INGLOT Colour Play Mascara

Witajcie :o)

Gdy żar leje się z nieba (u mnie dziś 33 stopnie!!! HOT) to nie mamy ochoty kłaść na swoją twarz i oczy tonę kosmetyków, ale wyglądać też jakoś trzeba. Pomyślałam sobie, że dobrym rozwiązaniem będą kolorowe maskary. Lato i okres wakacyjny to idealny czas na ekspresję kolorem. I w tym miejscu z pomocą spieszy nam INGLOT. Ich nowością są właśnie kolorowe tusze do rzęs. 

Taka przyjemność kosztuje nas 27 zł za 8,5 ml produktu. W ofercie jest 5 kolorów: 01 Brąz, 02 Zieleń, 03 Niebieski, 04 Fiolet, 05 Granat. 

Ja do swoich zielonych ślipków chciałam fioletową, ale niestety nie polecam! To jest bardzo, ale to bardzo ciemny fiolet, powiedziałabym nawet, że to fioletowa czerń więc na rzęsach jej nie będzie widać tylko wyłącznie pod światło lub na rzęsach jasnej blondynki. Suma sumarum zdecydowałam się na zieloną i niebieską. 


Producent podaje: 
„Nowe tusze pozwalają stworzyć makijaż podkreślający piękno Twoich oczu. Można dobierać je do koloru tęczówki lub traktować jako barwę kontrastującą z cieniem do powiek. Można nimi malować rzęsy na całej długości lub wyłącznie końcówki po wcześniejszym pomalowaniu rzęs czarnym tuszem.

Tusz do rzęs Colour Play Mascara jest łatwy w aplikacji. Nie skleja. Nie rozmazuje  się. Daje efekt pogrubionych i pełniejszych rzęs. Trójkątny kształt szczoteczki ułatwia precyzyjne dozowanie produktu.

Efekt: pogrubione, lekko uniesione oraz precyzyjnie rozdzielone niesamowicie kolorowe rzęsy!

Kolorowe tusze Colour Play Mascara marki Inglot pozwalają stworzyć naturalny, a zarazem oryginalny makijaż, dlatego szczególnie polecamy je w okresie letnio-wakacyjnym”.

Szczoteczka tej maskary jest w przekroju trójkątna przez co najlepiej się nią maluje (tak jak mnie poinstruowała Pani w Inglocie) gdy przyłożymy ją do rzęs i kręcimy szczoteczką o 360 stopni przeczesując rzęsy. Faktycznie daje lepszy efekt malowania. 
Jeśli chodzi o pogrubienie itp to zdaje sobie sprawę, że to maskara kolorowa i jej efektem ma być kolor, a nie pogrubienie czy pokręcenie. Kupując ją wiedziałam, że wiele z moim rzęsami nie zrobi, bo są one z natury bardzo oporne na jakąkolwiek stylizację. Formuła tuszu jest kremowa więc dość dobrze obkleja rzęsy, lekko je skleja, ale źle też nie jest. W sumie co ja będę pisać, po prostu zobaczcie same…
Jeśli chodzi o kolor to zdecydowanie najlepiej wypada 03 Blue, jest intensywny i widoczny (uwaga: jestem szatynką), ale 02 Green też niczego sobie. Reszta kolorów jest bardzo ciemna więc tylko na rzęsach blondynki było by coś widać. 
Na razie maskary mi się podobają choć szału nie ma. Zobaczymy jak się będą nosić….
Co myślicie o kolorowych tuszach do rzęs? Fajny pomysł na kolor latem czy jednak kicz? 
Enjoy!!! ;o)

A przy okazji wizyty w Inglocie zafundowałam sobie jeszcze:

Mój ukochany skośny pędzelek 31T za 23 zł

Chusteczki do demakijażu jako gratis do zakupów -50% OFF czyli za 7 zł, w sumie nigdy ich nie miałam ;o)

Temperówka za 7 zł do moich nowych, kolorowych kredek

 

19 comments to “INGLOT Colour Play Mascara”
  1. fajne kolory ale sama maskara jakoś slabo wyglada..a ja tez chce ten pedzelek wogole musze kiedys inglota znow odwiedzic,a le ja jestem chora jak tam wchodze ;]

    • Tak jak napisałam to maskara kolorowa a nie dająca inne efekty więc jako maskara sama w sobie słaba, ale kolor…. mmmm….
      Mam już 31T do brwi, a ten kupiłam do kresek na oczach. Jeszcze wyspa to nic, ale sklep Inglota to normalnie raj dla takiej miłośniczki kolorówki jak ja.

  2. Miałam niebieski tusz tylko firmy Hean w czasach szkoły…podstawowej, więc 100 lat temu. Pamiętam, że słabo pokrywał ciemne rzęsy. W ogóle kolorowym tuszom mówię NIE.

  3. Mam fiolet z tej serii, jest widoczny ale nie aż tak jak chciałabym i ogólnie to jestem bardzo zawiedziona tą maskarą.
    Zieleń ładnie się prezentuje, podobnie jak niebieska maskara u Ciebie ale nie odpowiada mi efekt końcowy 🙁

  4. Na Twoich oczach zdecydowanie zieleń 🙂 ale niebieski też mi się podoba, szkoda,że fiolet jest mało widoczny bo na niego bym się najchętniej zdecydowała

  5. Noooo kolory tuszów mnie powaliły!!! ;O Niestety ja potrzebuję tuszu robiącego prawie wszystko, jeśli nie wydłuża i nie pogrubia to raczej omijam szerokim łukiem ;( Ale kolorowe tusze są naprawdę fajnym pomysłem i jeśli ktoś ma naturalnie długie rzęsy to niech się cieszy możliwościami 🙂

    • Niestety mnie bozia nie obdarowała rzęsami i rzadko która maskara robi coś z moim rzęsami, już się do tego przyzwyczaiłam, więc na te tusze też nie liczyłam.

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.