Paznokcie: Diamentowy serdeczny

Jutro wyjeżdżam na długi weekend więc manicure oczywiście w wakacyjnych kolorach. W ruch także poszedł mój najnowszy nabytek z Essence.
Serdeczny paluszek ubrany jest w Barbra Cosmetics Colour Alike nr 4 „Coral Red” oraz w diamenty z Essence Nail Art Twins Glitter Topper nr 02 „Julia”. Reszta paluszków to Barbra Cosmetics Q – seria limitowana – Lato w pełni – 151 „Miętus”.
 

Enjoy!!! ;o)

Recenzja: FlosLek Żel do powiek i pod oczy

POD LUPĄ: 

ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I ALOESEM DO POWIEK I POD OCZY
Łagodzi podrażnienia spowodowane zabiegami kosmetycznymi 
ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I RUMIANKIEM DO POWIEK I POD OCZY
Łagodzi podrażnienia. Zmniejsza zaczerwienienie i pieczenie oczu

CENA: 
ok. 7 zł

OPAKOWANIE:

15 ml

OPAKOWANIE STARCZA NA:
ok. 3-4 miesięcy

OBIECANKI PRODUCENTA:

ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I ALOESEM DO POWIEK I POD OCZY
Łagodzi podrażnienia spowodowane zabiegami kosmetycznymi 
Preparat przeznaczony do pielęgnacji okolic oczu. Zawiera aktywne ekstrakty ze świetlika lekarskiego i aloesu oraz alantoinę. Przynosi ulgę i powoduje ustąpienie uczucia tzw. „ciężkich powiek”, charakterystycznego dla zmęczonych oczu. Łagodzi podrażnienia, zaczerwienienie, pieczenie spowodowane zabiegami kosmetycznymi takimi jak demakijaż czy henna. Likwiduje nadmierne złuszczanie się naskórka wokół rzęs. Po zastosowaniu występuje przyjemne uczucie delikatnego chłodzenia.  
ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I RUMIANKIEM DO POWIEK I POD OCZY
Łagodzi podrażnienia. Zmniejsza zaczerwienienie i pieczenie oczu 
Łagodny preparat przeznaczony do pielęgnacji skóry wokół oczu. Łagodzi podrażnienia, przynosi ulgę, zmniejsza zaczerwienienie, pieczenie. Usuwa uczucie tzw. „ciężkich powiek”. Działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo. Likwiduje złuszczanie naskórka wokół rzęs u osób stale wykonujących makijaż oczu przy użyciu cieni prasowanych i tuszu. 
W PRAKTYCE:
Wszystko co obiecuje producent to prawda.
PLUSY:
1. Idealnie nawilża, wygładza powieki (będziecie mieć gładkie powieki jak pupcia niemowlaka ;oP).
2. Efekt chłodzenia jest bardzo przyjemny, delikatny, nie natarczywy – cudownie otwiera jeszcze zaspane oczka z rana a wieczorem koi zmęczone oczy po całym dniu (u mnie nawet efekt podniesienia opadającej powieki na kilka minut).
3. Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu, formuła żelu sprawdzi się przy tłustych powiekach bo ich nie przetłuści a nawet lekko odtłuści.
4. Jest tak delikatny, że nawet jak ten produkt dostanie się Wam do worka spojówkowego oko się nie podrażni ani nie zacznie łzawić, jest neutralny dla oka.

MINUSY:
dla mnie BRAK ;oD
Ale dla suchych powiek oraz skóry wokół oczu może być zbyt mało treściwy oraz nawilżający ponieważ jest to żel a nie tłusty krem.
Nie zdejmie opuchlizny spod oczu, ale minimalnie ją spłyci (ja nie mam tego problemu).

CZY KUPIĘ PONOWNIE: 
Już kupiłam ;o)

PODSUMOWANIE:
Kupiłam go z myślą o pielęgnacji moich powiek ponieważ jak wiecie kocham makijaż oka i robię go praktycznie codziennie. Dzień w dzień malowanie oczu a później demakijaż bardzo podrażnia i niszczy powieki – DZIĘKI TEMU ŻELOWI TO MI NIE GROZI. Nieziemski kosmetyk.
Dostępne są także inne wersje tego żelu (nawet wersja dla mężczyzn):

Haul: Lakiery Essence Multi Dimension

Wpadłam do SuperPharm tylko po żel pod oczy i do powiek z FlosLeku i przeszłam obok szafy Essence. Była wyprzedaż lakierów Multi Dimension za 3,99 zł sztuka (normalna cena to 7,99 zł).
Oczywiście kolory były już przebrane, ale dorwałam całkiem fajne kolory:
  • nr 39 SPICY – matowa, mleczna czekoladka
  • nr 56 PRINCESSES RULE! – różowe drobinki zatopione w mlecznej bazie
  • nr 59 PURPLE DIAMOND – gęsty, drobno zmielony brokat różowo – srebrny
  • nr 62 MUST-HAVE – perłowa szarość
  • nr 65 MIDNIGHT ROCKER – niby matowy granat, ale wpada troszeczkę w ciemny fiolet (mój faworyt)
nr 39 SPICY
nr 56 PRINCESSES RULE!
nr 59 PURPLE DIAMOND
nr 62 MUST-HAVE
nr 65 MIDNIGHT ROCKER

Makijaż: Popiel czy fiolet?!

Wersja makijażu dla niezdecydowanych – co wybrać popiel czy fiolet?! Tym razem nie musicie wybierać ;o) Cień Inglot 502 Double Sparkle wam to ułatwi. 
Inglot 502 Double Sparkle to mieszanka fioletu oraz popielu złamane odrobinką brązu.

Na całą powiekę nałożyłam Inglot 502 Double Sparkle, w załamaniu popielaty brąz (Inglot 376 Matte), fioletowe zewnętrze „V” to Inglot 377 Matte, a w wewnętrznym kąciku Inglot 501 Double Sparkle.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Essence Soft Touch Mousse make-up w kolorze 07 Matt Nude
  • róż z e.l.f. Contouring Blush and Bronzing Powder
Oczy:
  • Inglot 376 Matte
  • Inglot 377 Matte
  • Inglot 501 Double Sparkle
  • Inglot 502 Double Sparkle
Usta:
  • L’Oreal Pomadka Color Riche nr 235 Nude
Enjoy!!! ;o)

Makijaż z paletki Sleek: Dzienny

Wreszcie mi się udało stworzyć lekki, delikatny i dzienny makijaż przy pomocy Paletki „Oh So Special” Sleek. Ostatnio miałam dość ciężką rękę, szczególnie do brązów z tej paletki.

Na całej powiece jest cień Gateau, w załamaniu Boxed, pod łukiem brwiowym leciutko maźnięte różowym cieniem Pamper, a w kąciku wewnętrznym Bow.


Dziś maksymalnie wykorzystałam tą Paletkę ponieważ jako różu użyłam cienia Organza a brwi zrobiłam cieniem Wrapped Up.


Użyte kosmetyki:
Twarz:

  • Essence Soft Touch Mousse make-up w kolorze 07 Matt Nude
  • jako różu – cień Organza z Paletki „Oh So Special” Sleek
Oczy:
  • Cień: Bow, Pamper, Gateau, Boxed z Paletki „Oh So Special” Sleek
Enjoy!!! ;o)
PS. Przepraszam za odbitą maskarę na oku, ale makijaż robiony o 5:30 rano – niedopatrzenie ;o/

Haul: Natura, Biedronka, Apteka

Wiem, wiem, wiem…. znowu zakupy!!! Ale tym razem produkty, które sobie zaplanowałam na ten miesiąc a nie jakieś zachcianki.

A oto co upolowałam z mojego małego „rajdu” po sklepach:
Biedronka:

  • 2 x farba Garnier Color Naturals z lusterkiem gratis za 16,99 zł – moja ukochana farba, już straciłam nadzieje, że znajdę swój kolor a tu jakby czekało na mnie ostatnie opakowanie ;oP
  • zmywacz biedronkowy za 3,39 zł – zakochałam się i nie chce innego
Natura:
  • Podkład w musie Essence Soft Touch Mousse w kolorze 07 Matt Nude za 15,99 zł – uważajcie na kolory, bo 01 w skali Essence nie oznacza najjaśniejszego odcienia, według Essence 04 i 01 to są kolory Light, a następne to Medium i ku mojego zdziwieniu mój okazał się kolor 07, który już jest kolorem Medium; szukam podkładu dla siebie na co dzień nic ciężkiego, ale średnio kryjącego i dlatego chce przetestować różne formuły podkładów – tym razem mus.
  • jest promocja na lakiery Essence Multi Dimension za 6,99 zł – ja wybrałam nr 76 Cool and the gang; uwielbiam lakiery z tej serii ponieważ mają super krycie już przy jednej warstwie nawet przy jasnych kolorach
  • od zawsze chciałam sobie kupić te diamenciki w lakierze (nie wiem dlaczego tego wcześniej nie zrobiłam :oD) – Essence Nail Art Twins Glitter Topper nr 02 Julia za 7,99 zł
Apteka (Milenium):
  • już miałam wychodzić z CH a patrze na wystawie apteki zestaw z La Roche-Posay Effaclar K z żelem do mycia twarzy, może już nie w takie super promocji jak było kiedyś, ale tym razem zapłaciłam za niego 53 zł więc chyba nie jest tak źle, to już moje drugie opakowanie, bo kuracja Effaclarem jest dla mnie idealna. Recenzja już wkrótce.

  • Maść Nagietkowa za 3,85 zł – muszę zacząć ratować moje popękane pięty bo to naprawdę nieestetycznie to wygląda, a mam z tym ogromne problemy, krem z Scholl na popękane pięty raczej sobie średnio radzi ;o/
Enjoy!!! ;o)

Recenzja: e.l.f. Podkład mineralny z filtrem SPF 15

POD LUPĄ: 
e.l.f. Podkład mineralny z filtrem SPF 15 (mój jest w kolorze Light)

CENA: 
6,99 euro czyli ok. 25 zł

OPAKOWANIE:
3,5 g (maleństwo – zdjęcie dla porównania)
OPAKOWANIE STARCZA NA:
wyłącznie na miesiąc przy codziennym używaniu

OBIECANKI PRODUCENTA (skopiowane ze strony e.l.f.):
Ultralekki podkład mineralny pozwalający osiągnąć nieskazitelny, zdrowy i promienny wygląd. Podkład wzbogacono w kluczową dla pielęgnacji skóry witaminę E będącą silnym antyoksydantem. Dzięki składnikom odbijającym padające na skórę światło podkład sprawia optyczne wrażenie zmniejszenia porów oraz wygładzenia niedoskonałości i zmarszczek. Cera wręcz promienieje zdrowiem! Puder jest bardzo delikatny, a mimo to bardzo trwały. Nie podrażnia skóry i zapewnia wysoką ochronę przed szkodliwym promieniowaniem dzięki zawartości filtra SPF 15. Podkład ten może być stosowany do wszystkich typów cery w tym także do cery wrażliwej i problematycznej.
Wszystkie kosmetyki mineralne firmy e.l.f. są w 100% na bazie składników mineralnych – bez substancji chemicznych i bez konserwantów.

W PRAKTYCE:
PLUSY:
1. Idealny podkład dla cery tłustej i problematycznej  – zmniejsza wydzielanie sebum nawet o 50%, matowienie nawet do 12h bez poprawek w ciągu dnia, brak wyprysków po jego stosowaniu.
2. Idealny na lato (sprawdzony przy temperaturach powyżej 25 stopni!!!) – nie spływa, nie ściera się, skóra mniej się poci ponieważ skóra oddycha pod tym podkładem.
3. Brak efektu maski nawet przy nałożeniu 2-3 warstw, bardzo naturalny efekt.
4. Krycie od lekkiego do średniego w zależności od ilości warstw.
MINUSY:
1. Bardzo niewydajny – wystarcza wyłącznie na miesiąc.
2. Uważajcie na KOLOR!!! 
W opakowaniu i aplikowany na sucho jest prawie że idealnym kolorem dla mnie, ale dziwne rzeczy dzieją się z nim po aplikacji na mokro. 
Kolor Light staje się pomarańczowo – różowy!!! (patrz zdjęcie)

  
Co gorsza tego podkładu nie da się aplikować na sucho bo zbyt się pyli, jest zbyt suchy co powoduje, że cały podkład unosi się w powietrzu a nie na naszej twarzy. Przy nakładaniu na mokro trzeba równomiernie zwilżyć pędzel (ale nie zmoczyć) bo tam gdzie będzie suchy będzie inny kolor a tam gdzie mokry będzie inny więc otrzymacie na twarzy placki dwóch różnych kolorów niby tego samego produktu.

CZY KUPIĘ PONOWNIE: 
zdecydowanie NIE!!!
PODSUMOWANIE:
Obcowanie z tym podkładem nauczyło mnie jednego: moja tłusta skóra pokochała minerały i dlatego pójdę tą drogą szukając mojego idealnego podkładu na co dzień. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Enjoy!!! ;o)

Haul: SuperPharm

Do SuperPharm wybieram się zawsze jak wychodzi ich nowa gazetka. Tylko na promocjach i kuponach z karty LifeStyle warto tam kupować. 


Skorzystałam z następujących bonusów:
  • przy zakupach powyżej 25 zł można było kupić antyperspirant z Vichy za 17,99 zł (normalna cena ok. 33 zł) – jeden z lepszych, jak go użyjecie nie będziecie chciały innego
  • mydło Carex za 4,29 zł za 250 ml (normalna cena 6,99 zł)
  • peeling z Joanny 200 ml za 6,99 zł (normalna cena ok. 10 zł)
  • wszystkie produkty z Biovax czyli szampony, maski, odżywki itd. są za 11,99 zł (normalna cena ok. 20 zł)
  • peeling enzymatyczny z Lirene 75 ml za 8,49 zł (kupon z LifeStyle)
  • żel do mycia twarzy z Lirene za 9,99 zł (kupon z LifeStyle)
  • Lacalut Aktiv za 7,99 zł (normalna cena ok. 13 zł)
  • krem Vichy Aqualia Thermal za 46,99 zł (kupon z LifeStyle)
  • jako gratis do zakupów tym razem dostałam upominek w postaci lusterka Vichy oraz Preparat do demakijażu twarzy i oczu 30 ml z Vichy


W obowiązującej gazetce (KLIK) jest jeszcze wiele fajnych promocji więc jeśli macie okazję to wybierzcie się do SuperPharm. ;o)

Enjoy!!! ;o)

Makijaż: Klasyczny Granat

Dlaczego nazwałam te makijaż „klasyczny granat”? Mimo, że jest to dość ciemny makijaż według mnie jest dostojny, klasyczny, z klasą…


Na całą powiekę nałożyłam cień Inglot 483 Double Sparkle (zawiera piękne, niebieskie drobinki, ale niestety gdzieś się zagubiły przy nakładaniu i został sam matowy granat). 

W załamaniu i ponad nim nie chciałam nałożyć czegoś oczywistego aby uzyskać wrażenie załamania np. sam brąz. Dlatego też w załamaniu roztarłam Inglot 387 Matte (matowy, jasny mysi kolor). Ku górze roztarłam go Inglot 353 Matte, a po między 387 a 353 nałożyłam odrobinkę Inglot 360 Matte. Dzięki połączeniu tych trzech kolorów wyszedł całkiem fajny efekt. 
Dla rozświetlenia wewnętrznego kącika nałożyłam Inglot 448 Pearl. 

A oto efekt końcowy:

Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Rimmel Lasting Finish Foundation w kolorze 103 True Ivory
  • e.l.f. Healthy Glow Bronzing Powder w kolorze Sun Kissed
Oczy:
  • Inglot 353 Matte
  • Inglot 360 Matte
  • Inglot 387 Matte
  • Inglot 483 Double Sparkle
  • Inglot 448 Pearl
Usta:
  • NYX Round Lipstick w kolorze Strawberry Milk (LSS 595)
Enjoy!!! ;o)

Haul: Ciucholand

Uwielbiam zakupy w takich miejscach. Nigdy nie wiem na co trafie danego dnia: fajna bluzka, jeansy za grosze czy może torebka?! 
Niedaleko gdzie pracuje jest taki duży ciucholand  „Stolica mody” i zawsze we wtorki mają dostawę. Mają odzież z Anglii bo widać jakie marki przeważają np Georgie, Next, Dorothy Perkins czy Papaya. 
Zawsze do takich miejsc idę z nastawieniem: „zobaczymy to będzie”. Tym razem się obłowiłam, bo upolowałam aż 8 bluzek.

Znalazłam dwie takie same (tylko w różnych kolorach) bluzeczki z Papaya. Można je nosić w dwojaki sposób: albo jako samodzielna, zapięta  bluzka albo jako rozpinana narzutka na top.










Nowiuteńka (jeszcze z metką) bluzeczka z bufkami i ozdobnymi guziczkami w moim ulubionym kolorze zieleni. Nie ważne jaki odcień zieleni ważne, że zielone ;oP










Znowu na zielono tym razem od Next. Dla mnie bluzka może nie mieć żadnego nadruku, ale musić mieć fajny detal. Ta ma rękawki motyki oraz „dziurkę” na plecach.










Także bluzeczka od Next. W stylu trochę vintage pomieszane z folkiem. Kolorystycznie troszeczkę dziwna, ale urzekł mnie wyszywany motyw na dole oraz gumeczka w pasie dzięki czemu fajnie układa się na ciele.









Jedna z moich ulubionych z tego polowania. Niby zwykły t-shirt (Evans) z nadrukiem, ale detale powalają. Zebrane rękawki optycznie wyszczuplają ramiona, jest asymetryczna tzn. tył jest dłuższy oraz ten zamek na plecach – istne cudo w rockowym stylu.









Sukienko-tunika (Dorothy Perkins) w kwiatowy motyw. Początkowo jak ją zobaczyłam na wieszaku pomyślałam: „zbyt krzykliwa, te kwiaty są zbyt chaotyczne jako samodzielny wzór”. Ale przymierzyłam… i się zakochałam. Ma marszczenie pod biustem dzięki czemu pięknie dopasowuje się do sylwetki, a szarfę można wiązać i z tyłu i z przodu, a także ma ukryte kieszenie co nadaje jej kobiecego, ale niezobowiązującego stylu.





Zwykły biały topik (New Look) na cieniutkich ramiączkach z haftowanym dekoltem – takich topów nigdy za wiele. Do tego jest jak nowa, kolor bieli powala.