Makijaż: W stylu Beyonce I Was Here (United Nations World Humanitarian Day)

Witajcie :o)

Widziałyście może zachwycający występ Beyonce w siedzibie ONZ z okazji Światowego Dnia Pomocy Humanitarnej?! Jeśli nie to nadróbcie zaległości => KLIK
Ale nie tylko sam występ był zjawiskowy. Oczarował mnie także jej makijaż – klasyczny, bardzo minimalistyczny, kobiecy. 
Makijaż Beyonce jest typu Make Up No Make Up, ale oczy cudownie błyszczą w sztucznym świetle. Tworząc swoją wersję próbowałam uzyskać ten efekt tym co mam w swojej kosmetyczce. 


Pierwszą i chyba najważniejszą rzeczą w tym makijażu jest cera – idealnie wyrównany koloryt i zakryte wszelkie niedoskonałości – ja użyłam do tego podkładu Pharmaceris F Fluid matujący z laktoflawiną SPF 20 w kolorze 02 Naturalny oraz korektora w kremie Inglot w kolorze 66. 

Zanim przejdziemy do błyskotek na powiece trzeba wyrównać jej koloryt oraz lekko ją ocieplić. Do tego użyłam cienia w kremie (paletka Sleek Primer Pallete, cień Truffle) w kolorze ciepłego, lekko opalizującego brązu. Kolor delikatnie nałożyłam palcem, żeby uzyskać tylko poświatę, a nie mocny kolor. Cień w kremie będzie świetną bazą pod cień sypki, który nada cudownego blasku. A tym cieniem jest w moim przypadku HEAN Loose Eyeshadow Intensywnie Kryjące Perły Sypkie nr 259 Frozen White. Dolnej powieki niczym nie podkreślam. Kąciki wewnętrzne dodatkowo rozświetlam też cieniem w kremie (paletka Sleek Primer Pallete, cień Moonshine) w kolorze zimnej bieli. Mocno tuszuję rzęsy. Ja od siebie dodałam jeszcze białą kredkę na linię wodną (Catrice Kohl Kajal Eyeliner Eye Liner Pencil White 040) ponieważ moje dzisiejsze spojrzenie wyglądało na bardzo zmęczone.


Na ustach szminka w kolorze zbliżonym do tego, który ma Beyonce (L’Oreal Color Riche Made For Me Naturals nr 235 Nude). 

W moim przypadku marnych rzęs przydałaby się tutaj sztuczne, ale na co dzień zabawa z nimi mi się nie uśmiecha. Wydaje mi się, że to całkiem fajny makijaż nawet na co dzień. Jest prosty, szybki i bardzo minimalistyczny, ale urokliwy i kobiecy.
Enjoy!!! ;o)
21 comments to “Makijaż: W stylu Beyonce I Was Here (United Nations World Humanitarian Day)”
  1. Makijaz super na dzien i Twoje wykonanie rowneiz… Ale jedyne co mnei strasznei razi nie tylko w tym makijazu ale rowniez w innych bo obserwuej Twojego bloga i widze 🙂 Rzesy…jak dla mnie zly tusz zle rozczesane a mzoe nawet i za duzo tuszu? Staraj sie je rozczesac po kazdej warstwie i tez nei przasadzac z nim . Pozdrawiam

    • Tak właśnie wyglądają moje rzęsy po każdym jakimkolwiek tuszu. I tu Cię zaskoczę: to są właśnie rozczesane rzęsy! Specjalnie je rozczesywałam grzebykiem i nic. Takie są moje rzęsy… bardzo trudne do okiełznania czymkolwiek. A żeby tego było mało mają lepsze i gorszej dni. Czasami fajnie się podkręcą i ułożą a następnego dnia katastrofa. Załamka… (płacze).

    • wiem o co chdozi bo moje maja podobnie ale znalazlam metode i troszke lepiej wygladaja 🙂 Wiadomo nei sa dluzsze i gesciejsze ale latwiej sie je uklada 🙂 A mianowciei kupilam sobie odzywke do rzes i to taka najzwyjlejsza z wibo czy tam my secret za ok 10 zl i po niej lepiej mi ukladaja sie moej rzesy codziennie stosuej przed nalozeniem tuszu 🙂 nie rosna po niej dlugasne rzesy itp bo to nei rvitallash czy inne cudo ale to jak ze stylizacja wlosow po dzywce lepiej sie ukladaja 🙂 sprobuj mzoe i tobie to cos da 🙂

    • Ja osobiście jest fanką czegoś bardziej wyrazistego i mocniejszego na oku, ale od czasu do czasu nachodzi mi taka ochota na eteryczne, minimalistyczne looki. W końcu Kobieta zmienną jest… ;P

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony tutaj komentarz, Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna :) Chcesz zareklamować swój blog/stronę? Wpisz adres w polu Witryna internetowa, na pewno na nią zajrzę :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.