Makijaż: Oszroniona kreska i malinowe usta

Witajcie :o)

Jak wiecie nie jestem mistrzynią w kreskach na oczach więc zrobiłam je po swojemu, uzyskując całkiem fajny efekt iskrzących powiek. Do kompletu mocne, czerwone usta w odcieniu malinowym. Niestety tym czasowo robię zdjęcia na innym sprzęcie i kolory się zjadły – usta naprawdę były malinowe, a nie pomidorowe. 


Powieki matuję cielistym cieniem (Inglot 353 Matte). Podkreślam załamanie powieki bardzo jasnym brązem, kolor mlecznej kawy (Inglot 390 Matte). Rysuję kreskę czarną kredką (Avon SuperShock Gel Eyeliner Pencil Black), którą wyciągam w zewnętrznym kąciku mocno po za kontur oka. Kreskę lekko rozcieram czarnym cieniem ze srebrnymi drobinkami (Inglot 65 AMC). Na całą powiekę ruchomą oraz na całą kreskę nakładam iskrzący pyłek (HEAN Loose Eyeshadow Intensywnie Kryjące Perły Sypkie nr 259 Frozen White). Na linię wody nakładam białą kredkę (Catrice Kohl Kajal 040 White). 













Żeby twarz nie była taka pusta konturuje ją bronzerem (W7 Honolulu Bronzer) i nakładam na policzki beżowy róż (Inglot Róż do policzków nr 41). Na ustach mocno kryjąca czerwień w odcieniu malinowym (Rimmel Lasting Finish by Kate Lipstick nr 22). 



Jak Wam się podoba mój pomysł na kreskę?!

12 komentarzy

  1. fajna kreska, najbardziej podobają mi się jednak kolory!

    1. Mistrzem w kresce nie jestem, ale od czasu do czasu…

  2. fajowska kreska, świetny blog!

    1. Dzięki wielkie. Cieszę się, że postanowiłaś ze mną zostać na dłużej.

  3. Cudownie 🙂 Piękne równe kreseczki 🙂

    1. Starałam się jak mogłam. Tam gdzie coś nie poszło roztarłam cieniem 😛

  4. Hmm, tym razem jakoś nie przemawia do mnie 😉

    1. Bo moje kreski do ideałów nie należą.

  5. genialne!!!! jak prawdziwy śnieg!! cudo!!

    1. Na żywo iskrzyło się jeszcze bardziej tylko oczywiście aparat tego nie uchwycił.

  6. Fajna propozycja na sylwestra

    1. W sumie masz rację Monia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *