Makijaż: Miedziana Rurka

Witajcie :o)

Tytuł tego makijażu może brzmi trochę dziwnie i dwuznacznie, ale właśnie tak mi się skojarzyło. A dlaczego?! Całe oko jest w ciemnych brązach, a środek powieki zdobi pasek z różowej miedzi. Prawda, że przypomina rurkę?! 😉

 W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka nakładam matowe brązy: najpierw cieplejszy odcień (Inglot 363 Matte), a na wierzch w odcieniu z domieszką szarości (Inglot 376 Matte). Środek powieki zostawiam wolny. W załamaniu powieki nakładam bardzo ciepły brąz (Inglot 457 Double Sparkle) i rozcieram ku górze przy pomocy cielistego cienia (Inglot 353 Matte). Wewnętrzny kącik rozświetlam perłowym, cielistym odcieniem ze złotą poświatą (Inglot 396 Pearl). No i czas na gwóźdź programu. Na środek powieki, na wysokości źrenicy nakładam różowy odcień miedzi (Inglot 607 Pearl) i lekko rozcieram, aby połączyć z brązami. 






Na policzkach znalazł się różowy róż z domieszką moreli (Inglot Róż do policzków nr 49). Na ustach miedziano – brązowa szminka (NYX Round Lipstick w kolorze Ceto). 


Makijaż: Jeremy Scott S/S 2013 Make Up

Witajcie :o)

Wczoraj błądziłam po internecie w poszukiwaniu inspiracji na dzisiejszy makijaż. Miałam totalną pustkę w głowie i miałam już zrezygnować z porannych malowideł aż tu zobaczyłam makijaż z New York Fashion Week Jeremy’ego Scott’a S/S 2013. 

Powiem Wam, że to było zrządzenie losu, że jednak zdecydowałam się na makijaż, bo dzisiaj do mnie do pracy niespodziewanie przyjechała telewizja. Zostałam wypchnięta przed kamerę… Nie zła ze mnie gwiazda a co :oP

A wracając do makijażu. W pierwszej kolejności nałożyłam czarną kredkę (Avon Supershock Black) w zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka oraz na dolną linię rzęs, pozostawiając środek powieki wolny. Palcem roztarłam kredkę i tak otrzymałam świetną bazę. Nakładanie cieni rozpoczęłam od załamania powieki. Mieszanką matowych brązów w odcieniu mlecznej czekolady (Inglot 360 Matte) oraz gorzkiej czekolady (Inglot 378 Matte) podkreśliłam załamanie uzyskując efekt różnych tonów i odcieni. Na wcześniej nałożoną czarną kredkę ruchem wklepującym nałożyłam mieszankę gorzkiej czekolady (Inglot 378 Matte) z grafitowym brązem (Inglot 376 Matte) aby uzyskać odcień o wiele ciemniejszy od ciepłego, brązowego załamania, ale jednocześnie nie zbyt ciemnego, aby nie była to czerń. Na pozostawioną wolną przestrzeń na górnej powiece nałożyłam średni, błyszczący błękit (Inglot 424 Pearl) i roztarłam go łącząc z brązami. Wewnętrzny kącik oka rozświetliłam mocnym złotem (Kobo Pure Pearl Pigment 507 Gold Dust). Jeszcze czarna kredka na linię wodną a pod łuk brwiowy cielisty mat (Inglot 353 Matte) i gotowe!

 

Przy mocnych oczach reszta twarzy musi być perfekcyjna. Dlatego też użyłam mocno kryjącego podkładu (La Roche Posay Toleriane Teint nr 11), policzki wykonturowałam bronzerem (e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder), a na ustach beżowy nude z nutką różu (L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude). 



 

Makijaż: Cat’s Smoky Eye

Witajcie :o)

Już od paru dobrych dni chodził mi po głowie pewien pomysł na makijaż. Połączenie wyciągniętego, kociego oka z klasycznym dymkiem. Oczywiście oczami wyobraźni widziałam ten make up troszeczkę inaczej, praktyka zweryfikowała moją wizję. Mimo to jak na pierwszy raz wyszło całkiem nie źle. 


Mam opadającą powiekę więc najpierw musiałam sobie naszkicować kształt kociego oka. W tym celu przy pomocy brzegu pędzelka typu koci język oraz matowego, średniego brązu (Inglot 378 Matte) narysowałam pożądany kształt w zewnętrznej części oka. Następnie wypełniłam wyciągniętą część, pozostawiając nie wypełnioną ruchomą powiekę. Ruchomą powiekę pokrywam matowym, szarym brązem (Inglot 376 Matte). Dolną powiekę obrysowuje wcześniejszym średnim brązem, a w wewnętrznym kąciku kończę linę bardzo ostro. Wolną przestrzeń w wewnętrznym kąciku rozświetlam cielistą perłą (Inglot 395 Pearl). Rozcieram krawędzie całego makijażu tak aby nabrał charakteru dymka. Ruchomą powiekę akcentuje jeszcze odrobiną złotego cienia (Inglot 103 AMC). 

Według mnie taki makijaż to dobra alternatywa dla tych z Was, które mają opadającą powiekę, bo wyciągnięty cień widać przy otwartym oku. 

Jak się zapatrujecie na taki pomysł?

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: W stylu Versace haute couture na wiosnę – lato 2012

Witajcie :o)

Versace na wiosnę – lato 2012 (KLIK) proponuje lekko połyskujący makijaż w odcieniach miedzi i złota przełamanego czekoladowym brązem. Wszystko jest wycieniowane i dosyć ciemne. Pewnie wiele z Was uzna go idealnym na imprezę czy na wieczór. 
Tylko jak go zobaczyłam wiedziałam, że wyląduje na moich oczach. Oczywiście nie odwzorowałam go w 100% tylko się zainspirowałam. 

Zaczęłam od cieniowania załamania. W zewnętrznym kąciku i w połowie załamania roztarłam matowy, zimny brąz, dość ciemny (Inglot 376 Matte). Aby dodać odrobinkę ciepła, na zimny brąz nałożyłam szczyptę ciepłego odcienia brązu (Inglot 378 Matte), a później pociągnęłam ten sam ciepły brąz w załamaniu w stronę wewnętrznego kącika. Całą górną granicę brązów roztarłam cielistym matem (Inglot 353 Matte). Na resztę powieki nałożyłam ciepły, miedziany brąz (Inglot 409 Pearl). Na dolnej powiece nałożyłam czarną kredkę i zagruntowałam ją miedzianym brązem. Aby uzyskać mocny efekt złotych kącików wewnętrznych najpierw nałożyłam złoty cień w kremie (Sleek Primer Pallete), a później dopiero nałożyłam prasowany, złoty cień (Inglot 103 AMC Shine). Aby dodać taką wisienkę na torcie, dosłownie na czubeczek pędzla do rozcierania nabrałam matowej czerni (Inglot 391 Matte) i przyczerniłam sam zewnętrzny kącik. Jeszcze tylko czarna kredka na linię wody, czarna kreska eyelinerem i….. Voilà!

Reszta twarzy dość skromnie i stonowanie – policzki wykonturowane bronzerem (e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder) a usta totalnie nude (Manhattan Water Flash Lipgloss nr 59B). 



PS. Tak wiem kreski są krzywe, ale naprawdę się starałam :o[ tylko nie krzyczcie na mnie.

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Ciepło – Zimno

Witajcie :o)

Dziś na powiekach wynikła mała bitwa pomiędzy ciepłymi a zimnymi tonacjami. Ciepłe i przyjemne brązy czy może zimny, elektryzujący granat. Zobaczcie co wygrało…
 W załamaniu powieki cieplutki matowy brązik (Inglot 360 Matte) do kompletu ciemniejszy, w kolorze gorzej czekolady w zewnętrznym kąciku oka (Inglot 376 Matte). Reszta powieki to piękny kolor taupe (Inglot 408 Pearl) – zresztą całkiem dobry odpowiednich kolegi po fachu z MAC Satin Taupe. Na dolnej powiece elektryzujący granat (Inglot 428 Pearl). Łącznikiem pomiędzy ciepłem i zimnem jest neutralna, delikatna biel w wewnętrznym kąciku (Inglot 496 Double Sparkle). Granice roztarte cielaczkiem ze złotymi drobinkami (Inglot 463 Double Sparkle). 



Reszta użytych kosmetyków:
podkład: Catrice Photo Finish Liquid Foundation 18h nr 010 Sand Beige
– bronzer: HEAN Satin Blush nr 6 Cappucino
brwi: cień do brwi Inglot nr 560 + korektor do brwi Delia
błyszczyk: 2True Plumptuous Lip Gloss nr 10
maskara: Yves Rocher Lash Plumping Mascara 
Kto według Was wygrał – ciepło czy zimno? ;o)   

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Smokey Eye w Brudnych Fioletach

Tak mi się spodobało to rozcieranie, przydymianie i przyciemnianie, że tym razem też zrobiłam przydymione oczko, ale w fioletach. 


Fiolety, który użyłam były w takiej tonacji brudnej, idealne właśnie do efektu przydymienia. Na połowę górnej oraz dolnej powieki, ale także w kąciku wewnętrznym nałożyłam Inglot 502 Double Sparkle. W zewnętrznym kąciku nałożyłam mat w postaci Inglot 377 Matte. W załamaniu aby rozetrzeć granice wcześniejszych cieni użyłam fioletowej perły Inglot 440 Pearl. A teraz zabawa z przydymieniem: narysowałam kreskę cieniem w kolorze brązowo-grafitowym Inglot 376 Matte tuż przy górnej linii rzęs – dokładnie ją roztarłam. Do tego ten sam brązowo-grafitowy mat nałożyłam na uprzedni Inglot 377 Matte i roztarłam w kierunku załamania. I gotowe! 🙂

Enjoy!!! ;o)

Ctrl+C Ctrl+V: Smoky Eye Make Up by Pixiwoo

Ostatnia notka była przed wyjazdem na długi weekend – zanim się obejrzałam już po weekendzie a tydzień minął jak jeden dzień :o/ szkoda….

Wczoraj obejrzałam tutorial na Smoky Eye Make Up jednej z sióstr Pixiwoo – Nicola. A że przez ten tydzień jakoś wena twórcza mnie troszeczkę opuściła postanowiłam, że tym razem zrobię po prostu „kopiuj – wklej”.



Moja wersja:



Troszeczku pogrzebałam w swojej kolekcji kosmetyków i znalazłam odpowiednie duplikaty produktów, których użyła Nicola:

Produkt Pixiwoo   <---->   Mój duplikat
Clinique Eyeshadow French Vanilla   <---->   Inglot 353 Matte
Clinique Eyeshadow Dark Denim   <---->   Inglot 389 Matte
Clinique Eyeshadow Slate   <---->   Inglot 376 Matte
 Mac Vanilla Pigment   <---->   Inglot 395 Pearl
 Illamasqua Nymph   <---->   e.l.f. Natural Radiance Blusher Shy
 Mac Angel Lip stick   <---->   NYX Harmonica

W mojej wersji oryginalny jest tylko ten zielono-morski cień z Sleek The Original. Nie miałam też zielonej kredki więc cień jest bez żadnej bazy pod spodem. Starałam się żeby nie przygłuszyć szaro-brązowego cienia na górnej powiece więc bardziej oszczędnie nałożyłam cień Sleek.

Jak myślicie – wyszło mi? :oP
Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Popiel czy fiolet?!

Wersja makijażu dla niezdecydowanych – co wybrać popiel czy fiolet?! Tym razem nie musicie wybierać ;o) Cień Inglot 502 Double Sparkle wam to ułatwi. 
Inglot 502 Double Sparkle to mieszanka fioletu oraz popielu złamane odrobinką brązu.

Na całą powiekę nałożyłam Inglot 502 Double Sparkle, w załamaniu popielaty brąz (Inglot 376 Matte), fioletowe zewnętrze „V” to Inglot 377 Matte, a w wewnętrznym kąciku Inglot 501 Double Sparkle.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Essence Soft Touch Mousse make-up w kolorze 07 Matt Nude
  • róż z e.l.f. Contouring Blush and Bronzing Powder
Oczy:
  • Inglot 376 Matte
  • Inglot 377 Matte
  • Inglot 501 Double Sparkle
  • Inglot 502 Double Sparkle
Usta:
  • L’Oreal Pomadka Color Riche nr 235 Nude
Enjoy!!! ;o)

Kolekcja CIENI INGLOT

Postanowiłam stworzyć swego rodzaju bazę danych swatchy CIENI INGLOT, które posiadam w swojej kolekcji, a mam ich prawie 100!!! ;o) 

Postaram się co parę dni wrzucać kolejną 20-stkę cieni.

Dziś zapraszam na czwartą część (20-stkę cieni) (kolorki na co dzień): 
Inglot 53 AMC , Inglot 142 AMC Shine, Inglot 351 Matte, Inglot 352 Matte, Inglot 353 Matte, Inglot 356 Matte, Inglot 358 Matte, Inglot 360 Matte, Inglot 361 Matte, Inglot 362 Matte, Inglot 363 Matte, Inglot 376 Matte, Inglot 378 Matte, Inglot 380 Matte, Inglot 387 Matte, Inglot 390 Matte, Inglot 391 Matte, Inglot 393 Pearl, Inglot 395 Pearl, Inglot 396 Pearl.

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Romantico

Dziś coś w stylu romantycznym. Bo w każdej z Nas drzemie mała romantyczka. ;o)

W załamaniu oraz w zewnętrznym kąciku górnej powieki użyłam magicznego cienia Inglot 502 Double Sparkle (kolor trudny do określenia bo jest to mieszanka brązu, fioletu i grafitu). Na środek powieki nałożyłam cień Inglot 436 Pearl zaś w wewnętrznym kąciku iskrzący cień Inglot 142 AMC Shine. Górną granicę roztarłam oczywiście cieniem Inglot 353 Matte. Dla przyciemnienia załamania dołożyłam jeszcze cienia Inglot 376 Matte

Enjoy!!! ;o)

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Rimmel Lasting Finish Foundation w kolorze 103 True Ivory
  • e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder
  Oczy:
  •  Inglot 502 Double Sparkle
  •  Inglot 436 Pearl
  •  Inglot 142 AMC Shine
  •  Inglot 376 Matte
  •  Inglot 353 Matte
Usta: 
  • NYX ROUND LIPSTICK  Tea Rose (LSS 628)