleurs Nature Intense Color Gloss nr 01 Rose Granit).


Wolicie ciepłe czy ziemne odcienie na swych powiekach i dlaczego?!

Makijaż ślubny: Brąz, bordo i magiczny róż/fiolet

Witajcie :o)

Jakiś czas temu pokazywałam Wam makijaż próbny mojej szwagierki (KLIK: Makijaż ślubny – łosoś i brąz). Wtedy zwróciłyście mi uwagę na parę detali, które bezwzględnie trzeba było poprawić. A, że jestem perfekcjonistką chciałam udoskonalić ten makijaż… myślałam, myślałam… i parę rzeczy i kosmetyków zmieniłam, a parę dodałam, a jeszcze z innych zrezygnowałam. O to efekt końcowy i ostateczny makijażu ślubnego! 😉 
Zdjęcia są robione w różnym oświetleniu, z lampą i bez tak aby oddać kolorystykę magicznego cienia z Kobo. Nawet jak bym starała się jak nie wiem co i tak aparat nie odda prawdziwych kolorów. Czas kupić lampę pierścieniową 😛 

  Do tego makijażu użyłam:
Twarz:
Mariza Selective Matująca baza pod makijaż
Lirene Dermoprogram City Matt Fluid Matująco-Wygładzający #207 Beżowy
Inglot Korektor w kremie #66
Oriflame Beauty Studio Artist Concealer #Light
Mariza Selective Matujący puder ryżowy
Inglot Róż do policzków #56
Bronzer W7 Honolulu
Oriflame Giordani Gold Dreamy Moments Illuminating Pearls
Oczy:
Dax Cosmetics Cashmere Eyeshadow Base
Inglot 378M
Inglot 452P
Inglot 488DS
Inglot 496DS
Inglot 391M
Inglot 353M
Kobo Pure Pearl Pigment #501 Violet Blush
Avon SuperShock Gel Eyeliner #Black i #Flash
Catrice Liquid Liner #010 Dating Joe Black
Rzęsy Ardell Accent #318 Black
Usta:
Rimmel Lasting Finish Lipstick #070 Airy Fairy 
2True Plumptuous Lip Gloss #10

Makijaż: Pod niebieskim niebem

Witajcie 🙂

Nie zbyt często sięgam w makijażu po niebieskości… są dość kłopotliwe i nie każdemu pasują. Ale dziś coś mnie naszło 😉 Bardzo prosto i tak eterycznie…



Na całą powiekę ruchomą nałożyłam zimny brąz (Inglot 408 P). Wewnętrzną część oka rozświetlam lekką bielą (Inglot 496 DS), a zewnętrzną część oraz załamanie potraktowałam mieszanką niebieskości (Inglot 484 DS + Inglot 424 P + Inglot 68 AMC). Na linię wody nałożyłam białą kredkę.


Twarz konturuje bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a na kości policzkowe nakładam rozświetlający róż (MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7115). Na ustach błyszczyk w tonacji zimnego różu (Oriflame Eternal Gloss Błyszczyk do ust Eternal w kolorze Eternal Pink). 


Makijaż: Taupe znaczy…

Witajcie :o)

Kolor TAUPE tak naprawdę jest trudny do zdefiniowana, ale ogólnie mówiąc jest to szarobrązowy lub brązowo – szary odcień. Kolor bardzo ciekawy, intrygujący i zmienny… raz ciepły a raz zimny!


Idealny kolorem taupe jest cień Inglot 408 P. Trafił on 1/2 powieki ruchomej. Następnie aby wydobyć z niego ciepłe tony załamanie powieki jest w ciepłym brązie (Inglot 360 M + Inglot 457 DS) oraz zewnętrzny kącik w czekoladowym brązie (Inglot 435 P). Aby wydobyć jego zimne tony wewnętrzne kąciki potraktowałam lekką bielą (Inglot 496 DS). Dla „czystego” makijażu na linii wodnej biała kredka oraz pod łukiem brwiowym cielisty beż (Inglot 463 DS). 
Dzięki temu makijaż oka przechodzi od zimnego w wewnętrznych kącikach po ciepły w zewnętrznych. 

Oczy w tym look’u są naturalne, ale nie niewidoczny, całkiem nie źle zaznaczone. Dlatego twarzy wykonturowałam złocistym bronzerem (W7 Honolulu Bronzer + MARIZA GLAMOUR LINE Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 7108) a na ustach półtransparenty, różowy błyszczyk (2True Plumptuous Lip Gloss nr 10).

Jak Wam się podoba kolor Taupe?


Makijaż: Lavender + Pazur Dnia

Witajcie :o)


Fiolety w wersji lawendowej z dodatkiem różowego poblasku. 



Na całą powiekę górną i dolną nakładam matowy fiolet z niebieskimi tonami (Inglot 379 M). Następnie odrobinę zewnętrznego kącika oraz całe załamanie powieki podkreślam ciemniejszą, połyskującą śliwką (Inglot 446 P). Wewnętrzny kącik rozjaśniam delikatnie bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na koniec środek powieki pokrywam pyłkiem opalizującym na różowo (Kobo Pure Pearl Pigment #501 Violet Blush). Linię wody „czyszczę” nakładając białą kredkę (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 



Na policzkach róż, którego tak naprawdę na pierwszy rzut oka nie widać, ale daje w słońcu różowy poblask (e.l.f. Natural Radiance Blusher #Shy), a na ustach landrynkowy błyszczyk (Mariza Selective Chic Lip Gloss #Mleczny Róż). 



Jeśli chodzi o mój dzisiejszy manicure to pozostałam w klimatach lawendowych. Piękna, mleczna lawenda już niestety nie istniejący Essence Multi Dimension #58 The one and only.


Makijaż: Ładne Kwiatki

Witajcie :o)

Oj chyba na dobre obudziła się we mnie wiosna, bo w ogólnie nie ciągnie mnie do ciemnych i ciężkich makijaży zimowych. Mam ochotę na dziewczęce pastele…



Zaczynam od zaznaczenia mocnym różem (Inglot 380 M) zewnętrznej części oka w załamaniu i ponad nim. Następnie wewnętrzny kącik rozświetlam bielą (Inglot 496 DS), na środek powieki nakładam rozbielony róż (Inglot 488 DS), później perłowy róż (Inglot 436 P). Zewnętrzny kącik przyciemniam śliwkowym fioletem (Inglot 491 DS) prowadząc go odrobinę w załamanie. Dolną powiekę podkreślam opalizującym, lekkim turkusem (Inglot 436 P – stara numeracja). Linię wody maluje na biało (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040). 

Aby zachować ten dziewczęcy look na policzkach bardzo delikatny róż (e.l.f. Natural Radiance Blusher w kolorze Shy), a na ustach też bardzo delikatnie (Hean Lip Gloss nr 151).

 

Makijaż: Klasyczne srebro

Witajcie :o)

Pomimo tego, że mam ciepłą urodę i daleko mi do chłodnych odcieni czasami lubię trochę zimnego powiewu w makijażu. Dawno nie było u mnie nic w szarościach… tak mnie jakoś naszło. 




Na całą powiekę ruchomą nałożyłam srebrzystą szarość (Inglot 448 P), zewnętrzny kącik oraz załamanie powieki przyciemniłam ciemną szarością (Inglot 451 P). Zewnętrzny kącik pogłębiłam i wzmocniłam grafitem (Inglot 498 DS) oraz czernią (Inglot 391 M). Wewnętrzny kącik rozświetliłam bielą (Inglot 496 DS + Inglot 453 P). Na linię wody nałożyłam czarną kredkę. 


Jak już sięgam po szarości lubię ożywić je różem, a ten wylądował na polikach (HEAN SATIN BLUSH nr 10 Róż fantazja) i na ustach (Yves Rocher Couleurs Nature Intense Color Gloss nr 01 Rose Granit). 


Lubcie takie kolory w makijażu?!

Makijaż: Srebro z zimnymi fioletami

Witajcie :o)

Pierwotnie miałam dzisiaj zamiar zmalować makijaż w całości w fioletach, ale w ostatniej chwili postanowiłam urozmaicić co nie co. 

Zaczęłam od zaznaczenia przestrzeni nad załamaniem powieki ciemną śliwką (Inglot 494 Double Sparkle). Następnie rozświetliłam całą ruchomą powiekę srebrnym cieniem (Inglot 448 Pearl). Samo załamanie powieki podkreśliłam matową czernią (Inglot 391 Matte) a następnie roztarłam odrobiną wcześniej użytej śliwki. Granice śliwki roztarłam lawendowym odcieniem (Inglot 493 Double Sparkle). Pod łuk brwiowy trafiła odrobina matowej bieli ze srebrnymi drobinkami (Inglot 496 Double Sparkle), a w wewnętrzne kąciki perłowa biel (Inglot 453 Pearl). 

Dlatego, że oczy są bardzo zimne resztę twarzy postanowiłam ocieplić bronzerem (W7 Honolulu Bronzer), a na ustach połączenie różowo – beżowej szminki (Celia Nude Pomadka-Błyszczyk nr 602) i beżowego błyszczyku (Manhattan Water Flash Lipgloss nr 59B). 


Makijaż: Dzienny z ciekawym detalem

Witajcie :o)

Lubię brązy, złota w dziennym makijażu, ale są takie oczywiste czasami nawet nudne. Postawiłam urozmaicić takiego dzienniaczka ciekawym detalem. Taka drobnostka a makijaż od razu ma charakter…

Najpierw zaczęłam od klasycznego brązowo – złotego dzienniaczka. Ponad załamaniem roztarłam smugę bardzo jasnego brązu (Inglot 390 Matte). W samym załamaniu oraz w zewnętrznym kąciku znalazł się ciemny odcień ciepłego brązu (Inglot 363 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetla żółte złoto (Inglot 103 AMC Shine). Aby stworzyć fajne przejście pomiędzy zewnętrznym a wewnętrznym kącikiem, na środek powieki nałożyłam odcień starego złota (Inglot 112 AMC Shine) i dobrze zblednowałam z resztą kolorów. Następnie z górnej  i dolnej lini rzęs poprowadziłam czarną kreskę (Inglot 391 Matte), która wychodzi po za kontur oka. Na górnej lini rzęs kreska gubi się wśród rzęs. Między obie kreski nałożyłam odrobinę białej kredki (Catrice Kohl Kajal 040 White), a na nią jeszcze biały cień (Inglot 496 Double Sparkle). 

Na reszcie twarzy tylko dodatek w postaci beżowego różu na policzkach (HEAN Satin Blush nr 6 Cappucino). Z pośpiechu usta sote. 
 
Co myślicie o takim detalu? Ciekawy czy nie?



Enjoy!!! ;o)