Paleta totalnie NIEświąteczna Glaminatrix Merry Chrissy

Witajcie

Bożonarodzeniowa miała być, a wyszło… totalnie NIEświątecznie! Glaminatrix Merry Chrissy

Glaminatrix Merry Chrissy wyszła w okolicach świąt 2025. Swoim tytułem i nawet okładką (tłoczenia z kangurem i koalą w czapce mikołaja cute ♥) przekonuje nas do tego, że „jestem świąteczna”! Glaminatrix to jednak marka indie z Australii i u nich 25 grudnia to środek lata. Stąd właśnie biorą się te różnice w postrzeganiu historii kolorystycznej jako „świątecznej”.

Dlatego zapomnijmy o tym kompletnie i nagle okazuje się, że to… ŚWIETNA paleta do dzienniaczków! Pełny przekrój przez neutralno-ciepłe brązy, do tego fajne złota i morelki, a do tego chłodniejsza sekcja w niebieskościach… basic, ale z potencjałem i nawet z twistem w postaci opalizującego ultrafioletu.

Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest tu prawie wszystko, żeby zmalować coś totalnie basic albo poszaleć w kolory. Dla takiej minimalistki, która wrzuca kolor od czasu do czasu, totalnie perfecto, wszystko zamknięte w jednej palecie.

Mnie urzekły o dziwo te łosiowe morelki… ostatnio odnoszę wrażenie, że ze świecą takich szukać. W takiej kolorystyce ostatnią paletą, która przychodzi mi do głowy była Natasha Denona BLOOM Palette. Gdzie się podziały te wszystkie morele, łosoś i brzoskwinki?!

  1. W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku aplikuję łosiowy PRAWNS,
  2. Następnie pogłębiam to czerwienią SCORCHA i jeszcze raz granice przeblendowuję PRAWNS;
  3. Na środek błysk morelowo-złoty BARBIE i jeszcze kilka iskierek białego złota PAV,
  4. Na koniec niezobowiązująca brązowa kreska STUBBY.

Polecam jej się bliżej przyjrzeć, bo na żywo robi o wiele większe wrażenie. Nie ma co się bać tej czerwieni, bo serio dopełnia całość. TOTALNIE jako całość zaskakuje na duży PLUS!

POZDRAWIAM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *