GLAMSHOP MULTIpastele | Czy warto?! Recenzja i swatche

Witajcie 😉

W Glamshopie były już TURBOTY, MARMURKI, WELURKI… a teraz czas na nową serię… MULTIpastele!

Najnowsza seria MULTIpastele pojawiła się z dużym poślizgiem w okolicach wakacyjnych (choć miała to być kolekcja wiosenna). Czym są MULTIpastele, czym się charakteryzują i czy warto je mieć w swojej kolekcji?! Zacznijmy jednak od początku…

W serii MULTIpasteli znajdziemy 29 kolorów, koszt to 16 zł sztuka za 1,8 g cienia. Tak mi się spodobała ta kolekcja, że w sumie mam 24 kolory i te właśnie Wam pokaże.

Czym są właściwie MULTIpastele?

MULTIpastele – charakteryzujące się wielobarwnym wykończeniem. Nakładaj palcem w celu uzyskania delikatnego i lekko transparentnego efektu lub na GlamGLUE dla pełnego krycia.

Opis GLMASHOPu

Z premedytacją zwlekałam z publikacją wpisu o MULTIpastelach z tego względu, że seria ta NIE jest jednorodną grupą cieni o identycznych właściwościach. Według mnie MULTIpastele można podzielić na 3 formulacje/wykończenia:

  • GRUPA 1 – gładka, błyszcząca, miękka, opalizująca, często duchromowa perła (na całe szczęście zdecydowana większość odcieni)
  • GRUPA 2 – gładka, błyszcząca, miękka, opalizująca perła z dodatkiem iskrzących drobinek (odcienie:  Przewiew, Lolitka)
  • GRUPA 3 – gładka, sucha, zbita, często pół-transparentna perła
    (odcienie: Przekora, Różorańczowy, Rozgrzany, Tanzanit, Podwiązka, Kłamczuszek)

GRUPA 1 (na szczęście najliczniejsza) to super gładka, błyszcząca, odbijająca światło, opalizująca feerią barw, miękka w konsystencji perła, która wygląda obłędnie, pięknie prezentuje się na powiece i nakłada się super palcem jak i pędzlem.

GRUPA 2 to taki jak by mix pomiędzy perłą z grupy 1 i iskrzącą drobinką – dostajemy dodatkowy efekt migoczących drobinek na gładkiej perle. Wygląda to pięknie i także można nakładać palcem jak i pędzlem.

GRUPA 3 (niestety kilka odcieni ma tą nieszczęsną formułę) to gładka perła, która w swojej konsystencji jest bardzo sucha, tempa, cień jest bardzo mocno sprasowany, przy użytkowaniu jego powierzchnia ma tendencję do „szklenia”, niestety dają bardzo subtelny, pół-transparentny błysk, który niestety ciężko nałożyć pędzlem właśnie przez to, że jest suchy i mocno sprasowany. Nie muszę dodawać, że odcieni w tej formulacji zdecydowanie NIE POLECAM!

Jak efekt dają MULTIpastele?

Jak sama nazwa wskazuje: MULTI – wielobarwne wykończenie, często duochromowe, PASTELE – osadzone na jasnych, pastelowych perłach.

Można stosować je na 3 różne sposoby:

  • solo – efekt gładkiej, pastelowej perły z nieoczywistym przejściem kolorów
  • na kleju pod sypkie cienie/brokat (GlamGlue, NYX Glitter Primer, Pierre Rene Glitter Primer, Bell Eye Primer) – efekt większego krycia kolorem i mocniejszego, widocznego przejścia kolorów
  • na ciemniejszej bazie kolorystycznej (ciemniejszy cień, kredka, płynna pomadka, linery itp.) – efekt wyciągnięcia inny kolorów opalizacji

Kolorystyka…

Patrząc na MULTIpastele w wypraskach można odnieść wrażenie, że wiele kolorów się powtarza, ale to mylne odczucie dopóki ich nie zeswatchujemy. Niektóre odcienie mogą mieć tą samą perłę kolorystyczną w bazie, ale już totalnie inne przejścia kolorów w wykończeniu błyskiem – cieplejsze i/lub chłodniejsze, czasami wpadają w seledynową zieleń a nagle znów przechodzą w złoto, błękit okazuje się zielonkawym złotem, a ciepła brzoskwinka dostaje chłodnych wypieków. Tutaj dzieje się tak wiele, że trudno uchwycić te przejścia kolorów na statycznych zdjęciach z aparatu co było dla mnie bardzo frustrujące, aby wybrać te najlepsze podczas obróbki (z 600 zdjęć wybrałam tylko po 2 dla każdego z odcieni, siedziałam nad tym cały dzień, a wciąż mam niedosyt!).

Choć zrobiłam zdjęcia makro wypraskom to przyznaję, że nie są tak fotogeniczne jak np Marmurki i patrząc na nie od tak nie jest oczywiste jaki kolor dadzą na powiece, ale doskonale widać do której grupy formulacji należą – jedne są minimalnie połyskujące (grupa 3, np Przekora), a inne świecą na maksa (Grupa 1, np Fluorescencyjny, Grupa 2, np Lolitka).

Czas na swatche! Od razu ostrzegam – nie jestem USATYSFAKCJONOWANA! Wybrałam te najlepsze z najlepszych, najbardziej oddające shift kolorów, opalizację, duochromowość… choć wciąż uważam, że one są tak unikatowe, zmieniające kolory, że uchwycić ich zmienną naturę okiem aparatu to sztuka tajemna. W ruchu, na żywo wyglądają jeszcze obłędniej, w makijażu w zależności z czym je połączymy możemy uzyskać z goła różne efekty tym samym odcieniem. Chciałabym pokazać Wam to co widzą moje oczy, niestety muszę pokazać namiastkę tylko tego co widzi soczewka aparatu :/

Czy POLECAM MULTIpastele?!

ZDECYDOWANIE TAK! 😀 Choć mają subtelne wykończenie perły i nie krzyczą błyskiem jak Turboty to kuszą feerią barw, swoją nieoczywistością, unikatowością i rozbudzają kreatywność. Nie są nachalne swoim błyskiem, ale przykuwają uwagę swoją niepowtarzalną delikatnością, oryginalnością, niecodziennym wykończeniem.

A na sam koniec moje MUST HAVE odcieni MULTIpasteli to:

  • chłodne lato;
  • mrożona morela;
  • kwasek pomarańczowy;
  • smoczy owoc;
  • lolitka;
  • fluorescencyjny;
  • różowa pantera;
  • przewiew;
  • inny wymiar;
  • mix;
  • kostka lodu;
  • różowe kiwi

Makijaże, które już się pojawiły na blogu:

POZDRAWIAM

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.